Powodów do narzekań nie było wiele

Marcin Bołtryk
opublikowano: 2004-02-19 00:00

Przedstawiciele branży TSL są zadowoleni z minionego roku. Jeżeli coś postrzegają w kategorii porażki, to tylko skutki działań ministra infrastruktury.

Jan Hoheker dyrektor ds. logistyki i rozwoju w Wincanton Trans European Polska

— Rok 2003 był udany dla branży transportowo-logistycznej. Mimo zaostrzenia regulacji prawnych (ustawy o transporcie drogowym) już teraz możemy mówić o dużo łatwiejszym przepływie towarów i usług. Coraz częściej nasi klienci oczekują wyjścia poza granice Polski i realizacji kompleksowych usług w regionie obejmującym więcej niż jeden kraj. Efektem takich zmian preferencji zleceniodawców i wzrostu chłonności rynków naszych sąsiadów może być zdecydowane zwiększenie się eksportu.

Marek Różycki prezes Masterlink Express

— Podjęta 4 lata temu restrukturyzacja przyniosła efekty w 2003 r. Pierwszy raz od rozpoczęcia realizacji „programu naprawczego” zanotowaliśmy dodatni wynik finansowy. Prognozowany na 2003 r. zysk — 800 tys. zł — okazał się dużo większy i wyniósł 5 mln zł.

Jacek Przybyłowski dyrektor sprzedaży i marketingu UPS Polska

— W 2003 r. UPS zmieniło swoją identyfikację wizualną. Zmiana ta odzwierciedla rozwój firmy na świecie w ciągu ostatnich lat, który wiąże się z ekspansją UPS oraz poszerzeniem wachlarza usług o rozwiązania z zakresu organizacji łańcucha dostaw.

Grzegorz Bielowicki prezes VOS Logistics Polska

— Najważniejsze wydarzenia roku 2003 dla branży to trzy fuzje. DHL-Deutsche Post-Servisco, P&O-Wincanton i Vos-Euroad. W kategorii katastrof wymieniłbym tylko jedno nazwisko — Marek Pol.

Aleksander Morozowski prezes DHL Express/ /Servisco

— Jednym z ważnych wydarzeń w 2003 r. było wprowadzenie nowego prawa pocztowego. Ujednoliciło i uprościło ono definicje usług kurierskich. Dzięki temu interpretacje przepisów stały się bardziej czytelne zarówno dla Urzędu Regulacji Poczty i Telekomunikacji, jak i dla operatorów logistycznych.

Krzysztof Trześniewski prezes Frans Maas Polska

— To był dobry rok zarówno dla całej branży, jak i dla naszej firmy. Dokonane w latach poprzednich inwestycje Frans Maas w Polsce przynoszą konkretne efekty. Rok 2003 zaowocował ponad 30-proc. wzrostem przychodów, w porównaniu z rokiem poprzednim. Był dla nas również czasem umacniania silnej pozycji w innych krajach Europy Wschodniej i Środkowej.