Jak zabezpiecza się dużą otwartą imprezę?
Zawsze trzeba próbować nakłonić organizatora do zgłoszenia imprezy jako masowej. Impreza masowa daje narzędzia prawne do zapewnienia bezpieczeństwa jej uczestników. Daje ochronie możliwość odmówienia wejścia na jej teren osobom, które mogą stwarzać zagrożenie dla uczestników imprezy, a tym samym dla organizatora. Impreza masowa nakłada na organizatora obowiązek zapewnienia zabezpieczenia medycznego, wykupienia polisy ubezpieczeniowej w przypadku imprez biletowanych, a na policję konieczność wystawienia odpowiedniej liczby funkcjonariuszy i sprzętu w celu zabezpieczenia terenu przyległego do imprezy masowej. Organizator przeprowadzając imprezę masową, poprzez Kierownika ds. Bezpieczeństwa, w sytuacjach zagrożenia może wystąpić o pomoc do policji.

Bartosz Wyczółkowski, Prezes Zarządu Agencji Ochrony Osób i Mienia D.S. Fokus (z prawej). Na zdjęciu z Piotrem Suchodolskim, Właścicielem firmy
Status imprezy masowej stwarza więc pewne obostrzenia, dzięki którym my, jako agencja ochrony, zyskujemy odpowiednie narzędzia prawne by zapewnić bezpieczeństwo jej uczestnikom. W przypadku imprezy plenerowej nie będącej imprezą masową te wymagania nie obowiązują — jest absolutna dowolność. Organizator nie ma obowiązku zatrudniania ochrony. Nie ma wymagań, jeśli chodzi o zabezpieczenie medyczne. Jeżeli organizujemy imprezę nie będącą imprezą masową mimo wszystko dobrze jest wynająć agencję ochrony, dysponującą odpowiednimi ludzi, którzy są w stanie zagwarantować, że zarówno organizator, jak i uczestnicy imprezy będą się czuć bezpiecznie. Nie mogą to być osoby, które odstraszają swoją postawą. To muszą być ludzie uprzejmi, uśmiechnięci, potrafiący rozładować napięcie, którzy umieją zareagować w odpowiedni sposób, kiedy dzieje się źle.
Czy są jakieś złote zasady ochrony wielkich imprez?
Ochrona dużych imprez to trudne i złożone zadanie. Wymaga wielu przygotowań. Jeśli chcemy dobrze zabezpieczyć imprezę musimy znać teren — dokonujemy wizji lokalnych. Organizujemy odprawy, dokładnie omawiamy plan działania i dzielimy zadania pomiędzy dowódców odcinków, oglądamy jeszcze raz obiekt na slajdach. To, co zostało ustalone na odprawach, jest przekazywane przez dowódców pracownikom liniowym na miejscu w dniu imprezy. Na terenie imprezy ochrona pojawia się z odpowiednim wyprzedzeniem.
Nie można się zgadzać bezkrytycznie na wszystkie pomysły organizatorów, bo zdarzają się pomysły niefortunne, które mogą prowadzić do sytuacji trudnych, niebezpiecznych. To agencja ochrony ponosi odpowiedzialność za bezpieczeństwo imprezy, dlatego powinna doradzać organizatorowi w kwestiach bezpieczeństwa w oparciu o swoje doświadczenie.
Jak działa ten biznes?
Ochrona to przede wszystkim działalność koncesjonowana — wniosek trzeba złożyć w MSWiA. Wymagania co do kwalifikowanych pracowników ochrony i ich uprawnienia reguluje rozdział 5 Ustawy o ochronie osób i mienia. Wprowadził on tzw. listę kwalifikowanych pracowników ochrony fizycznej i kwalifikowanych pracowników zabezpieczenia technicznego. Listę prowadzi Komendant Główny Policji, a wpisów dokonują komendanci wojewódzcy.
W kontaktach z klientem nie korzystamy z handlowców. Klient korzystając z naszych usług spotyka się z osobą, z którą będzie bezpośrednio współpracował przy zabezpieczaniu imprezy. Poznaje ją już na pierwszym spotkaniu i widzi jej kompetencje, może skorzystać z jej wiedzy, żeby uniknąć pewnych przeszkód, które może napotkać, składając papiery dotyczące organizacji imprezy.
Skąd bierze się wiedza na temat ochrony, tego nie uczą na uniwersytetach?
Agencje ochrony zakładają z reguły byli pracownicy policji lub służb mundurowych albo usamodzielniający się pracownicy innych agencji ochrony. To dość hermetyczne środowisko, mające doświadczenie, które jest bezcenne, bo ono uczy opanowania, chłodnej oceny sytuacji w bardzo nieraz gorących okolicznościach.
Tak też było z naszą firmą, Agencją Ochrony Osób i Mienia D.S. Fokus, którą 12 lat temu założył Piotr Suchodolski — człowiek wcześniej pracujący w ochronie i znający tę pracę od podstaw. Z jednoosobowej działalności powstała spółka z o.o., rozrastała się, rozwijała skrzydła, nabierała doświadczenia — czego dowodem jest kolejny tytuł Gazeli Biznesu. Dzięki doświadczeniu zdobywanemu przez lata dziś ze spokojnym sumieniem możemy mówić o sobie — profesjonaliści. Przez to łatwiej rozmawiać nie tylko z klientami, ale też z pracownikami naszej Firmy.
Od czego to się zaczęło w firmie Fokus?
Pierwszą dużą imprezą zabezpieczaną przez naszą firmę była impreza BMW Sauber na ulicach Warszawy, bardzo medialna impreza z udziałem Roberta Kubicy. Później klientów przybywało. Zaczęliśmy wygrywać przetargi, otwieraliśmy kolejne oddziały — w Olsztynie, Białymstoku, Słupsku.
