Drobni inwestorzy trzymają się raczej z dala od rynku walutowego. Ale tylko dlatego, że niewiele o nim wiedzą.
Jeśli poznanie podstaw rynku kapitałowego zajęło Polakom lat kilka, to przyswojenie formalnych zasad handlu walutami trwało dosłownie moment — jako nacja mamy we krwi zapał do podróży i wymiany pieniądza, teraz w znacznie bardziej cywilizowany i bezpieczny sposób tę pasję można realizować na Foreksie — rynku o największym znaczeniu dla globalnego rynku finansowego.
Dzienne obroty sięgają tu poziomu 1,9 biliona USD, co stanowi wartość trzykrotnie wyższą od obrotów osiąganych przez amerykański rynek akcji i obligacji. Sama nazwa Forex jest skrótem od angielskiego foreign exchange, czyli wymiana zagraniczna. Transakcji kupna/sprzedaży dokonuje się tu na rynku walutowym i polegają one na wymianie waluty jednego kraju na walutę drugiego kraju.
Zasady obowiązujące na rynku walutowym są takie same jak na rynku każdego innego towaru — wartość danej waluty jest wypadkową sił popytu i podaży. Najbardziej na notowania walut wpływają czynniki makroekonomiczne oraz wydarzenia polityczne, mające znaczenie dla gospodarki danego kraju.
Ile to kosztuje?
Na Foreksie standardem jest brak opłat ze strony inwestora, związanych z prowadzeniem konta czy zawieraniem transakcji — kosztem jest spread, czyli różnica w cenie kupna i sprzedaży danej waluty.
Inwestorzy mają do wyboru wiele par walut, z których najpopularniejsze to: EUR/USD, EUR/GBP, USD/JPY, AUD/JPY, AUD/USD, EUR/CHF, EUR/JPY, USD/CAD, USD/CHF. Polskie firmy foreksowe oferują też dodatkowo pary walutowe związane z frankiem szwajcarskim i innymi walutami kredytów hipotecznych — w połączeniu ze sposobnością fizycznego rozliczenia inwestycji stanowi to interesującą możliwość zabezpieczania jego spłaty.
Handlując na rynku walutowym, dokonuje się transakcji jednocześnie na dwóch walutach, co oznacza, że w momencie gdy inwestor zajmuje długą pozycję na parze EUR/USD — nabywa daną ilość euro oraz jednocześnie sprzedaje taką samą ilość amerykańskich dolarów. Z tego właśnie powodu waluty kwotowane są równocześnie w systemie BID/ASK (cena kupna/cena sprzedaży). Cenną cechą Foreksu jest możliwość osiągania zysków zarówno w sytuacji wzrostu kursu walutowego, jak i jego spadku. Na tym rynku nie ma pojęcia bessy, tutaj zarabia się codziennie — niezależnie od warunków rynkowych i sytuacji gospodarczej doświadczony inwestor znajdzie okazję do zarobku.
Generatorem zysków jest zmienność kursów walutowych. Ceny na rynku Forex są podawane do wiadomości w czasie rzeczywistym, co oznacza, że zmiany kursu liczone w tzw. pipsach (najmniejsza wartość, o którą może się zmienić kurs walutowy, krok notowania — w zależności od pary walut jest to drugie lub czwarte miejsce po przecinku) przekładają się na możliwość dokonywania korzystnych transakcji w ciągu dosłownie sekund.
Nadzór i bezpieczeństwo
Dostęp do rynku walutowego umożliwiają licencjonowane przez Komisję Papierów Wartościowych i Giełd domy maklerskie, specjalizujące się w rynkach pozagiełdowych. Za ich pośrednictwem, po założeniu rachunku inwestycyjnego, inwestorzy wchodzą w świat żyjącego 24 godziny rynku walutowego OTC. Nadzór regulatora zwiększa bezpieczeństwo dokonywanych transakcji oraz podnosi wiarygodność podmiotu w oczach klientów.
Charakterystyczne dla rynku Forex jest to, iż obrót na nim odbywa się głównie na podstawie rozliczenia różnic kursowych — transakcji dokonuje się na instrumentach pochodnych, których podstawą są kursy walut. Zyski są możliwe do osiągania bez konieczności rzeczywistego kupna/sprzedaży tych walut. Ta sama zasada dotyczy również dostępnych na OTC towarów, takich jak ropa, miedź, srebro i złoto — nie musimy się obawiać podstawienia pod dom cystern z ropą, rozliczenie transakcji odbędzie się kwotowo, na podstawie różnic cen kontraktów, bez fizycznej dostawy towarów. Nie jest to jednak rozwiązanie obligatoryjne.
