Samorządowcy policzyli ile potrzebują do 2030 r. na utrzymanie i modernizację dróg powiatowych, liczących 127,7 tys. km. To jedna trzecia wszystkich tras w kraju.
- Stan techniczny większości dróg powiatowych jest zły, a nawet bardzo zły i wymaga modernizacji (szczególnie obiekty inżynieryjne, wśród których jest aż 11 849 mostów i wiaduktów, 21 przepraw promowych oraz 167 tuneli i przejść podziemnych). Przy obecnym obciążeniu dróg powiatowych (często przekraczającym znacząco normy) ich trwałość oscyluje w granicach 5 do 8 lat. Obecnie\ większość samorządów, ze względu na ograniczone środki finansowe nie jest w stanie sprostać zadaniu jakim jest przebudowa dróg. Mimo to wydatki samorządów powiatowych na utrzymanie sieci dróg wzrosły na przestrzeni sześciu lat aż czterokrotnie, a wydatki inwestycyjne ponad pięciokrotnie – pisze na stronie internetowej "Warto wiedzieć" Marek Wójcik, dyrektor w Związku Powiatów Polskich.
Samorządowcy potrzebują:
- 86 mld zł na przebudowę bądź remont 86 tys. km dróg powiatowych
- 37 mld zł na rozbudowę bądź budowę 12 tys. km dróg powiatowych
- 6,7 mld zł na bieżące utrzymanie tras
W sumie samorządowcy powinni uzbierać prawie 130 mld zł. Jak przekonuje Marek Wójcik, to ciężar nie do udźwignięcia – tym bardziej, że w nowej perspektywie unijnej nie będzie pieniędzy na drogi lokalne.
„Dlatego ZPP niezmiennie, od dwóch lat proponuje utworzenie funduszu modernizacji dróg powiatowych. Wspierałby on proces budowy, przebudowy i rozbudowy sieci drogowej. Środki tworzące fundusz pochodziłyby z wpłat podatku od towarów i usług odprowadzanych przez powiaty realizujące wydatki majątkowe. (…) Inicjatywę tę będziemy nieustająco prezentować politykom. Licząc na ich zrozumienie, że tego typu fundusz może być doskonałym pomysłem na wzmocnienie mechanizmów rozwoju kraju i wyjścia z kryzysu finansowego. Sam się sobie dziwię, ale wierzę, że znajdą się politycy, których przekonają te argumenty” – podsumowuje Marek Wójcik.