Na redukcję stóp jeszcze poczekamy
W ubiegłym tygodniu miała miejsce lekka spekulacja pod obniżkę stóp procentowych. Stawki kontraktów FRA spadły z 17,54 proc. na początku tygodnia do 17,40 proc. w piątek. Jednocześnie doszło do spadku stawek depozytów jednomiesięcznych z 18,60 proc. do 18,43 proc. Rynek nie jest tak bardzo jak miesiąc temu przekonany o redukcji stóp na najbliższym spotkaniu Rady Polityki Pieniężnej.
Mimo silniejszego niż oczekiwano spadku inflacji w lutym do 6,6 proc., wobec oczekiwanych 6,9-7 proc. i prognoz ministra finansów, które mówią o zejściu inflacji w marcu do poziomu 6 proc., czyli dolnej granicy celu inflacyjnego RPP, szansa na obcięcie stóp procentowych 28 marca jest znikoma. Przeciw takiemu scenariuszowi przemawia m.in. trudna sytuacja finansów publicznych. Po dwóch miesiącach wykonanie deficytu budżetowego sięgnęło 58 proc. zakładanych w planie. Do tego zniechęcające dla obniżek stóp są również informacje o wzroście PKB w IV kwartale zeszłego roku.
Raport GUS pokazuje, że odwróciła się korzystna relacja między tempem wzrostu PKB a dynamiką popytu wewnętrznego. W IV kwartale zarejestrowaliśmy odbicie w spadającym od początku roku tempie wzrostu popytu wewnętrznego. Wyniosło ono w czwartym kwartale 1,7 proc. wobec 1,3 proc. w trzecim. Znamienne jest przy tym, że wzrost ten nastąpił przy jednoczesnym spadku dynamiki PKB, która wyniosła w ostatnim kwartale zeszłego roku 2,4 proc. wobec 3,3 proc. kwartał wcześniej. W tej sytuacji radzie łatwiej będzie wytrącić argument o zbytnim duszeniu wzrostu gospodarczego przez wpływ restrykcyjnej polityki monetarnej na popyt wewnętrzny. Jednocześnie niektórzy członkowie RPP podnoszą argument o ciągłym zagrożeniu odwrócenia trendu dezinflacji w najbliższych miesiącach.
Wydaje się, że mimo lekkiego wzrostu cen żywności w pierwszej połowie marca o 0,1 proc., nie ma w najbliższym czasie wielkiego zagrożenia dla poziomu cen konsumpcyjnych ze strony tego rynku. Piątkowe dane pokazują spadek indeksu cen żywności z wyłączeniem grup warzywa i owoce o 0,2 proc. Oznacza to, że obecny lekki wzrost cen żywności jest spowodowany głównie przez czynniki sezonowe. W tej sytuacji realnym zagrożeniem dla poziomu cen i argumentem przeciwko szybkiemu cięciu stóp jest zagrożenie rozluźnieniem polityki fiskalnej w II połowie roku.
Przeciwko szybkiemu obcinaniu stóp przemawia obawa przed połączeniem w czasie złagodzenia polityki fiskalnej i monetarnej, co mogłoby doprowadzić do szybkiego wycofania zysków z polskiego rynku obligacji i spowodować gwałtowną przecenę złotego.