Pracujemy dla bezpieczeństwa i na dobre imię klienta

  • Materiał partnera
opublikowano: 19-02-2019, 00:00

Rozmowa z Bartoszem Wyczółkowskim, Prezesem Zarządu Agencji Ochrony Osób i Mienia D.S. Fokus

Jak zabezpiecza się dużą otwartą im­prezę?

Zawsze trzeba próbować nakłonić orga­nizatora do zgłoszenia imprezy jako ma­sowej. Impreza masowa daje narzędzia prawne do zapewnienia bezpieczeństwa jej uczestników. Daje ochronie możliwość odmó­wienia wejścia na jej teren osobom, które mogą stwarzać zagrożenie dla uczestników imprezy, a tym samym dla organizatora. Impreza masowa nakłada na organizatora obowiązek za­pewnienia zabezpieczenia medycznego, wykupienia polisy ubezpieczeniowej w przypadku imprez bile­towanych, a na policję konieczność wysta­wienia odpowiedniej liczby funkcjonariu­szy i sprzętu w celu zabezpieczenia terenu przyległego do imprezy masowej. Organizator przeprowadzając impre­zę masową, poprzez Kierownika ds. Bezpieczeństwa, w sytuacjach zagrożenia może wystąpić o pomoc do policji.

Bartosz Wyczółkowski, Prezes Zarządu Agencji Ochrony Osób i Mienia D.S. Fokus (z prawej). Na zdjęciu z Piotrem Suchodolskim, Właścicielem firmy

Status imprezy masowej stwarza więc pew­ne obostrzenia, dzięki którym my, jako agencja ochrony, zyskujemy odpowiednie narzędzia prawne by zapewnić bezpieczeństwo jej uczestnikom. W przypadku imprezy plenerowej nie będącej imprezą masową te wyma­gania nie obowiązują — jest absolutna dowol­ność. Organizator nie ma obowiązku zatrudniania ochrony. Nie ma wymagań, jeśli chodzi o zabezpieczenie medyczne. Jeżeli organizujemy imprezę nie będącą imprezą masową mimo wszystko dobrze jest wynająć agencję ochrony, dysponującą odpowiednimi ludzi, którzy są w stanie zagwarantować, że zarówno organizator, jak i uczestnicy impre­zy będą się czuć bezpiecznie. Nie mogą to być osoby, które odstraszają swoją postawą. To muszą być ludzie uprzejmi, uśmiechnięci, potrafiący rozładować napięcie, którzy umieją zareagować w odpowiedni sposób, kiedy dzieje się źle.

Czy są jakieś złote zasady ochrony wielkich imprez?

Ochrona dużych imprez to trudne i złożone zadanie. Wymaga wielu przygo­towań. Jeśli chcemy dobrze zabezpieczyć im­prezę musimy znać teren — dokonujemy wizji lokalnych. Organizujemy odprawy, dokładnie omawiamy plan działania i dzielimy zadania pomiędzy dowódców odcinków, oglądamy jeszcze raz obiekt na slaj­dach. To, co zostało ustalone na odprawach, jest przekazywane przez dowódców pracownikom liniowym na miejscu w dniu imprezy. Na terenie imprezy ochrona pojawia się z odpowiednim wyprzedzeniem.

Nie można się zgadzać bezkrytycznie na wszystkie pomysły organizatorów, bo zdarzają się pomysły niefor­tunne, które mogą prowadzić do sytuacji trudnych, niebezpiecznych. To agencja ochrony ponosi odpowiedzialność za bez­pieczeństwo imprezy, dlatego powinna doradzać organizatorowi w kwestiach bezpieczeństwa w oparciu o swoje doświadczenie.

Jak działa ten biznes?

Ochrona to przede wszystkim działalność koncesjonowana — wniosek trzeba złożyć w MSWiA. Wymagania co do kwalifikowa­nych pracowników ochrony i ich upraw­nienia reguluje rozdział 5 Ustawy o ochro­nie osób i mienia. Wprowadził on tzw. listę kwalifikowanych pracowników ochrony fizycznej i kwalifikowanych pracowników zabezpieczenia technicznego. Listę prowa­dzi Komendant Główny Policji, a wpisów dokonują komendanci wojewódzcy.

