Prasa kobieca przynosi duże zyski

Wojciech Pysiewicz
opublikowano: 16-12-1999, 00:00

Prasa kobieca przynosi duże zyski

Ceny reklam w czasopismach dla kobiet sięgają 100 tysięcy złotych

STAWIAJĄ NA MŁODYCH: Największą popularnością reklamodawców cieszą się pisma skierowane do czytelniczek w wieku 20-35 lat — mówi Anna Moczulska, zastępca redaktora naczelnego miesięcznika ,,Elle“. fot. ARC

Czasopisma skierowane do kobiet są żyłą złota dla dużych wydawnictw. Choć w ostatnim roku upadło kilka tytułów, to na pewno na rynek trafią nowe, gdyż polski rynek nie osiągnął jeszcze nasycenia porównywalnego z zachodnioeuropejskim.

Większość wydawców prasy kobiecej w Polsce to filie zachodnich, najczęściej niemieckich koncernów. Część czasopism w tym segmencie to nic innego jak mutacje pism wydawanych przez te koncerny w krajach Unii Europejskiej i uzupełniane częściowo polskimi tekstami. Większość tytułów obecnych na krajowym rynku stanowią czasopisma wprowadzone na rynek w ostatnich latach, jednak są też tytuły ukazujące się od kilkudziesięciu lat (np. ,,Jestem” i ,,Gospodyni”).

Zarobić na pięknej płci

— Prasa kolorowa, której głównymi odbiorcami są kobiety, jest bardzo zróżnicowana. Często jest tak, że pisma masowe „ciągną” te ambitniejsze i znajdujące się w obrębie jednego wydawnictwa — mówi Anna Moczulska, zastępca redaktora naczelnego miesięcznika ,,Elle”, wydawanego przez Hachette Filipacci Polska.

Pisma skierowane do kobiet często przypominają katalogi reklamowe. Mimo to firm zainteresowanych promocją w nich nie brakuje, a ceny reklam dochodzą do 100 tysięcy złotych za stronę (na przykład w ,,Claudi“ wydawnictwa Gruner+Jahr Polska). Liczba reklam w miesięczniku ,,Twój Styl“ (Wydawnictwo Prasowe Twój Styl) przekracza niekiedy 40 procent objętości. Z badań wrocławskiej firmy Expert Media wynika, że rekordzistą na rynku jest właśnie miesięcznik ,,Twój Styl“, który za reklamy umieszczone w jedenastu tegorocznych numerach zarobił ponad 54 miliony złotych.

Za dużo i niezdrowo

Osoby zajmujące się planowaniem kampanii w mediach twierdzą, że duża liczba reklam osłabia ich skuteczność i zniechęca czytelników.

— Nie zgadzam się z tym. W pismach kobiecych zamieszczane są specyficzne reklamy, powiązane z ich tematyką, a czytelniczki zaczęły je traktować jako informację o nowych produktach — mówi Anna Moczulska.

Prasa skierowana do kobiet jest często siłą napędową wydawnictw. Zazwyczaj duże koncerny wydają także inne tytuły, jednak ich udział w ogólnych przychodach wydawnictwa jest niewielki. Niekiedy wydawnictwa nastawiają się na ten segment rynku i zawieszają lub sprzedają inne periodyki. Tak było na przykład z wydawnictwem Edipresse Polska, wydawcą m.in. ,,Przyjaciółki” i ,,Vivy”, które sprzedało ,,Prawo i Życie” i ,,Życie Gospodarcze”.

— Ujednoliciliśmy profil, chcąc umocnić swoją pozycję na rynku. Ułatwia to zarządzanie wydawnictwem — informuje Joanna Piekarska z wydawnictwa Edipresse Polska.

Ciekawy sposób promocji własnych pism stosują duże niemieckie wydawnictwa. Kiedy tytuł zaczyna tracić czytelników, wydawnictwo likwiduje gazetę i — zachowując zespół redakcyjny — przystępuje do promocji nowego czasopisma. Nieoficjalnie mówi się, że podobny los może niebawem spotkać ,,Tinę” wydawnictwa H.Bauer.

Nie tylko reklamy

Prasa skierowana do kobiet dzieli się na tytuły nastawione na sprzedaż reklam i te utrzymujące się głównie ze sprzedaży. W przypadku wydawnictw wyspecjalizowanych w wydawaniu prasy masowej (np. koncern H.Bauer) wpływy ze sprzedaży pism stanowią aż 80 procent przychodów.

— W przypadku naszego pisma nie utrzymalibyśmy się z samej sprzedaży i większość naszych dochodów stanowią wpływy z reklam — tłumaczy Anna Moczulska.

W ostatnim czasie upadło kilka tytułów. Nie ma już na rynku miesięczników ,,SHE” i ,,Woman”.

— Z rynku zdjęto także ,,Grację” wydawnictwa Gruner+Jahr, — choć miała jednorazową sprzedaż przekraczającą 300 tysięcy egzemplarzy to nie była ona satysfakcjonująca dla wydawcy — mówi anonimowa rozmówczyni.

Zdaniem Anny Moczulskiej, mimo niepowodzenia niektórych pism należy spodziewać się, że pojawią się następne, gdyż polski rynek w porównaniu z zachodnim jest nadal mniej nasycony.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wojciech Pysiewicz

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Prasa kobieca przynosi duże zyski