Powiatowe perpetuum mobile

opublikowano: 17-03-2019, 22:00

Dzięki samorządowym autobusom w Lipnie uczniom łatwiej dotrzeć do szkół, więc nie opuszczają powiatu. W rezultacie rośnie budżetowa dotacja oświatowa i samorząd stać na autobusy

Jednym z kluczowych punktów trwającej kampanii wyborczej jest walka z wykluczeniem transportowym. W Polsce aż 14 mln mieszkańców nie ma dostępu do komunikacji publicznej. Jeszcze niedawno białą plamą na mapie połączeń był także powiat lipnowski. Lokalnym władzom udało się jednak zbudować przedsiębiorstwo transportowe, oferujące usługi autobusowe dla 66 tys. mieszkańców.

Dzięki uruchomieniu komunikacji autobusowej w Lipnie nawet o stu
uczniów więcej niż dotychczas mogło skorzystać z oferty powiatowych szkół
średnich. Daje to wzrost dotacji oświatowej o około 600 tys. zł rocznie.
Wyświetl galerię [1/2]

ZASTRZYK FINANSOWY:

Dzięki uruchomieniu komunikacji autobusowej w Lipnie nawet o stu uczniów więcej niż dotychczas mogło skorzystać z oferty powiatowych szkół średnich. Daje to wzrost dotacji oświatowej o około 600 tys. zł rocznie. Fot. ARC

— Mamy 19 nowych pojazdów, a jeszcze w tym roku chcemy kupić jeden lub dwa — mówi Krzysztof Baranowski, starosta z Lipna.

We flocie są zarówno duże autobusy, jak i 19-osobowe mercedesy. Samorząd samodzielnie sfinansował ich zakup i leasing. Krzysztof Baranowski informuje, że zdecydował się na budowę samorządowego przewoźnika, ponieważ nie był zadowolony z usług podmiotów zewnętrznych. Próbował rozmawiać z firmami o wspólnej organizacji przewozów, ale — jak twierdzi — oferowały starą flotę i drogo wyceniały usługi. Starosta szacuje, że samorządowy przewoźnik co miesiąc sprzedaje 20 tys. biletów jednorazowych i ponad 600 miesięcznych. Pojazdy są też wynajmowane, np. na wycieczki, uczniom i emerytom. W 2017 r. wynajęto je 240 razy, w 2019 — prawie 500 razy.

Naczynia połączone

Lipnowska komunikacja działa prawie jak perpetuum mobile.

— Często korzysta z niej młodzież. Dzięki temu, że stworzyliśmy system transportu publicznego, uczniowie częściej decydują się na naukę w ponadpodstawowych szkołach powiatowych. Nie muszą dojeżdżać do Torunia czy Włocławka albo mieszkać w internacie. Dzięki temu, że zostają, powiat otrzymuje wyższą dotację oświatową i mniej musi dopłacać do utrzymania szkół — opowiada Krzysztof Baranowski.

Samorząd lipnowski rocznie dopłaca do szkół 1,5 mln zł, a inni lokalni włodarze kilkakrotnie więcej. Stać go więc na finansowanie transportu. Jego roczny koszt sięga około 4 mln zł, z czego samorząd dokłada 1,2 mln zł. Sporą część pokrywają pasażerowie, którzy bilet na trasie do 10 km mogą kupić już za 4 zł. W wakacje uczniowie jeżdżą za darmo. Oferta powiatu lipnowskiego pozwala pokryć 70-80 proc. potrzeb transportowych mieszkańców. Inni samorządowcy koszty budowy systemu szacują wyżej. Niedawno Adam Struzik, marszałek Mazowsza, w którym jest ponad 37 powiatów i pięć miast na prawach powiatu, ocenił, że na organizację transportu potrzebuje rocznie 500 mln zł. Dałoby to 11-13,5 mln zł na powiat.

Prawo i pieniądze

Krzysztof Baranowski twierdzi, że aby zachęcić polskie samorządy do budowy systemu transportowego w całym kraju, konieczne jest wprowadzenie przez rząd przepisów, które jasno określą zasady organizacji oraz wskażą podmioty odpowiedzialne za budowę lokalnej komunikacji. Niedawno Ministerstwo Infrastruktury przedstawiło dziesiątąwersję projektu ustawy o publicznym transporcie zbiorowym, w którym proponuje, że samorządy niższych szczebli będą zgłaszać marszałkom województw potrzeby transportowe, a samorządy wojewódzkie będą je optymalizować i odpowiadać za transport. Krzysztof Baranowski uważa, że organizacją komunikacji publicznej powinni zająć się wójtowie lub starości, bo lepiej znają potrzeby mieszkańców.

Mimo że Lipno samodzielnie finansuje lokalną komunikację, Krzysztof Baranowski uważa też, że konieczne jest zbudowanie spójnego modelu finansowania. Rząd w kampanii wyborczej obiecał transportowe dotacje wysokości 800 mln zł rocznie — projekt ustawy przewidujący takie dofinansowanie właśnie się pojawił. Lipnowski starosta szacuje, że pozwoli to na dopłaty sięgające 80 gr za wozokilometr, a całkowity koszt przewozu wynosi 3-3,2 zł za wozokilometr. Pozostałą kwotę musieliby więc pokryć samorządowcy lub pasażerowie. Nie wszystkich będzie na to stać. Bez dodatkowych funduszy samorządy mogą zbudować transport, który okaże się zbyt drogi dla mieszkańców, niedostosowany do ich potrzeb i w konsekwencji nieefektywny.

Krzysztof Baranowski podkreśla też, że zorganizowany transport pozwala poprawić bezpieczeństwo ruchu drogowego oraz wyrównuje szanse mieszkańców miast i wsi, np. w zakresie dostępu do szkół, placówek medycznych czy kulturalnych. W dużych miastach osoby, które skończyły 70 lat, mają bezpłatny dostęp do wielu rodzajów komunikacji publicznej, na wsi często nie mają żadnego.

OKIEM EKSPERTA

Warto dać szansę konkurencji

MICHAŁ WOLAŃSKI, adiunkt w Katedrze Transportu SGH

System transportu publicznego w powiecie lipnowskim może być wzorem do naśladowania dla innych samorządów, choć moim zdaniem niektóre jego elementy można zrealizować inaczej. Starosta dobrze zarządza powiatem — zbudowany przez niego system, oparty na własnym zakładzie transportowym, sprawnie funkcjonuje. Doświadczenia z komunikacji miejskiej wskazują jednak, że zazwyczaj bardziej efektywny jest model konkurencyjny, w którym usługi przewozowe świadczą zarówno podmioty komunalne, jak i prywatne. W przypadku innych samorządów lepiej więc może sprawdzić się budowa komunikacji publicznej we współpracy z podmiotami komercyjnymi. Kupując tabor, warto także zwrócić uwagę na to, by był dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych — jest niewiele droższy od tradycyjnego. W Lipnie nie zdecydowano się też na udostępnienie pojazdów transportujących uczniów do szkół podstawowych innym pasażerom, a warto to zrobić, bo wówczas tabor jest wykorzystywany bardziej efektywnie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu