Prawie miliard w rękach grubej ryby z kontraktów

Andrzej Stec
opublikowano: 13-10-2009, 00:00

Gęstnieje sytuacja

na rynku grudniowych

kontraktów terminowych

na WIG20. Pojawił się

monopolista. Oby ogon

nie zaczął machać psem.

Gdyby chodziło o dominującą pozycję w jakimś sektorze gospodarki, to tak duży podmiot musiałby uzyskać zgodę Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Nawet na warszawskim parkiecie przejęcie 33 proc. akcji spółki giełdowej musi zaowocować publicznym wezwaniem przejmującego, co ma chronić interesy pozostałych akcjonariuszy. Tymczasem na rynku grudniowych kontraktów terminowych na WIG20 po cichu wyrósł monopolista.

Według danych ujawnianych przez warszawską giełdę gruba ryba znów zwiększyła w ubiegłym tygodniu zaangażowanie w rynku. Chodzi o koncentrację pozycji, która po piątkowej sesji wzrosła do 45-50 proc., ale nie tylko. Według naszych wyliczeń dominujący inwestor musiał też na piątkowej sesji zwiększyć liczbę pozycji — do 39,6-44 tys. kontraktów. To prawie dwa razy więcej, niż miał jeszcze trzy tygodnie temu. Wartość tej pozycji to już prawie 900 mln zł. Dla porównania dziennie właściciela zmieniają akcje blue chipów warte około 500 mln zł.

Rynek zastanawia się, kim jest gruba ryba. Niektórzy analitycy twierdzą, że chodzi o fundusz hedgingowy, który na rynku terminowym zabezpiecza jedynie pozycję z rynku kasowego. Nie brakuje jednak obserwatorów, według których to inwestor o charakterze spekulacyjnym. Jeśli tak, to z automatu pojawia się pytanie o stronę, którą obstawił (długą, która pozwala zarabiać na wzrostach WIG20, czy krótką). GPW niestety nie ujawnia informacji o stronie zajętej pozycji. Pozostają więc spekulacje.

Na rynku przeważają optymiści. Świadczy o tym kurs grudniowych kontraktów, przewyższający WIG20 aż o 1,5 pkt proc., oraz rosnąca liczba otwartych pozycji, potwierdzająca trend wzrostowy. Zastanawia jednak sytuacja na rynku kontraktów na akcje blue chipów. Tutaj takiego optymizmu już nie widać. Czasami nawet przewagę mają pesymiści. Kursy kontraktów np. w przypadku KGHM są niższe niż ceny akcji spółki. Na rynku akcji od kilku tygodni tworzy się formacja trójkąta, która może zadecydować o koniunkturze w końcówce roku.

Drobni inwestorzy na forach często się martwią, czy czasami "ogon nie zacznie machać psem". Bo jeśli rzeczywiście chodzi o spekulanta, to mógłby on teoretycznie pokierować odpowiednio rynkiem kasowym, by zwiększyć zyski z rynku terminowego. Ludwik Sobolewski, szef GPW, jednak uspokaja.

"Chyba wiem, o kogo chodzi, a w każdym razie wiedziałem. Nie ma powodu do niepokoju. Nie występują zagrożenia, jakie mogłoby sugerować to szorstkie określenie — mówił nam w ubiegłym tygodniu szef giełdy pytany o "grubasa" z rynku futures.

GPW szuka kierunku

Ostatnie sesje na GPW to przedłużająca się próba sił między dwiema stronami rynku. W efekcie tych zmagań kurs poruszał się głównie horyzontalnie, a wahnięcia cen stopniowo wygasały. Rynek szuka kierunku. Pomocnym drogowskazem będzie wyrwanie się z obecnej konsolidacji i przełamanie hamujących ruchy granic.

Przeskoczenie ponad 2270 pkt da bykom przewagę i szansę powrotu na szczyty. Przemawiać będzie też za scenariuszem układania się rynku w formację trójkąta. To scenariusz pozytywny. Trójkąt jest formacją kontynuacji i zarówno wybicie, jak i następujący po nim ruch mają szansę wynieść ceny na nowe, wyższe obszary. Zejście zaś poniżej 2194 pkt będzie znakiem słabości rynku, a skutkiem konfrontacja z dolną granicą trójkąta (około 2180 pkt). Jeżeli ta przeszkoda nie zatrzyma podaży, będzie to świadczyć za korektą płaską. Prawdopodobny będzie więc wariant spadków do wrześniowych minimów (2100 pkt) i konieczność ich obrony przez kupujących. To właśnie ta wartość i wysokość szczytów (2327 pkt) uwięziły ceny już na półtora miesiąca. W dłuższym horyzoncie czasowym te granice są najważniejsze. Pokonanie którejś z nich będzie ważnym sygnałem przyszłego kierunku rynku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Andrzej Stec

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu