PR i prawo: duet do zadań kryzysowych

Partnerem publikacji jest Kancelaria Kopeć & Zaborowski
opublikowano: 2025-07-01 11:59

Co się dzieje, gdy prawnik i PR-owiec spotykają się w samym środku kryzysu? Podczas warsztatów „(PR)awny Sztab Kryzysowy” uczestnicy sprawdzą, jak wspólnie działać, zanim wizerunkowa burza wymknie się spod kontroli.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Kiedy zaczynałam przygotowywać ten tekst, zastanawiałam się, co właściwie łączy prawnika i PR-owca, i doszłam do wniosku, że będzie to walka z czasem. Doskonale wiem, o czym mówię.

Pracowałam po obu stronach – niegdyś jako event manager, dziś – zarządzając zespołem wyspecjalizowanym w prawie mediów. Można podsumować to stwierdzeniem, że... spokój zawsze mnie nudził. Mogę wpisać w CV: „ogarniam chaos – albo przynajmniej myślę ogarnianiu”. Pewnie jak większość osób, które czytają ten tekst.

Zapowiada się spokojny dzień. Godzina 9.07, bez pośpiechu robisz sobie kawę, czytasz „nocne” maile i przygotowujesz się do dwóch spotkań, gdy wtem... Mail od klienta, zatytułowany „PILNE”, a w nim pytania od dziennikarza. Okazuje się, że klient został bohaterem „śledztwa dziennikarskiego”. Pytań jest kilkadziesiąt, zarzuty brzmią bardzo poważnie i jasno wskazują tezę przyszłego materiału prasowego. Powiedzieć, że niezbyt przychylną, to nic nie powiedzieć. Klient panikuje, dzwoni co pięć minut z nową wersją wydarzeń, w pośpiechu gromadzi dokumenty. W dodatku dobija się do ciebie stary znajomy, redaktor innego portalu, z „małym pytankiem” w tej sprawie.

Albo: zarządzasz marką osoby publicznej, a na Facebooku pojawiają się reklamy z przerobionym deepfake wizerunkiem klienta, kierujące do wątpliwych stron internetowych. Twoją skrzynkę nagle zalewają linki, pytania i screeny. Nie nadążasz z otwieraniem tych maili, a klient chce „natychmiast to zablokować!”. Albo: obsługujesz znaną klinikę medycyny estetycznej. Nagle na jej profilu w social mediach pojawia się seria negatywnych opinii, w tym zarzuty o powikłaniach po zabiegu, wszystko oczywiście od „anonimowych hejterów”. Lekarze pracujący w klinice dostają falę złych ocen w serwisie Znany Lekarz. Pojawia się nawet hejterska grupa na Facebooku, której liczba członków niebezpiecznie rośnie. Jakby tego było mało, temat podchwytuje mało znany youtuber, który postanawia wybić się na temacie i przygotowuje materiał niemający oczywiście żadnego punktu stycznego z rzeczywistością, ale za to nieźle się klikający.

Brzmi znajomo? Dla prawników specjalizujących się w prawie mediów – zdecydowanie tak. Każdy z tych scenariuszy wydarzył się naprawdę – i w każdym współpraca prawników i PR-owców była kluczowa dla szybkiego i skutecznego opanowania kryzysu wizerunkowego. Mój przyjaciel, również specjalista z tego obszaru, podczas każdego szkolenia, jakie wspólnie prowadzimy, słusznie powtarza, że naszymi największymi sukcesami są te kryzysy, których nigdy nie usłyszała opinia publiczna.

Największe ryzyko pojawia się wtedy, gdy zespoły PR i prawne nie darzą się wzajemnym zaufaniem i działają w oderwaniu od siebie. W środowisku branżowym relację tę nie bez powodu określa się czasem jako „love-hate relationship” – prawnik bywa postrzegany jako ten, który hamuje działania, opóźnia procesy komunikacyjne i zwiększa ryzyko efektu Streisand. Skąd prawnik ma w ogóle wiedzieć, co robić?

Spróbujemy odczarować ten obraz podczas warsztatów „(PR)awny Sztab Kryzysowy – Symulacja kryzysów wizerunkowych dla praktyków PR". Program tego wydarzenia przygotowywaliśmy z wypiekami na twarzach, na bazie naszych prawdziwych spraw – a tych z zakresu prawa mediów i prawa prasowego mamy za sobą setki.

To nie będzie standardowe szkolenie z wykładem i przerwami na kawę wyznaczonych godzinach. Uczestnicy wezmą udział w intensywnej symulacji realnych kryzysów wizerunkowych, inspirowanych prawdziwymi wydarzeniami z udziałem znanych marek i liderów opinii. W formule przypominającej biznesowy escape room wspólnie przećwiczymy szybkie reagowanie, ocenę ryzyk i skuteczną współpracę na styku PR i prawa. Czas będzie naszym największym przeciwnikiem.

Czego dowiesz się z warsztatów?
  • Jakie są narzędzia prawne do walki z kryzysem wizerunkowym?
  • Jak szybko zadziałać, kiedy klient padnie ofiarą medialnej nagonki i fali hejtu?
  • Czy da się uzyskać orzeczenie korzystne dla marki klienta w mniej niż kilka lat, a nawet mniej niż kilka tygodni?
  • Dlaczego prawnik od prawa mediów nie rzuca od razu: „nic nie komentuj” czy „pozywamy”, tylko pomaga wygasić kryzys, zanim zapłonie na dobre?
  • Jak zbudować narrację, która nie skończy się w sądzie?
  • Kiedy milczenie wcale nie jest złotem (między innymi na przykładzie kampanii prezydenckiej)
  • Dlaczego komunikat „bezpieczny prawnie” wcale nie musi brzmieć jak urzędowe pismo?
  • Jak największe media reagują na wnioski o sprostowanie?