Prace nad projektem rurociągu Odessa-Brody-Płock będą przyspieszone

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2006-02-16 14:20

Premier Kazimierz Marcinkiewicz zapowiedział w czwartek przyspieszenie prac nad projektem przedłużenia rurociągu naftowego Odessa-Brody na Ukrainie do Płocka. Podobną opinię wyraził nowy minister Skarbu Państwa Wojciech Jasiński.

Premier Kazimierz Marcinkiewicz zapowiedział w czwartek przyspieszenie prac nad projektem przedłużenia rurociągu naftowego Odessa-Brody na Ukrainie do Płocka. Podobną opinię wyraził nowy minister Skarbu Państwa Wojciech Jasiński.

"Musieliśmy dokonać pewnych zmian w spółkach, które są zainteresowane i mogą realizować ten projekt. Po tych zmianach nasze prace, polskie prace nad tym projektem ulegają znaczącemu przyspieszeniu. Niebawem będziemy mogli poinformować państwa, co to przyspieszenie oznacza" - powiedział premier na konferencji po spotkaniu z sekretarzem generalnym NATO Jaap de Hoop Schefferem.

Za szybką realizacją projektu mającego dywersyfikować dostawy ropy do Polski z wykorzystaniem złóż z rejonu Morza Kaspijskiego opowiedział się też nowy szef resortu Skarbu Państwa, pochodzący zresztą z Płocka. "Warto byłoby to zrealizować. Za to się trzeba bardzo intensywnie wziąć" - oświadczył Jasiński w czwartek w radiowej "Trójce".

Projekt przedłużenia rurociągu Odessa-Brody do Płocka (i być może dalej do Gdańska) przygotowuje Międzynarodowe Przedsiębiorstwo Rurociągowego Sarmatia. To polsko-ukraińska spółka studyjna, która powstała w lipcu 2004 roku. Po 50 proc. udziałów w tym podmiocie mają polskie Przedsiębiorstwa Eksploatacji Rurociągów Naftowych (PERN) "Przyjaźń"  (zarządzający polską siecią rurociągów) i jego ukraiński odpowiednik - Ukrtransnafta. Koszt budowy magistrali szacuje się na około 500 mln euro.

Wstępny biznesplan przedsięwzięcia jest już gotowy. Opracowanie analiz zlecono konsorcjum, w skład, którego wchodzą firmy konsultingowe z Finlandii, Niemiec i Grecji: SWECO PIC, ILF GmbH oraz KANTOR. Komisja Europejska przyznała na ten cel 2 mln euro.

Rządy Polski i Ukrainy zawarły umowę w sprawie użytkowania magistrali Odessa-Brody i jej integracji z siecią polskich rurociągów w listopadzie 2003 roku. List intencyjny w sprawie projektu przedłużenia rurociągu do Płocka, wykorzystującego surowiec z rejonu Morza Kaspijskiego, 16 stycznia 2004 r. podpisały PERN i Ukrtransnafta. Wkrótce potem rozpoczęły się prace przygotowawcze do powołania spółki studyjnej, mającej ocenić m.in. opłacalność tego przedsięwzięcia.

W lutym 2004 r. ukraiński rząd zdecydował, że naftociąg Odessa-Brody powinien służyć wyłącznie do transportowania kaspijskiej ropy z terminalu "Piwdennyj" w Odessie do Brodów. Później pojawiły się informacje o odwróceniu przesyłu ropy naftowej z Brodów do Odessy i transporcie tą drogą rosyjskiego surowca. Parametry odcinka rurociągu między Odessą a Brodami pozwalają przesyłać surowiec w obie strony - odwrócenie kierunku przesyłu jest więc możliwe.

Uruchomienie rurociągu Brody-Płock, wykorzystującego ropę naftową ze złóż Morza Kaspijskiego, miałoby zdywersyfikować dostawy tego surowca do Polski i częściowo uniezależnić nasz kraj, a także Ukrainę, od dostaw z Rosji. Przesyłany tą drogą surowiec mógłby być transportowany tranzytem do państw Europy Zachodniej.

W grudniu 2005 r. na temat projektu przedłużenia do Płocka rurociągu Odessa-Brody rozmawiali ówczesny prezes PERN Wojciech Tabiś (zajmował to stanowisko od połowy października 2004 r. i został jednogłośnie odwołany 7 stycznia tego roku; na jego miejsce powołano 13 lutego Lecha Marka Gorywodę), prezes Ukrtransnafty Aleksander Todijczuk oraz Zhanat Yertlesova z KazMunaiGaz, kazachskiego przedsiębiorstwa naftowego (KazMunaiGaz - według nieoficjalnych informacji PAP ze źródeł zbliżonych do projektu, miałby zapewnić surowiec dla przedłużonej magistrali).

Zainteresowanie inwestycją wyraził w ostatnim czasie PKN Orlen. Prezes płockiego koncernu Igor Chalupec powiedział kilka tygodni temu, że spółka ta widzi możliwość włączenia się w realizację przedłużenia rurociągu Odessa-Brody do Polski.