Pragma spieszy się na giełdę

Magdalena Graniszewska
opublikowano: 06-01-2010, 00:00

Jest dobrze — prospekt na finiszu, a BDM podsyła klientów. Pragma Inkaso jest prawie gotowa do wejścia na GPW.

Windykatorowi układa się współpraca z BDM

Jest dobrze — prospekt na finiszu, a BDM podsyła klientów. Pragma Inkaso jest prawie gotowa do wejścia na GPW.

Pragma Inkaso nie zasypia gruszek w popiele. Windykator notowany na NewConnect zapowiadał szybkie przeniesienie się na "dużą" giełdę. I właśnie kończy prace nad prospektem emisyjnym.

— Planujemy go złożyć w Komisji Nadzoru Finansowego w połowie stycznia. Mamy nadzieję, że do debiutu dojdzie na przełomie pierwszego i drugiego kwartału — mówi Tomasz Boduszek, prezes Pragmy.

Żeby to się udało, Pragma musi spełnić wymogi giełdy dotyczące minimalnej kapitalizacji. Musi ona wynieść przynajmniej 10 mln EUR i utrzymać ten poziom przez trzy miesiące.

Zmianie rynku notowań nie będzie towarzyszyć oferta publiczna.

— Na razie nie potrzebujemy żadnej emisji. Mamy jeszcze sporą przestrzeń do zadłużania się — wyjaśnia Tomasz Boduszek.

Prognozy Pragmy na 2009 r. mówiły o 80 mln zł przychodów i 5 mln zł zysku netto.

— Nie widzimy żadnych zagrożeń dla realizacji tej prognozy. W 2010 r. planujemy poprawić wyniki na wszystkich poziomach. Cel minimalny dla przychodów brutto to wzrost o 20-30 proc. — szacuje Tomasz Boduszek.

Poprawie wyników sprzyjać ma rozwój współpracy z Beskidzkim Domem Maklerskim (BDM). Broker ma około 30 proc. akcji windykacyjnej spółki i liczył na synergie operacyjne. Pragma miała polecać mu klientów, którzy chcą poprawić zarządzanie majątkiem obrotowym oraz przeżywających kłopoty finansowe. BDM miał im oferować doradztwo przy restrukturyzacji, a potem — być może wprowadzenie na giełdę. Z kolei Pragma liczyła na pozyskanie tych klientów BDM, którzy potrzebują usług faktoringowych i windykacyjnych.

— Współpraca rozwija się spokojnie. BDM polecił nas kilkunastu firmom, co zaowocowało podpisaniem kilku umów. My też poleciliśmy BDM kilku naszym kontrahentom, ale nie wiem, czy doszło do podpisania kontraktów — twierdzi Tomasz Boduszek.

Potwierdza to Jacek Obrocki, dyrektor wydziału bankowości inwestycyjnej BDM.

— Tzw. mechanizm cross-selling zaczął działać, a dominuje przepływ klientów od nas do Pragmy — uważa Jacek Obrocki.

Jego firma zainwestowała w Pragmę, żeby uniezależnić się od giełdowej koniunktury i zbudować sobie dodatkową "nogę" w segmencie korporacyjnym.

— Na razie nie zamierzamy zmieniać zaangażowania w Pragmę. W ramach porządkowania grupy przekazujemy jednak jej akcje naszej spółce zależnej — DI Magnus — tłumaczy Jacek Obrocki.

Magdalena Graniszewska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu