Ponad 90 proc. pracowników Telekomunikacji Polskiej (TP) SA uczestniczących w referendum opowiedziało się za przeprowadzeniem strajku w celu powstrzymania redukcji zatrudnienia i płac - poinformowała w komunikacie przesłanym w środę PAP Główna Komisja Referendalna w TP.
Jak podaje komunikat, 16 marca zakończyło się, trwające od połowy lutego, referendum strajkowe, ogłoszone przez wszystkie związki zawodowe działające w Telekomunikacji. Miało ono na celu przeciwdziałanie planowanym zwolnieniom grupowym.
W piątek Telekomunikacja poinformowała, że rozpoczęła procedurę zwolnień grupowych. Mogą one objąć około 3,5 tys. pracowników TP. TP poinformowała też, że rozpoczęła negocjacje ze związkami zawodowymi.
Jak podaje komunikat Komisji, w tym roku planowane są grupowe zwolnienia oraz wydzielenia kolejnych grup pracowniczych poza TP. W konsekwencji pracę w firmie ma stracić około 4 tys. osób. Na 30 tys. 369 zatrudnionych, w referendum wzięło udział 17 tys. 94 pracowników, co oznacza, że w głosowaniu wzięło udział powyżej 50 proc. pracowników, informuje komunikat.
Jak powiedział PAP przewodniczący komisji referendalnej Stefan Kopeć, w referendum musi wziąć udział co najmniej 50 proc. pracowników, by było ono ważne. "My stwierdzamy, że referendum jest prawomocne i że za strajkiem opowiedziała się zdecydowana większość głosujących. O samym proteście zdecydują związki zawodowe po rozmowach z zarządem spółki" - powiedział Kopeć.
Jak poinformowano PAP w biurze prasowym TP, wszelkie zarzuty i wątpliwości związków zawodowych związane z procedurą zwolnień grupowych, zarząd spółki zamierza rozwiązywać w drodze bezpośrednich negocjacji ze związkami, które rozpoczynają się w najbliższy piątek.
Pracownicy odpowiadali w referendum na dwa pytania.
Na pytanie, czy zgadzasz się na udział w akcji strajkowej mającej na celu powstrzymanie redukcji zatrudniania oraz zaniżania płac i świadczeń w TP, twierdząco odpowiedziało 91,6 proc. uczestników.
Na pytanie, czy uważasz, że wydzielenie kolejnych grup pracowniczych poza TP przynosi szkodę klientom i pracownikom spółki, twierdząco odpowiedziało 95,1 proc. biorących udział w referendum.
Pod koniec stycznia br. blisko tysiąc pracowników TP protestowało w Warszawie przeciwko planowanym zwolnieniom w 2005 r. Związki zawodowe TP zapowiedziały wtedy, że jeśli nie dojdzie do negocjacji z pracownikami, to kolejnym etapem będzie rozpisanie referendum wśród załogi z pytaniem o wolę podjęcia ogólnopolskiego strajku.