Powstanie zespół ds. naftociągu Odessa-Brody

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 04-03-2005, 13:51

Powstanie specjalny zespół roboczy, który zajmie się wszystkimi kwestiami dotyczącymi rozbudowy i dalszego funkcjonowania naftociągu Odessa-Brody - ogłosili w piątek w Kijowie premierzy Polski i Ukrainy Marek Belka i Julia Tymoszenko.

Powstanie specjalny zespół roboczy, który zajmie się wszystkimi kwestiami dotyczącymi rozbudowy i dalszego funkcjonowania naftociągu Odessa-Brody - ogłosili w piątek w Kijowie premierzy Polski i Ukrainy Marek Belka i Julia Tymoszenko.

    Tymoszenko podkreśliła na konferencji prasowej, że dla Ukrainy bardzo ważną kwestią jest przedłużenie rurociągu od granicy ukraińsko-polskiej do Gdańska. Wyraziła też przekonanie, że w tej chwili nikt już Ukrainie nieprzeszkadza, by stworzyć projekt transportu ropy naftowej przez Ukrainę, Polskę do zachodniej Europy.

    Premierzy rozmawiali również o możliwości dostaw energii elektrycznej z Ukrainy do Polski. Tymoszenko poinformowała, że dojdzie do wspólnej inwestycji związanej z rozszerzeniem ukraińskiej sieci energetycznej oraz budowy "specjalnej stacji dla tej sieci, która umożliwi dostawy energii do Polski".

    Tymoszenko poinformowała też, że rozpoczęto rozmowy na temat dostaw gazu ziemnego do Polski. Podkreśliła, że możliwości tranzytowe Ukrainy są "potężne".

    Belka dodał, że "chodzi o możliwości zróżnicowania dostaw gazu do Polski zakupami gazu na Ukrainie".

    Innym tematem rozmów była sprawa połączenia kolejowego z Dalekiego Wschodu przez Rosję i Ukrainę do terminalu w Sławkowie.  Belka powiedział, że dotychczas prowadzone były dwustronne rozmowy, ale zarówno on, jak i premier Ukrainy uważają, że jest to projekt trójstronny polsko-rosyjsko-ukraiński. "Przygotowujemy siędo powołania wspólnego przedsiębiorstwa, które będzie zarządzać tym projektem" - dodał.

    Ukraińscy dziennikarze pytali polskiego premiera o sprawę prywatyzacji huty Częstochowa, w którą zaangażował się ukraiński Związek Przemysłowy Donbasu. Zapytali, dlaczego proces prywatyzacyjny jest nieprzejrzysty.

    Belka powiedział, że nie zgadza się z tą opinią. Podkreślił, że w pewnym momencie obaj oferenci, czyli Związek Przemysłowy Donbasu i brytyjsko-indyjski koncern Mittel Steel zgodzili się, że jedynym kryterium postępowania na pewnym etapie procedury prywatyzacyjnej będzie cena, jaką mogą zaoferować.

    "Mittel Steel zaoferował cenę o 13 proc. wyższą niż Donbas" - powiedział Belka. Dlatego - podkreślił - to Mittel Steel jest obecnie partnerem w negocjacjach na temat kupna huty Częstochowa, ale - jak dodał - okres tej wyłączności trwa do końca kwietnia.

    Belka podkreślił, że do całkowitej prywatyzacji huty Częstochowa jeszcze "daleka droga". Zaznaczył, że decyzja o sprzedaży tej huty "nie może być i nie będzie podjęta jedynie na podstawie ceny".

    Premier podkreślił, że huta Częstochowa ma ogromne znaczenie dla polskiego przemysłu stalowego i - jak powiedział - ten element nie może być ignorowany przy ostatecznej decyzji, jaką podejmie Skarb Państwa w sprawie sprzedaży tej huty.

    Natomiast premier Tymoszenko powiedziała, że jej rząd będzie wszelkimi dyplomatycznymi sposobami starał się popierać ukraińskich inwestorów zarówno w Polsce, jak i w innych krajach, ale w granicach obowiązującego w tych państwach prawa.

    Tymoszenko powiedziała, że sądzi, iż Związek Przemysłowy Donbasu po doświadczeniach w prywatyzacji na Ukrainie, jak i za granicą, może odróżnić nieprzejrzysty proces prywatyzacyjny od przejrzystego.

    "Na Ukrainie przeszliśmy proces prywatyzacji przy poprzedniej władzy. Wiemy, że był to proces całkowicie kuluarowy, nieprzejrzysty, można powiedzieć - rodzinny. Musimy zacząć od zaprowadzenia porządku we własnym domu" - powiedziała Tymoszenko.

    Premier Ukrainy za bardzo pożyteczną uznała zgodę polskiego rządu na podpisanie aneksu do umowy regulującej zasady zatrudniania obywateli Ukrainy na terenie Polski. Aneks ten ma umożliwić zatrudnianie w Polsce ukraińskich pracowników sezonowych.    Tymoszenko z zadowoleniem przyjęła też porozumienie w sprawie wymiany dóbr kultury między Polską a Ukrainą. Jak powiedziała, cieszy się, że Ukraina uzyska możliwość zwrócenia jej buławy Bohdana Chmielnickiego.

    Wyraziła też nadzieję na rozszerzenie współpracy obu krajów. "Bardzo kochamy Polskę i bardzo kochamy polski naród" - zapewniła Tymoszenko.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane