Pracownicy chcą nagród od Glaxo

Agnieszka Berger
opublikowano: 1999-06-23 00:00

Pracownicy chcą nagród od Glaxo

Sąd zajmie się żądaniami załogi poznańskiego producenta farmaceutyków

Producent leków, GlaxoWell-come Poznań, ma spore kłopoty z załogą. Pracownicy firmy domagają się przeznaczenia 15 proc. ubiegłorocznego zysku na wypłatę nagród.

Pracownicy, żądając wypłaty pokaźnych nagród z zysku, powołują się na ustalenia zawarte w pakiecie socjalnym. GlaxoWellcome, kupując w styczniu ubiegłego roku akcje Poznańskich Zakładów Farmaceutycznych Polfa od Skarbu Państwa, zobowiązało się m.in. do utrzymania wszelkich składników płac, nagród i świadczeń istniejących w spółce przed 1 października 1997 r. Jednym z elementów wynagrodzeń były wówczas corocznie wypłacane pracownikom nagrody z zysku. Załoga chce, by na ten cel firma przeznaczyła 15 proc. ubiegłorocznego zysku. To dużo, ale, jak twierdzi Zenon Makowski, szef zakładowej Solidarności, tyle przeznaczano na nagrody w poprzednich latach.

Sprzeczne zapisy

Tymczasem w sobotę walne zgromadzenie akcjonariuszy poznańskiej spółki zdecydowało, że cały zysk wypracowany w ubiegłym roku powinien być przeznaczony na kapitał zapasowy i rozwój firmy. Do takiego zagospodarowywania nadwyżki finansowej (przez dwa lata od prywatyzacji) zobowiązuje inwestora umowa sprzedaży akcji dawnej Polfy. Pakiet socjalny dołączony do tej samej umowy stanowi, że z zysku powinny zostać wypłacone nagrody. Obie regulacje są więc sprzeczne. Nie wiadomo tylko, który z dokumentów ma wyższą rangę. Na korzyść inwestora przemawia zapis zawarty w regulaminie wypłaty spornych świadczeń, z którego wynika, że o wysokości nagród z zysku decyduje WZA.

Dużo do stracenia

Nie wiadomo jeszcze, czy pracownicy Glaxo zdecydują się na zaskarżenie uchwały WZA. Być może przesądzi o tym rozstrzygnięcie w innej sprawie, która stanie na sądowej wokandzie 29 czerwca. Pracownicy domagają się w niej od firmy wypłaty dodatkowych 18 proc. miesięcznej premii za grudzień 1998 r. Dostali wtedy 7, zamiast oczekiwanych 25 proc. świadczenia. Sporne 18 proc. to kwota niebagatelna, zważywszy że poznańskie przedsiębiorstwo zatrudnia 1400 osób, a średnia płaca w zakładzie (nie uwzględniając wynagrodzeń dyrekcji) wynosi ponad 3 tys. zł.

Jeśli sąd uzna, że pracownikom należą się dodatkowe pieniądze, być może zachęci to ich do dalszej walki o nagrody z zysku. Niewykluczone jednak, że załoga „odpuści” pracodawcy. Tym bardziej że sprawa nie jest oczywista, natomiast warunki socjalne w Glaxo-Wellcome uważane są za wyjątkowo dobre. Po objęciu akcji poznańskiej spółki inwestor wypłacił załodze równowartość 10,5-miesięcznego wynagrodzenia. Ponadto firma w ciągu dwóch lat od prywatyzacji zainwestuje ponad 240 mln zł.