W kontaktach z klientem nie korzystamy z handlowców. Klient korzystając z naszych usług spotyka się z osobą, z którą będzie bezpośrednio współpracował przy zabezpieczaniu im­prezy. Poznaje ją już na pierwszym spotka­niu i widzi jej kompetencje, może skorzy­stać z jej wiedzy, żeby uniknąć pewnych przeszkód, które może napotkać, składając papiery dotyczące organizacji imprezy.

Skąd bierze się wiedza na temat ochro­ny, tego nie uczą na uniwersytetach?

Agencje ochrony zakładają z reguły byli pracow­nicy policji lub służb mundurowych albo usamodzielniający się pracownicy innych agencji ochrony. To dość hermetyczne środowisko, mające doświadczenie, które jest bezcenne, bo ono uczy opanowania, chłodnej oceny sytuacji w bardzo nieraz gorących okolicznościach.

Tak też było z naszą firmą, Agencją Ochrony Osób i Mienia D.S. Fokus, któ­rą 12 lat temu założył Piotr Suchodolski — człowiek wcześniej pracujący w ochronie i znający tę pracę od podstaw. Z jednoosobowej działalności powsta­ła spółka z o.o., rozrastała się, rozwijała skrzydła, nabierała doświadczenia — czego dowodem jest kolejny tytuł Gazeli Biznesu. Dzięki doświadczeniu zdobywanemu przez lata dziś ze spokojnym sumieniem możemy mówić o sobie — profesjonaliści. Przez to łatwiej rozmawiać nie tylko z klientami, ale też z pracownikami naszej Firmy.

Od czego to się zaczęło w firmie Fokus?

Pierwszą dużą imprezą zabezpieczaną przez naszą firmę była impreza BMW Sauber na ulicach Warszawy, bardzo me­dialna impreza z udziałem Roberta Kubicy. Później klientów przybywało. Zaczęliśmy wygrywać przetargi, otwieraliśmy kolej­ne oddziały — w Olsztynie, Białymstoku, Słupsku.

Świadczymy pełne spektrum usług — od ochrony imprez masowych, przez zabezpie­czanie VIP-ów, po ochronę osiedli. Firma jest podzielona na działy: ochrony fizycz­nej, ochrony obiektów handlowych, m.in. Auchan, Kaufland, Stokrotka... Ochraniamy także salony znanych marek — zaufał nam np. Louis Vuitton w Warszawie. Mamy też wykwalifikowany dział imprez masowych. W tym dziale w sposób kompleksowy, od przygotowania dokumentacji przez reprezentowanie klienta w urzędach, możemy świadczyć usługi zabezpieczania największych imprez na terenie całego kraju. Od roku 2006 roku zabezpieczyliśmy parę tysięcy większych i mniejszych imprez, między innymi takich jak koncert Justina Bibera czy Międzynarodowe Pokazy Lotnicze Airshow 2018 w Radomiu, lub koncert z okazji tysiąc­ pięćdziesięciolecia Archidiecezji Poznańskiej z udziałem Il Divo. Posiadamy w ofer­cie coraz modniejszą w ostatnich czasach formę świadczenia ochrony tzw. e-monitoring, ze wsparciem grup interwencyjnych.

Jesteśmy pierwszą firmą, która zabez­pieczała sylwestra na placu Bankowym w Warszawie. To było w 2017 r. Wcześniej, pierwszy sylwester na błoniach Stadionu Narodowego, również zabezpieczała firma D. S. Fokus, i pierwszy sylwester na placu Konstytucji... Wszędzie pierwsi.

Zabójstwo prezydenta Gdańska posta­wiło w złym świetle firmę ochraniają­cą Finał WOŚP. To wpłynęło na ogólny niezbyt pochlebny obraz branży...

