Powietrzne taksówki dla rządu

Katarzyna Jaźwińska
02-10-2003, 00:00

Przetarg na samoloty dla rządu mieli wygrać Francuzi. Tajemnicą poliszynela było, że taki finał konkursu to zadośćuczynienie za wybór amerykańskiego myśliwca F-16. Okazało się jednak, że na zakup samolotów nie ma pieniędzy w budżecie, przetarg został unieważniony bo jedynie Francuzi złożyli ofertę.

Wiele wskazuje na to, że nie tylko wojsko, ale także członkowie rządu będą latać samolotami oferowanymi przez Amerykanów. Firma NetJets przedstawiła propozycję dzierżawy, czy częściowego zakupu, samolotów przez polską administrację. W ciągu miesiąca obiecuje, że złoży formalną ofertę.

Amerykanie argumentują, że wybór ich powietrznych taksówek jest o wiele tańszy niż zakup i utrzymywanie własnych samolotów. Skoro tak — to może rzeczywiście warto zastanowić się nad ich propozycją. Tylko co na ten wybór powiedzą Francuzi? Istnieje prawdopodobieństwo, że nie będą mieli większych zastrzeżeń. Flota NetJets to przecież m.in. francuskie Falcony czy hiszpańskie Casy. A samolotami, którymi dysponuje rząd, dłużej latać się nie da.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Jaźwińska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / / Powietrzne taksówki dla rządu