Według nich, na koniec roku sprzedaż spółki ma wynieść 70,40 mln zł, a zysk netto 6,80 mln zł. Po półroczu spółka wykonała 29 proc. prognozy przychodów i 41,5 proc. zysku netto.
– Prognoza nie jest zagrożona i ją podtrzymujemy. Zamierzamy skupić się na segmencie rewitalizacji kamienic, klientach indywidualnych i rozwijaniu eksportu, który po półroczu stanowi 10 proc. w przychodach – mówi Roman Andrzejak, wiceprezes Pozbudu.
Liczy, że rocznie przychody i zysk netto Pozbudu będą rosnąć o 10-15 proc.
– Natomiast eksport powinien wynieść 10 proc. na koniec roku i 15 proc. w 2010 r. w sprzedaży. Nasze produkty trafiają m.in. do Krajów Beneluksu, Szwecji, Austrii i Grecji – dodaje Roman Andrzejak.
W 2010 r. Pozbud chce uruchomić produkcję drzwi wewnętrznych, które mogłyby stanowić 20-30 proc. w przychodach firmy. Budowa nowej hali, w której powstaną drzwi, będzie sfinansowana z przyznanych Pozbudowi dotacji unijnych. To ponad 6 mln zł.
W planach spółki są też akwizycje firm z branży.
– Prowadzimy rozmowy. Niektóre spółki same się do nas zgłaszają. Decyzje co do ewentualnych przejęć podejmiemy dopiero po zbadaniu rynków zbytu tych firm – mówi wiceprezes Pozbudu.
Władze giełdowej firmy wciąż inwestują w sieć dilerów. Obecnie mają ich około 100.
W czerwcu Pozbud zwiększył produkcję i obecnie miesięcznie wytwarza 5 tys. m kw stolarki.
