Praktyczne studia

Dorota Czerwińska
opublikowano: 2015-01-05 00:00

Rozwiązują biznesowe case’y i przygotowują projekty dla firm. Studiują na SGH i za granicą. Drzwi do międzynarodowej kariery stoją dla nich otworem.

Takie są studia na CEMS MIM w Szkole Głównej Handlowej. CEMS (Community of European Management School) to zrzeszenie 29 uczelni z całego świata, które razem ze swoimi partnerami ze środowiska biznesowego prowadzi wspólny magisterski program Master in International Management. Jako jedyna z Polski jest wśród nich Szkoła Główna Handlowa (SGH). CEMS MIM w ostatnim rankingu studiów magisterskich z zarządzania „Financial Times” zajął piąte miejsce.

Najważniejsza jest praktyka

Program trwa rok. W tym czasie student przez jeden semestr uczy się w SGH, a drugi spędza na jednej z 28 uczelni zagranicznych zrzeszonych w CEMS. W ten sposób uzyskuje nie tylko dyplom macierzystej uczelni, ale także zagranicznego programu. Za granicą odbywa też ośmiotygodniową praktykę.

— Nasz program wyróżnia ścisły związek i współpraca z biznesem. Zajęcia w dużej mierze są interaktywne i opierają się na studiach przypadków. Większość prowadzą pracownicy międzynarodowych korporacji, którzy dzielą się swoim doświadczeniem, wspierając ofertę dydaktyczną programu. Są też seminaria, podczas których studenci rozwijają umiejętności miękkie, m.in. komunikację, wystąpienia publiczne, przywództwo. Prowadzą również projekty biznesowe dla firm — wylicza prof. Maria Aluchna, dyrektor akademicki programu CEMS MIM. Np. w ramach zajęć prowadzonych razem z firmą McKinsey (Strategy Development in Practice) w kończącym się semestrze studenci przygotowywali strategię dla krakowskiego Stowarzyszenia Wiosna (organizatora kampanii Szlachetna Paczka). A w nowym semestrze opracują strategię dla Centrum Zdrowia Dziecka.

— Nasi partnerzy korporacyjni chętnie zatrudniają absolwentów programu. Ale mamy także partnerów społecznych.

Absolwenci CEMS MIM mają być odpowiedzialnymi, świadomymi problemów społecznych liderami biznesu — dodaje prof. Aluchna.

Oferta nie dla wszystkich

Program jest bezpłatny i mogą w nim wziąć udział tylko studenci stacjonarnych studiów magisterskich SGH. Niełatwo się jednak na niego dostać, przede wszystkim ze względu na wysokie wymagania formalne. Spośród około setki kandydatów przyjmuje się około 50 osób.

— Należy wykazać się znajomością języka angielskiego na poziomie C1, potwierdzonego kilkoma wybranymi certyfikatami.Pod uwagę bierze się też znajomość drugiego języka obcego. Punkty otrzymuje się także za działalność studencką. Trzeba przejść rozmowę kwalifikacyjną i assessment center, które ma sprawdzić umiejętności miękkie kandydata. Podczas rozmowy kwalifikacyjnej badamy, czy student czymś się wyróżnia — jakie ma zainteresowania i czy program pomoże mu je rozwinąć — informuje Grzegorz Augustyniak, kierownik programu CEMS w SGH. O przyjęciu na studia decyduje suma punktów. A ten, kto ma lepszy wynik, ma pierwszeństwo w przydziale wyżej preferowanej zagranicznej uczelni.

— Wśród uczestników CEMS MIM są tacy, którzy wiedzą już, co chcą robić w życiu, i te studia mają im pomóc osiągnąć te cele. Ważny jest dla nich prestiż programu i kontakt z firmami. Druga grupa studentów chce już na etapie kształcenia magisterskiego uzupełnić wiedzę o zarządzanie. Trzecia zaś — to osoby, które szukają drogi zawodowej, a różnorodność przedmiotów na CEMS daje im możliwość znalezienia odpowiedniej ścieżki zawodowej — opowiada Grzegorz Augustyniak.

Wielu absolwentów CEMS z Polski znajduje pracę w kraju, w którym realizuje drugą część studiów. Inni wracają do Polski, by pracować w tutejszych przedstawicielstwach tych firm. Również przedsiębiorstwa, które są partnerami programu, chętnie przyjmują absolwentów. Wiedzą bowiem, jakiej wiedzy i doświadczenia mogą się po nich spodziewać.

MOIM ZDANIEM
Zdecydował międzynarodowy charakter programu

ALEKSANDRA LITWIŃSKA, absolwentka finansów i rachunkowości oraz programu CEMS MIM w SGH i na ESADE w Barcelonie

Wybrałam CEMS przede wszystkim ze względu na międzynarodowy charakter programu, jego prestiż i możliwość połączenia studiów w Polsce ze studiami za granicą. W ramach Erasmusa mogłabym wyjechać tylko do jednego państwa, CEMS umożliwił mi studiowanie w dwóch. Spędziłam jeden semestr w VSE w Pradze, a drugi na ESADE w Barcelonie. Ukończenie CEMS MIM obróciło moje życie o 180 stopni. Po studiach odbyłam praktyki zagraniczne w Nestlé w Barcelonie, podczas których zdałam sobie sprawę, że chciałabym kontynuować to zagraniczne doświadczenie. Po obronie pracy magisterskiej otrzymałam ciekawą ofertę pracy w Hewlett Packard w Barcelonie (centrum na Europę, Afrykę i Bliski Wschód). Pracuję tam jako analityk biznesowy, ale zajmuję się też projektami z zakresu zarządzania produktem. Środowisko w firmie jest bardzo różnorodne kulturowo. Oficjalnym językiem jest angielski, ale na co dzień zdarza mi się rozmawiać w czterech językach z osobami z kilkunastu krajów. Dzięki odpowiedzialnym zadaniom i sporej swobodzie działania nieustannie się rozwijam.

Możesz zainteresować się również: