Czy partnerstwo publiczno-prywatne to interes opłacalny dla prywatnych inwestorów?
Zdania przedsiębiorców są różne, choć mało w nich wiary w sukces. Według nich, PPP to dobre przedsięwzięcie, ale... w teorii.
Artur Pietraszewski
Sawa Development
Nie mam na ten temat wyrobionego zdania. Jedyny znany mi projekt — ratusz Wilanów — nie skończył się dobrze. W teorii, PPP jest przedsięwzięciem śmiałym i dobrym. Taki impuls do prowadzenia inwestycji jest pozytywny. W tej koncepcji wszystkie strony osiągają wymierne korzyści. Deweloper, bo dostaje teren na realizację inwestycji, i gmina, która często nie ma środków na inwestowanie, ale ma za to atrakcyjnie położoną działkę. Ponadto PPP pozwala gminie ominąć przepisy o zamówieniach publicznych.
Marek Poddany
prezes Sedno
Jedynym mi znanym przypadkiem partnerstwa publiczno-prywatnego w budownictwie mieszkaniowym jest towarzystwo budownictwa społecznego — TBS. Nie mam dobrej opinii o tej formie realizacji mieszkań. Na TBS-y przeznaczane są spore środki publiczne, które potem gdzieś się rozpływają... Tymczasem ludzie inwestują w mieszkania swoje pieniądze, ale nie mają prawa własności, ani statusu spółdzielcy. Stają się zwykłymi najemcami.