Powstanie "czarna księga" błędów systemu ochrony zdrowia

opublikowano: 2007-02-23 15:37

Okręgowa Rada Lekarska (ORL) w Warszawie zapowiada stworzenie "czarnej księgi" błędów systemu ochrony zdrowia. Będzie to lista przypadków śmierci i powikłań u pacjentów, spowodowanych niedofinansowaniem służby zdrowia i jej wadliwą organizacją.

Okręgowa Rada Lekarska (ORL) w Warszawie zapowiada stworzenie "czarnej księgi" błędów systemu ochrony zdrowia. Będzie to lista przypadków śmierci i powikłań u pacjentów, spowodowanych niedofinansowaniem służby zdrowia i jej wadliwą organizacją.

ORL alarmuje też, że sprawa zatrzymania kardiochirurga ze szpitala MSWiA wpłynęła na drastyczne zmniejszenie liczby przeszczepów.

"Dziś ludzie nie wiedzą, ile osób umiera na przykład dlatego, że w szpitalu zabrakło respiratora i nikt nie wszczyna śledztw w takich sprawach. A stanąć przed sądem w takich wypadkach powinno państwo, politycy" - powiedział w piątek na konferencji prasowej przewodniczący ORL w Warszawie dr Andrzej Włodarczyk. Według niego, opublikowanie księgi wymusi na decydentach zmiany systemu ochrony zdrowia w Polsce. Przypadki kwalifikujące się do "czarnej księgi" można zgłaszać na adres mailowy: [email protected]

Zgłaszane tam przypadki powinny być szczegółowo opisane, tzn. zawierać imię i nazwisko poszkodowanego, jego wiek, miejscowość, w której przypadek miał miejsce i okoliczności zdarzenia. ORL zapewnia, że przekazane do księgi dane osobowe będą objęte tajemnicą.

Zapowiedź opublikowania "czarnej księgi" ORL ogłosiła w specjalnym apelu do lekarzy, który powstał w odpowiedzi na - jak to określiła Rada - "ujawnione w ostatnich dniach tzw. afery korupcyjne w szpitalach resortowych w Warszawie".

"Nie tolerując i nie usprawiedliwiając pojedynczych zachowań korupcyjnych, których jednak nie wolno utożsamiać z całym środowiskiem, nie można pomijać oczywistych - istniejących od lat - wad systemu ochrony zdrowia w Polsce, w ogromnym stopniu mających wpływ na ich występowanie" - napisano w oświadczeniu.

Przewodniczący ORL zaprotestował w nim ponadto przeciwko okolicznościom, w jakich doszło do zatrzymania kardiochirurga ze szpitala MSWiA Mirosława G. "Sposób, w jaki przeprowadzono spektakularne zatrzymanie lekarza oraz niektóre wypowiedzi członków rządu mogą wskazywać na to, że jest to działanie mające na celu zdyskredytowanie środowiska lekarskiego" - czytamy w oświadczeniu ORL.

Lekarze alarmują też, że sprawa zatrzymania kardiochirurga wpłynęła na drastyczne zmniejszenie liczby przeprowadzanych przeszczepów. "Koszt społeczny tego, co się ostatnio wydarzyło - mówię o sposobie zatrzymania - w odniesieniu do przeszczepiania narządów będzie ogromny" - powiedział prof. Wojciech Rowiński z Polskiej Unii Medycyny Transplantacyjnej. Poinformował, że w lutym (dane do środy) dokonano 16 pobrań narządów, podczas gdy w styczniu było ich 47.

Włodarczyk podał przykład z jednego z warszawskich szpitali, gdzie rodzina miała nie wyrazić zgody na pobranie narządów od pacjenta, motywując to stwierdzeniem: "nie będziemy nabijali kabzy lekarzom". "W innym warszawskim szpitalu jest pacjent, który nie żyje - stwierdzono u niego śmierć mózgową. W takich przypadkach pacjenta odłącza się od respiratora i stwierdza zgon. Po ostatnich wydarzeniach lekarze w tym szpitalu boją się odłączyć pacjenta od aparatury" - powiedział Włodarczyk. Nie chciał powiedzieć, o które szpitale chodzi, argumentując to tajemnicą lekarską.

Przeciwko sposobowi zatrzymania kardiochirurga z MSWiA zaprotestowała też w piątek Naczelna Izba Lekarska (NIL). W wydanym oświadczeniu stwierdzono, że "samorząd lekarski sprzeciwia się nieprzestrzeganiu poszanowania godności człowieka, którego wina nie została udowodniona, ferowaniu wyroków przed zakończeniem postępowania, uogólnianiu odpowiedzialności na całe środowisko lekarskie". "Samorząd lekarski apeluje do polityków i dziennikarzy o poczucie odpowiedzialności za wspólne dobro i umiar podczas informowania o takich wypadkach" napisano w oświadczeniu NIL.

W związku z tym lekarze rozpoczęli akcję informacyjną, która ma pomóc w odbudowie społecznego zaufania do służby zdrowia. Jednym z jej elementów będą warsztaty szkoleniowe dla dziennikarzy na temat przeszczepów, audycje w mediach oraz kampania uświadamiająca w prasie.

W ubiegłym tygodniu sąd zdecydował o aresztowaniu zatrzymanego przez CBA ordynatora oddziału kardiochirurgii szpitala MSWiA w Warszawie Mirosława G. Prokuratura postawiła mu zarzut zabójstwa pacjenta oraz korupcji. Podczas konferencji prasowej minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro oraz szef CBA Mariusz Kamiński mówiąc o zarzutach postawionych Mirosławowi G., użyli - jak przypomina ORL - m.in. sformułowań: "dochodziło do czynów, które mieszczą się w kategorii zbrodni. Już nikt nigdy przez tego pana życia pozbawiony nie będzie".

W piątek Prezes Trybunału Konstytucyjnego prof. Jerzy Stępień odnosząc się do wypowiedzi sformułowanych podczas tej konferencji powiedział w radiu TOK FM, że Ziobro złamał konstytucję i powinien stanąć przed Trybunałem Stanu.(PAP)