Nasz system rozdziału dotacji na wsparcie rozwoju kadr nie zachwycił unijnego komisarza. Sytuację zmieni nowa instytucja dysponująca pieniędzmi na ten cel.
Zdaniem Vladimira Spidli, komisarza ds. zatrudnienia, równości szans i polityki społecznej, w Polsce brakuje powiązań między funduszami strukturalnymi, funduszem spójności i strategią lizbońską.
— Wykorzystanie pieniędzy nie przekłada się w prosty sposób na wzrost zatrudnienia. Ponadto, wciąż zbyt mało inwestuje się w rozwój kapitału ludzkiego — przekonuje Vladimir Spidla.
Jego zdaniem, system zarządzania Europejskim Funduszem Społecznym (EFS) jest w naszym kraju zbyt skomplikowany.
— Zawiłość tej struktury powoduje, że pieniądze nie docierają do regionów. Sugerujemy, aby polskie władze wykorzystały na prefinansowanie projektów realizowanych w ramach EFS zaliczki przekazane już z budżetu UE — to usprawni proces dofinansowania — mówi Vladimir Spidla.
Kolejna instytucja
Zwraca także uwagę, że dla Polski w następnej perspektywie finansowej przeznaczonych zostanie około 60 mld EUR z unijnych funduszy.
— Bez sprawnego zarządzania nie uda się spożytkować tych pieniędzy! Dobre projekty nie wystarczą — podkreśla Vladimir Spidla.
Lepszemu wykorzystaniu środków z EFS mają służyć zmiany w strukturze programów i instytucji.
— W kolejnej perspektywie finansowej instytucją wdrażającą dla programu Kapitał Ludzki będzie agencja rządowa podobna w swym kształcie do Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Będzie odpowiedzialna za podpisywanie umów z powiatowymi urzędami pracy, samorządami, ośrodkami pomocy społecznej. Nasze ministerstwo zaangażuje się zaś w większe, ogólnokrajowe projekty — mówi Kazimierz Kuberski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej.
Do końca marca powinien być znany dokładny kształt i zakres obowiązków nowego urzędu.
— Być może rolę nowej agencji będzie pełnić jedna z już istniejących jednostek ministerialnych, na przykład Centrum Partnerstwa Społecznego Dialog — mówi Kazimierz Kuberski.
Na dwie ręce
Z polecenia Komisji Europejskiej powstaną dwa programy wspierające rozwój zasobów ludzkich.
— 70 proc. środków z EFS zostanie wykorzystanych w ramach programów regionalnych. Pozostała część zasili program sektorowy — Kapitał Ludzki, w ramach którego chcielibyśmy realizować największe przedsięwzięcia. Zamiast organizować krótkie — kilkudniowe czy kilkutygodniowe — szkolenia, chcemy finansować studia wyższe lub zawodowe we współpracy z uczelniami. Zależy nam też na wsparciu organizacji pozarządowych — ze środków funduszu finansowane byłyby etaty dla dotychczasowych wolontariuszy — wyjaśnia Kazimierz Kuberski.