Powtórki nie będzie

Bartosz Krzyżaniak
20-11-2006, 00:00

Marne są szanse na to, by nasza gospodarka wykręciła blisko 10-procentowy wzrost. Był o prawie połowę niższy, choć nie musiał.

Rodzimi ekonomiści nie dają polskiej gospodarce cienia szans, by zaskoczyła ich, jak przed kilkoma dniami, słowacka. Zamiast 6,6-procentowego wzrostu prognozowanego przez analityków, PKB urósł tam w III kwartale o 9,8 proc. w skali roku.

To nie je mozné

— To byłoby bardzo miłe zaskoczenie, ale dane o produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej nie dają podstaw do takiego optymizmu. Struktura naszej gospodarki nie daje takich możliwości — dodaje Grzegorz Maliszewski, ekonomista Banku Millennium.

Powodów jest kilka. Przede wszystkim, polska gospodarka jest znacznie większa od słowackiej, i nawet napływ podobnych inwestycji bezpośrednich, który istotnie wybił tamtejszą gospodarkę w górę, nie spowodowałby takiego efektu w Polsce.

— U nas wzrost gospodarczy związany jest bardziej z procesami wewnętrznymi — uważa Ryszard Petru, główny ekonomista Banku BPH.

Jak zauważa Grzegorz Maliszewski, drugim powodem szybkiego wzrostu na Słowacji są reformy gospodarcze przeprowadzone przed kilkoma laty.

— Obciążenia fiskalne są tam dużo niższe niż w Polsce, co daje firmom większe możliwości przeznaczania środków na inwestycje, a przez to zwiększanie potencjału gospodarki. Obciążenia podatkowe dochodów też są mniejsze, co ma pozytywny wpływ na konsumpcję. W Polsce sytuacja polityczna powoduje, że skłonność rządu do podejmowania podobnych reform jest niewielka — zauważa ekonomista Millennium.

Nie pomagają

Według Katarzyny Zajdel-Kurowskiej, głównej ekonomistki Banku Handlowego, polskiej gospodarce poza reformami strukturalnymi brakuje elastyczności.

— W przyspieszeniu wzrostu pomogłyby plany zagospodarowania przestrzennego, ułatwienia w wydawaniu decyzji budowlanych, wsparcie przedsiębiorczości, np. przez wcielenie w życie idei „jednego okienka”, zwiększenie absorpcji środków unijnych. Tymczasem sami sobie zaciskamy pętlę na szyi przez nadmiar biurokracji, wcale nie wymaganej w takim stopniu przez UE — uważa ekonomistka BH.

Piotr Bielski, ekonomista BZ WBK, do listy posunięć, które pomogłyby gospodarce rozwijać się szybciej, dodaje kolejne: obniżenie klina podatkowego, by spadły koszty pracy ponoszone przez pracodawców, dalsza praca nad rozwojem infrastruktury, głównie drogowej, by firmy, które rozważają wejście na nasz rynek, czuły się w Polsce tak jak w innych krajach europejskich.

— Pomogłoby zmniejszenie obciążeń podatkowych, lecz by tego dokonać, konieczne jest uporządkowanie finansów publicznych. O tym dużo się mówi, jednak działań w tym kierunku nie widać —uważa Piotr Bielski.

Ryszard Petru zwraca uwagę, że trudno dopatrzyć się poprawy sytuacji w sądownictwie czy jakości usług publicznych, np. w służbie zdrowia czy na kolei.

— Nie widać, by coś tu zmieniało się na lepsze — uważa ekonomista Banku BPH.

Pięć zamiast siedmiu

Mimo iż rządzący nie kwapią się z pomocą gospodarce, ona rozwija się całkiem nieźle. W drugim kwartale wzrost gospodarczy sięgnął 5,5 proc. Średnia oczekiwań rynkowych co do trzeciego kwartału wskazuje na podobny wzrost. Piotr Bielski nie liczy wprawdzie na zbliżoną do 10 proc. dynamikę, nie wyklucza jednak zaskoczenia. I to pozytywnego.

— Dane o sprzedaży, zatrudnieniu czy udzielanych kredytach zaskakiwały na korzyść. Zaskoczyć może też sam odczyt PKB — uważa ekonomista BZ WBK.

Zdaniem Grzegorza Maliszewskiego, PKB wyniósł w trzecim kwartale 5,8 proc. Co potem?

— W przyszłym roku mamy szansę na 5-procentowy wzrost PKB. Później prawdopodobne będzie spowolnienie — przewiduje Ryszard Petru.

Gdyby jednak Polscy rządzący postawili na gospodarkę, jak kilka lat temu ich słowaccy koledzy, prognozy byłyby lepsze.

— 10-procentowy wzrost raczej nie jest w naszym zasięgu, ale 7- -procentowy? To byłoby możliwe —uważa Katarzyna Zajdel-Kurowska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartosz Krzyżaniak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / / Powtórki nie będzie