W pierwszej decyzji prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów zakwestionowała niewywiązywanie się z obowiązków informacyjnych, nakładając karę 12.355.597 zł. W drugiej – wątpliwości wzbudziły reklamy – sankcja za tę praktykę to 484.509 zł.
Pierwsza kara wynika z tego, że Provident Polska nie podaje w punkcie formularza określającym koszty pożyczki informacji o opłacie za jej obsługę w domu i o tzw. dodatkowej opłacie przygotowawczej. Ponadto, opłaty te nie są uwzględnianie w całkowitym koszcie pożyczki oraz rzeczywistej rocznej stopie oprocentowania. W związku z tym konsument nie wie, ile będzie go kosztować pożyczka. Nie jest także w stanie rzetelnie porównać innych ofert.
Druga kara wiąże się z tym, że w reklamach Provident Polska wyróżniał swoją pożyczkę jako taką, od której można odstąpić w ciągu 14 dni. Tymczasem prawo to dotyczy każdej umowy o kredyt konsumencki.
- Ustawowe uprawnienie przedstawiono jako cechę wyróżniającą ofertę spółki, co wprowadzało konsumentów w błąd - argumentuje UOKiK - Ponadto reklama sugerowała, że zgodnie z raportem Urzędu, umowy spółki Provident Polska są jednymi z najlepszych na rynku kredytów konsumenckich. Zdaniem Urzędu, nieuprawnione wykorzystanie jego autorytetu mogło wpłynąć na decyzję konsumenta o wyborze usług przedsiębiorcy - uzasadania.