Pożeracze energii stają do walki

Magdalena Graniszewska
21-09-2009, 00:00

"Energetyczna grupa zakupowa" znów zwiera szeregi. Zaczyna się wielka gra o zakup prądu na 2010 r.

W planach są wspólne przetargi i dostawy energii z Ukrainy

"Energetyczna grupa zakupowa" znów zwiera szeregi. Zaczyna się wielka gra o zakup prądu na 2010 r.

Najbardziej energochłonne zakłady przemysłowe w Polsce znowu chcą stworzyć tzw. energetyczną grupę zakupową. Znów, bo próbowały już w zeszły roku. Bez efektów. W tym roku może się udać.

Wspólne przetargi

Chodzi o stworzenie porozumienia, na bazie którego energochłonne zakłady mogłyby wspólnie kupować energię elektryczną, na zasadach hurtowych, czyli bezpośrednio u producentów. W ten sposób poprawiłyby pozycję negocjacyjną, a to przełożyłoby się na możliwość uzyskania niższych cen. Jesienią 2008 r. firmy po raz pierwszy wystąpiły do producentów ze wspólnym zapytaniem ofertowym. Zostały jednak zignorowane (oficjalnie z przyczyn formalnych).

— W tym roku podeszliśmy do tej kwestii profesjonalnie. Porozumieliśmy się z Towarową Giełdą Energii w sprawie przetargu, który mogłaby dla nas zorganizować. Równolegle, w październiku, podobny przetarg zorganizuje Platforma Obrotu Energią Elektryczną — zapowiada Henryk Kaliś, "mózg" kształtującego się porozumienia, odpowiedzialny jednocześnie za zarządzania energią elektryczną w Zakładach Górniczo-Hutniczych Bolesław.

Początkowo grupa zamierza zgłosić zapotrzebowanie na 250 megawatogodzin na 2010 r. (to trzy razy tyle, ile rocznie zużywa samo ZGH Bolesław). Ten wolumen może rosnąć w miarę poszerzania się grona zainteresowanych.

— Za rozsądną cenę uważamy 185 zł za megawatogodzinę, ale niewykluczone, że ze względu na sytuację na ryku okaże się ostatecznie niższa — przewiduje Henryk Kaliś.

To niejedyne rozwiązanie analizowane przez zakłady przemysłowe. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, poważnie myślą też o sprowadzaniu energii ze Wschodu. A konkretnie — z Ukrainy, za pośrednictwem ukraińskiego przedsiębiorstwa Ukrinterenergo.

— To na razie wstępny etap rozmów. Nie mamy jeszcze dokumentów, tylko deklaracje słowne. Na razie wysłaliśmy projekt umowy. Wiadomo, że pod względem technicznym projekt nie będzie tak trudny do zrealizowania, jak pod względem formalnym — twierdzi Henryk Kaliś.

Szacuje, że dostawy energii z tego źródła mogłyby ruszyć już 1 stycznia 2010 r.

KGHM jest chętny

Które firmy utworzą grupę zakupową? Henryk Kaliś zasłania się klauzula poufności. Wiadomo, że w tym gronie znajdzie się jego macierzysta firma, czyli ZGH Bolesław. Kto jeszcze? W zeszłym roku zainteresowanie projektem deklarowały m.in. KGHM, Złomrex, ZGH Bolesław, Huta Zawiercie, Anwil, Kompania Węglowa i Impexmetal. To największe zakłady w Polsce, zużywające około 10 terawatogodzin energii rocznie, czyli około 6 proc. tego, co wykorzystuje cała Polska.

Zainteresowany jest wciąż KGHM, który roczne zużycie energii jest na poziomie 2,4 terawatogodziny, a cena energii jest znaczącym składnikiem kosztów produkcji.

— Na razie realizujemy własną strategię zakupową, która jest poufna. Zamierzamy jednak uczestniczyć we wszystkich rozsądnych i realnych przedsięwzięciach, które pozwolą nam uzyskać niższe ceny — obiecuje Maciej Tybura, wiceprezes KGHM.

Magdalena

Graniszewska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Pożeracze energii stają do walki