Pracownicy grupy PZU przygotowują list otwarty do Wiesława Kaczmarka, ministra skarbu.
Już niemal dwa tygodnie temu związki zawodowe wysłały do Wiesława Kaczmarka, szefa MSP, list z prośbą o wyjaśnienie, co czeka pracowników w razie nieobjęcia przez Eureko większościowego pakietu akcji PZU. Pytały też, czy w tej sytuacji resort skupi od załogi akcje towarzystwa. MSP nie odpowiedziało w zaproponowanym przez związki terminie, który minął w poprzednią środę.
— Podjęliśmy w związku z tym decyzję o przygotowaniu listu otwartego do ministra skarbu. Skierujemy go też do premiera i parlamentarzystów. Tym razem już nie pytamy, ale domagamy się wyjaśnienia i rozwiązania naszej sytuacji — mówi Mirosław Jaranowski, przewodniczący Federacji Związków Zawodowych Pracowników Zakładów Ubezpieczeń.
Jeżeli tym razem MSP nadal nie odpowie, list zostanie upubliczniony.
Załoga PZU czuje się rozczarowana przedłużającym się stanem niepewności w związku z sytuacją właścicielską towarzystwa. Ponieważ nie weszła w życie umowa sprzedaży Eureko 21 proc. akcji PZU, nieważny jest też pakiet socjalny podpisany z inwestorem i zobowiązanie paneuropejskiego holdingu do skupu akcji towarzystwa należących do pracowników.
Kłopoty pracowników może przerwać decyzja Wiesława Kaczmarka o wprowadzeniu PZU na giełdę lub zgoda resortu spraw wewnętrznych na realizację umowy sprzedaży Eureko 21 proc. akcji PZU. Z wypowiedzi ministra i przedstawiciela MSWiA wynika, że na nic takiego szybko się nie zanosi.