Nieraz zabezpieczaliśmy Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, to bardzo specyficzna impreza. Bardzo sponta­niczna. Dla rodzin, dla młodych ludzi... Organizator wymaga tego, by nie tworzyć barier. To, co stało się w Gdańsku, mogło trafić na każdą inną firmę zabezpieczają­cą tę imprezę. Jednak w momencie kie­dy dochodzi do zdarzenia i gdy człowiek znajduje się na scenie z niebezpiecznym narzędziem, reakcja pracowników powinna być natychmiastowa. Nasi ludzie mają wypracowane odruchy tak bardzo potrzebne w branży ochrony, mają świadomość, że największym dobrem jest życie człowieka i kiedy jest ono zagrożone, nie zawahają się podjąć działania. Posiadamy własną placów­kę kształcenia ustawicznego, gdzie cyklicz­nie szkolimy pracowników. Podczas zajęć poruszane też są kwestie prawne zawodu ochroniarza jak i możliwe konsekwencje podjętych działań.

Nie było mnie w Gdańsku, nie znam szczegółowo wszystkich okoliczności zdarze­nia i nie chcę rozwijać tego tematu, ale jedno powtarzam: tam, gdzie chodzi o bezpieczeń­stwo nie można oszczędzać pieniędzy.

Panuje też przekonanie, że firmy ochroniarskie zatrudniają nieodpo­wiednie osoby. Wydarzenia gdańskie zdają się to potwierdzać.

Rzeczywiście, trudno obecnie znaleźć do­brego pracownika — sprawnego, z otwartą głową, odpornego na stres i trudne warun­ki, a jednocześnie opanowanego i prze­widującego. Przygotowanego psychicznie i fizycznie.

Agencja ochrony niech będzie agencją ochrony, a nie zakładem pracy chronionej — niech ten pracownik będzie wy­sportowany, sprawny, zdolny do interwen­cji. Z prawem do wcześniejszej emerytury jak w innych służbach. Traktowanie agencji ochrony jako zwykłego przedsiębiorstwa nie zapewnia odpowiedniej kadry.  

Ochroniarz musi budzić respekt, tymczasem kojarzy się z przypadko­wym pracownikiem w bluzie z napi­sem „Ochrona”. Jak ma zagwaranto­wać bezpieczeństwo?

Oczekiwania organizatorów imprez są teraz inne niż przed laty. Agent ochrony nie musi „wyglądać”, ale musi zareagować — uprzejmie, choć stanowczo. Ochrona ma dostrzegać zachowania nerwowe, nietypowe, wykryć ukryte pod ubraniem przedmioty. Prewencja nie ma polegać na obecności „goryli” — to nie jest mile widziane przez organizatorów imprez, bo odstrasza ludzi. Idziemy raczej w kierunku stewardingu. Ochroniarze robiący wraże­nie sylwetką i postawą też są na impre­zach, ale to nie pracownicy operacyjni, tylko interwencyjni. Pojawiają się, kiedy są potrzebni. Kaski, tarcze, funkcjonują na stadionach jako odwód w sytuacjach kry­zysowych, ale w środku, na widoku stoją agenci, którzy swoją postawą raczej uspo­kajają... Nawet jeśli wchodzący na imprezę jest napastliwy, przyjmujemy to ze stoic­kim spokojem. Staramy się pokazywać pożądany model zachowania. Obowiązuje przede wszystkim wysoka kultura pracow­ników ochrony, nieeskalowanie sytuacji trudnych.

A jak wyglądają relacje z organizato­rami imprez?

Zawsze to jest dialog. Organizator dba o to, żeby impreza była atrakcyjna i udana, my o to, żeby była bezpieczna. Nie może być kolizji między tymi zadaniami. Z jednej strony klient pilnuje kosztów, z drugiej troszczy się o swoją markę. Są imprezy spokojne oraz takie, gdzie tłum jest bar­dziej żywiołowy i wymagana jest zwiększo­na czujność. Agencja ochrony musi zawsze mieć na względzie bezpieczeństwo ale też dobre imię klienta.

PARTNER PUBLIKACJI


© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: materiał partnera

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu