Łódzki Klub Biznesu zapowiada uruchomienie Handlowego Domu Polskiego w Moskwie. Placówka ma zwiększyć szanse skutecznego działania firm polskich na Wschodzie.
W pierwszej połowie 2002 r. powstanie w Moskwie Handlowy Dom Polski. Twórcy projektu, przedstawiciele Łódzkiego Klubu Biznesu, zapowiadają powołanie w tym celu spółki kapitałowej. Jej głównym zadaniem będzie otwarcie Polskiego Centrum Biznesu oraz budowa terminalu składowo-przeładunkowego.
Rola centrum informacyjnego będzie polegać przede wszystkim na prezentowaniu rosyjskim i wschodnim przedsiębiorcom ofert polskich firm. Władze Moskwy obiecały pomoc w znalezieniu w centrum miasta odpowiedniego lokalu o powierzchni co najmniej 1 tys. mkw.
— Dotychczasowe projekty handlowych domów polskich w różnych krajach Europy zakładały otwarcie wielobranżowych sklepów z towarami polskich producentów. Każdy z około 40 pomysłów zakończył się fiaskiem. My nie zamierzamy otwierać kolejnego sklepu w Moskwie, bo to mija się z celem. Chcemy powołać do życia punkt informacyjno-dystrybucyjny, umożliwiający polskim przedsiębiorcom dotarcie do sieci rosyjskich producentów. Organizowanie spotkań branżowych byłoby alternatywą dla gigantycznych targów moskiewskich — wyjaśnia Robert Karwowski, prezes Kapituły Łódzkiego Klubu Biznesu.
Ze strony rosyjskiej największe zainteresowanie polskimi wyrobami wykazują przedstawiciele branży tekstylnej, budowlanej, spożywczej, farmaceutycznej i chemiczno-kosmetycznej.
Drugim, ważnym miejscem dla polskich przedsiębiorców będzie terminal składowo-przeładunkowy. Ma on zapewnić naszym eksporterom obsługę celną, prawną i finansową, oraz ułatwić dostęp do innych regionów Rosji i Wschodu. Obiekt powstanie w strefie rozwoju gospodarczego, w sąsiedztwie lotniska Szeremietiewo. Przedsiębiorstwa prowadzące działalność w tej strefie mogą liczyć m.in. na ulgi w podatku dochodowym i podatku na fundusz ZUS.
Magazyny zostaną zbudowane w kilku etapach. Najpierw powstanie obiekt o powierzchni 2 tys. mkw. Głównym wykonawcą tego projektu będzie Energopol z Warszawy. Następnie przewiduje się budowę specjalistycznych magazynów dla potrzeb przedsiębiorców z poszczególnych branż.
Pomysłodawcy uważają, że uruchomienie centrum i składu celnego będzie kosztowało co najmniej 1 mln USD (około 4 mln zł). Inwestorów poszukują wśród małych i średnich przedsiębiorstw, które wnosiłyby do zawiązanej spółki kapitałowej od 10 tys. do 100 tys. zł.
— Znam doskonale realia rosyjskiego rynku i pochwalam pomysł domu handlowego w Moskwie. Przyznaję, że tym razem inicjatorzy realizują go konsekwentnie, w przeciwieństwie do swoich poprzedników — mówi Wiesław Szymański, prezes Pulsarexu, eksportera handlowego z Częstochowy.
Reprezentuje on jednocześnie przedsiębiorstwo Wkręt-Med, producenta wyrobów zamocowań z Kuźnicy Kiedrzyńskiej. Obie firmy są zdecydowane wejść do przyszłej spółki.
— Zainteresowanych naszym projektem jest obecnie około 100 polskich przedsiębiorstw — twierdzi Robert Karwowski.
Udziałami w przyszłej spółce interesuje się również Bank Gospodarki Żywnościowej, który ma swoje przedstawicielstwo w Moskwie.
— Prowadzimy także rozmowy z BGŻ w sprawie udzielania kredytu inwestycyjnego na preferencyjnych zasadach dla polskich firm. Jednocześnie rosyjski bank NIKoil wyraża gotowość do udzielania rosyjskim podmiotom kredytów obrotowych — mówi Robert Karwowski.
Firmy, które wejdą do spółki, mogą liczyć na udziały w dochodach z wynajmu powierzchni magazynowej oraz na preferencyjne stawki przeładunkowo- -składowe w stosunku do innych przedsiębiorców korzystających z terminalu.
Pomoc finansową, m.in. w zakresie środków na promocję i badania marketingowe, oraz patronat nad przedsięwzięciem ma objąć Ministerstwo Gospodarki. Jeżeli MG nie udzieli swojego poparcia, zapał przedsiębiorców z pewnością szybko ostygnie.