Świadczymy pełne spektrum usług — od ochrony imprez masowych, przez zabezpieczanie VIP-ów, po ochronę osiedli. Firma jest podzielona na działy: ochrony fizycznej, ochrony obiektów handlowych, m.in. Auchan, Kaufland, Stokrotka... Ochraniamy także salony znanych marek — zaufał nam np. Louis Vuitton w Warszawie. Mamy też wykwalifikowany dział imprez masowych. W tym dziale w sposób kompleksowy, od przygotowania dokumentacji przez reprezentowanie klienta w urzędach, możemy świadczyć usługi zabezpieczania największych imprez na terenie całego kraju. Od roku 2006 roku zabezpieczyliśmy parę tysięcy większych i mniejszych imprez, między innymi takich jak koncert Justina Bibera czy Międzynarodowe Pokazy Lotnicze Airshow 2018 w Radomiu, lub koncert z okazji tysiąc pięćdziesięciolecia Archidiecezji Poznańskiej z udziałem Il Divo. Posiadamy w ofercie coraz modniejszą w ostatnich czasach formę świadczenia ochrony tzw. e-monitoring, ze wsparciem grup interwencyjnych.
Jesteśmy pierwszą firmą, która zabezpieczała sylwestra na placu Bankowym w Warszawie. To było w 2017 r. Wcześniej, pierwszy sylwester na błoniach Stadionu Narodowego, również zabezpieczała firma D. S. Fokus, i pierwszy sylwester na placu Konstytucji... Wszędzie pierwsi.
Zabójstwo prezydenta Gdańska postawiło w złym świetle firmę ochraniającą Finał WOŚP. To wpłynęło na ogólny niezbyt pochlebny obraz branży...
Nieraz zabezpieczaliśmy Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, to bardzo specyficzna impreza. Bardzo spontaniczna. Dla rodzin, dla młodych ludzi... Organizator wymaga tego, by nie tworzyć barier. To, co stało się w Gdańsku, mogło trafić na każdą inną firmę zabezpieczającą tę imprezę. Jednak w momencie kiedy dochodzi do zdarzenia i gdy człowiek znajduje się na scenie z niebezpiecznym narzędziem, reakcja pracowników powinna być natychmiastowa. Nasi ludzie mają wypracowane odruchy tak bardzo potrzebne w branży ochrony, mają świadomość, że największym dobrem jest życie człowieka i kiedy jest ono zagrożone, nie zawahają się podjąć działania. Posiadamy własną placówkę kształcenia ustawicznego, gdzie cyklicznie szkolimy pracowników. Podczas zajęć poruszane też są kwestie prawne zawodu ochroniarza jak i możliwe konsekwencje podjętych działań.
Nie było mnie w Gdańsku, nie znam szczegółowo wszystkich okoliczności zdarzenia i nie chcę rozwijać tego tematu, ale jedno powtarzam: tam, gdzie chodzi o bezpieczeństwo nie można oszczędzać pieniędzy.
Panuje też przekonanie, że firmy ochroniarskie zatrudniają nieodpowiednie osoby. Wydarzenia gdańskie zdają się to potwierdzać.
Rzeczywiście, trudno obecnie znaleźć dobrego pracownika — sprawnego, z otwartą głową, odpornego na stres i trudne warunki, a jednocześnie opanowanego i przewidującego. Przygotowanego psychicznie i fizycznie.
Agencja ochrony niech będzie agencją ochrony, a nie zakładem pracy chronionej — niech ten pracownik będzie wysportowany, sprawny, zdolny do interwencji. Z prawem do wcześniejszej emerytury jak w innych służbach. Traktowanie agencji ochrony jako zwykłego przedsiębiorstwa nie zapewnia odpowiedniej kadry.
Ochroniarz musi budzić respekt, tymczasem kojarzy się z przypadkowym pracownikiem w bluzie z napisem „Ochrona”. Jak ma zagwarantować bezpieczeństwo?
Oczekiwania organizatorów imprez są teraz inne niż przed laty. Agent ochrony nie musi „wyglądać”, ale musi zareagować — uprzejmie, choć stanowczo. Ochrona ma dostrzegać zachowania nerwowe, nietypowe, wykryć ukryte pod ubraniem przedmioty. Prewencja nie ma polegać na obecności „goryli” — to nie jest mile widziane przez organizatorów imprez, bo odstrasza ludzi. Idziemy raczej w kierunku stewardingu. Ochroniarze robiący wrażenie sylwetką i postawą też są na imprezach, ale to nie pracownicy operacyjni, tylko interwencyjni. Pojawiają się, kiedy są potrzebni. Kaski, tarcze, funkcjonują na stadionach jako odwód w sytuacjach kryzysowych, ale w środku, na widoku stoją agenci, którzy swoją postawą raczej uspokajają... Nawet jeśli wchodzący na imprezę jest napastliwy, przyjmujemy to ze stoickim spokojem. Staramy się pokazywać pożądany model zachowania. Obowiązuje przede wszystkim wysoka kultura pracowników ochrony, nieeskalowanie sytuacji trudnych.
A jak wyglądają relacje z organizatorami imprez?
Zawsze to jest dialog. Organizator dba o to, żeby impreza była atrakcyjna i udana, my o to, żeby była bezpieczna. Nie może być kolizji między tymi zadaniami. Z jednej strony klient pilnuje kosztów, z drugiej troszczy się o swoją markę. Są imprezy spokojne oraz takie, gdzie tłum jest bardziej żywiołowy i wymagana jest zwiększona czujność. Agencja ochrony musi zawsze mieć na względzie bezpieczeństwo ale też dobre imię klienta.
PARTNER PUBLIKACJI