Dźwignia, czyli lewar
Najciekawszą cechą derywatów walutowych, którymi handluje się na Foreksie, jest dźwignia finansowa, dzięki której inwestor ma sposobność zawarcia zlecenia o wartości nawet 100-krotnie wyższej od posiadanych na rachunku środków. Oferta domów maklerskich działających na rynkach nieregulowanych, czyli pośredników umożliwiających lokowanie kapitału w waluty, jest najczęściej bardziej korzystna dla przeciętnego inwestora od warunków, które proponują banki. Główną zaletą jest ich dostępność — minimalna wartość transakcji rozpoczyna się już od 10 000 jednostek waluty bazowej (jest to 0,1 lota — wielkości będącej podstawową jednostką transakcyjną). Dzięki wykorzystaniu dźwigni finansowej uczestnictwo w transakcji na kwotę np. 10 000 USD jest możliwe dla inwestora, który posiada na swoim rachunku zaledwie 100 USD. Pozwala to na zaangażowanie na rynku osób z niskim kapitałem, umożliwiając im osiąganie zysków na minimalnych zmianach cen. Należy jednak pamiętać o tym, że mały kapitał oraz wysoki poziom stosowanej dźwigni znacznie zwiększają ryzyko inwestycyjne.
Gdzie się sprawdzić?
Co ważne i pomocne — większość platform foreksowych udostępnia stawiającym pierwsze kroki na rynku inwestorom bezpłatne rachunki demonstracyjne, będące prezentacją rzeczywistych systemów transakcyjnych. Bez konieczności angażowania własnego kapitału (rachunki demonstracyjne można zasilić wirtualną kwotą depozytu) osoba korzystająca z tego rachunku może poznać specyfikę handlu na Foreksie oraz zweryfikować słuszność swych przewidywań co do kształtowania się kursów walut. Warunki zawierania transakcji są identyczne z warunkami faktycznymi, w których funkcjonują inwestorzy dokonujący wymiany na rachunkach rzeczywistych. W takim wydaniu błędy inwestycyjne nie kosztują, a doświadczenia można spożytkować na prawdziwym rynku.
Jak działa system
Stronami transakcji na platformach walutowych są: osoba składająca zlecenie kupna/sprzedaży waluty, a z drugiej strony firma foreksowa pełniąca rolę marketmakera, czyli tworzącego rynek. Firma tego typu zajmuje się kwotowaniem kursów walut oraz pełni nadzór nad płynnością rynku i prawidłowością realizacji zleceń. Ceny proponowane przez różnych brokerów zasadniczo nie różnią się od siebie, a występujące sporadycznie odchylenia są efektem różnic w stosowanych spreadach (różnica między ceną kupna a sprzedaży).
Pozytywne zaskoczenie
W ostatnich dniach Forex pokazał pełnię swoich możliwości. Zgodnie z prognozami analityków Fed podniósł stopę funduszy federalnych o 25 punktów bazowych, do 4,75 proc., co oznacza poziom najwyższy od 5 lat. Dodatkowo w ogłoszonym komunikacie zapowiedziano, iż cykl podwyżek jeszcze się nie zakończył i wedle oczekiwań ekonomistów stopa procentowa może wzrosnąć do końca roku o kolejne 75 punktów bazowych, osiągając ostatecznie wartość 5,5 proc.
Tymczasem w Polsce Rada Polityki Pieniężnej postanowiła pozostawić główną stopę referencyjną na dotychczasowym poziomie 4 proc., czego skutkiem jest powiększająca się różnica między stopami procentowymi w Polsce i USA. Wysokie stopy procentowe w Stanach Zjednoczonych zwiększają atrakcyjność inwestowania za oceanem i przenoszenia na tamtejszy rynek kapitału z tzw. emerging markets. Gwałtowny, lecz krótkotrwały odpływ kapitału z rynków wschodzących obserwowaliśmy w ostatnim tygodniu marca.
Zdaniem obserwatorów rynku, złoty w dłuższej perspektywie nie powinien podlegać dalszej głębszej deprecjacji. Niska inflacja powoduje, że realny poziom stóp procentowych jest w naszym kraju stosunkowo wysoki, ponadto gospodarka radzi sobie coraz lepiej bez konieczności dalszej stymulacji w postaci kolejnego cięcia stóp procentowych. Rosnący popyt wewnętrzny wskazuje, że to konsumpcja będzie w tym roku siłą napędową PKB. Niestabilność polityczna w znacznym stopniu ogranicza jednak przyrost inwestycji zagranicznych. Wydaje się jednak, że wartość euro nie powinna przekroczyć w najbliższym okresie poziomu 4,00 PLN.
Jeśli prześledzić wykresy notowań walut w skali choćby roku, mając jednocześnie w pamięci specyfikę instrumentów finansowych, którymi handluje się na rynku walutowym, można zrozumieć jego magnetyzm.
Przy dźwigni finansowej 1:100 — której celem jest wzmocnienie skali ruchu cen — wzrost wartości złotego o 1 proc. daje nam zwiększenie kapitału o 100 procent. Chyba że zajęliśmy właśnie odwrotną pozycję. Niemniej jednak skala rynku, płynność, dynamika i łatwość dostępu kuszą, dając pole do popisu dla osób lubiących samodzielnie decydować o finansowym wymiarze swojej przyszłości.