Prawie wolny rynek ma prawie przepisy

Izabela Tadra
opublikowano: 11-09-2007, 00:00

Rynek energii ostatecznie uwolniono. Skutek? Mimo opracowania prawnych uregulowań nic do końca nie jest jasne.

zasady obrotu Nie wszystkie zasady wyboru i zmiany dostawcy są jasne

Rynek energii ostatecznie uwolniono. Skutek? Mimo opracowania prawnych uregulowań nic do końca nie jest jasne.

Mimo że od 1 lipca wszyscy odbiorcy energii mają swobodę wyboru jej dostawcy, do dziś nie wiadomo, według jakich zasad miałaby działać instytucja „sprzedawcy z urzędu”. Kolejne, być może ostateczne, regulacje powinny pojawić się przed końcem 2007 r.

Prosty sposób

Pełne uwolnienie rynku oznacza faktyczne odejście od przypisywania poszczególnych odbiorców do określonych grup taryfowych, z którymi wiążą się określone z góry ceny energii. Stałe taryfy będą wówczas widoczne dla klientów jedynie w tej części rachunku za energię, która dotyczy jej przesyłu. To około połowa wartości rachunku. Zmieniając dostawcę na tańszego, klient będzie musiał kalkulować, o ile wzrosną mu wówczas opłaty za przesył.

Jak zmienić dostawcę energii? Sposobów jest kilka, jeden zdaje się prostszy od drugiego. W przypadku rezygnacji z dostaw energii od lokalnego zakładu energetycznego cała procedura z założenia nie powinna przekraczać 60 dni, a każda kolejna decyzja o zmianie sprzedającego powinna trwać krócej niż miesiąc.

Należy jednak pamiętać o tym, że przed rezygnacją z usług dotychczasowego dostawcy trzeba znaleźć następnego. Nieważne, skąd — dostawami energii nadal będzie zajmował się lokalny zakład energetyczny. W momencie zakończenia współpracy z dotychczasowym dostawcą powinno nastąpić odczytanie końcowego stanu licznika w celu uregulowania należności. Odczyt licznika, za który odpowiada dystrybutor energii elektrycznej, ma nastąpić przed upływem pięciu dni od momentu dokonania zmiany dostawcy energii.

Po dokonaniu zmiany sprzedawcy lokalny dystrybutor prądu nie będzie pobierał pieniędzy za energię, ale za jej dostarczanie. Stąd potrzeba kalkulacji nie tylko cen u poszczególnych dostawców, ale także kosztów przesyłu energii.

Zmieniając sprzedawcę, należy również pamiętać o konieczności poinformowania o zmianie operatora sieci dystrybucji energii — pomoże to uniknąć niepotrzebnego zamieszania, gdy rozliczenia za dostarczaną energię trafiają do niewłaściwych firm. Same rozliczenia za dostarczoną energię będą określane na podstawie tzw. profili, czyli prognoz zużycia energii.

Niejasności

Wciąż nie wiadomo natomiast, jak wyglądać będzie kwestia przydziału czy wyboru dostawcy energii w nowo budowanych domach jedno- i wielorodzinnych. Z racji faktycznego uwolnienia rynku zarówno deweloper na etapie budowy, jak i wspólnota mieszkaniowa nie powinny być skazane na lokalnego dystrybutora energii. Ewentualna zmiana sprzedawcy przez wspólnotę mieszkaniową też nie będzie stanowiła żadnego problemu. Pod znakiem zapytania stoi też kwestia tego, czy nowo powstała wspólnota mieszkaniowa lub odbiorca indywidualny będą traktowani jako klienci taryfowi czy też komercyjni.

Urząd Regulacji Energetyki na pytanie o zasady ewentualnego przydziału dostawcy z urzędu dla tych, co nie wybrali go sami, odpowiedział: „Po 1 lipca 2007 r. każdy »nowy« odbiorca przyłączony do sieci dystrybucyjnej może wybrać sprzedawcę energii elektrycznej i zawrzeć z nim umowę na sprzedaż energii. Nie ma więc mowy o »przydzielaniu« sprzedawcy”.

Dostawcy zaś próbują wątpliwości rozstrzygnąć samodzielnie. Przykładowo Stoen wyszedł poza dotychczasowo obsługiwany obszar i przygotował dla klientów z całej Polski pakiet usług oparty nie na dotychczasowo stosowanej taryfie, ale na typowym cenniku usług. Jednak koszt oferowanej przez niego dostawy energii według cennika nie odbiega znacznie od taryfowego.

— Stworzyliśmy właśnie naszą pierwszą ofertę dla klientów indywidualnych spoza Warszawy, którą oparliśmy na cenniku, według którego naliczamy należności bez opłat abonamentowych, tylko za dostarczaną przez nas energię. Jakiś czas temu przeprowadziliśmy akcję promocyjno-informacyjną w celu pozyskania nowych klientów, a w maju na naszej stronie internetowej zamieściliśmy ankietę dla osób zainteresowanych ofertą. Do dziś zgłosiło się 500 osób — mówi Iwona Jarzębska, rzeczniczka prasowa RWE Stoen.

Kim jest sprzedawca z urzędu?

Zgodnie z aktualną definicją ustawową — jest to sprzedawca (czyli przedsiębiorstwo energetyczne zajmujące się obrotem energią elektryczną) zobowiązany do sprzedaży i dostawy energii w ramach umowy kompleksowej odbiorcy w gospodarstwie domowym, który nie zamierza zmienić sprzedawcy. Dzisiaj sprzedawcą z urzędu jest przedsiębiorstwo obrotu energią powstałe po rozdzieleniu w spółkach dystrybucyjnych działalności sieciowej i handlowej.

Liberalizacja spóźniona na starcie

Remanent w związku z 1 lipca 2007 r. nie jest krzepiący. W dacie tej zbiegły się dwa graniczne terminy przemian w polskiej elektroenergetyce: uzyskanie możliwości wyboru sprzedawcy przez wszystkich odbiorców energii elektrycznej oraz tzw. unbundling, czyli rozdzielenie działalności operatora systemu dystrybucyjnego (OSD) od obrotu. Mimo że nieuchronność tych zdarzeń była oczywista od dłuższego czasu, działania podejmowano w ostatniej chwili. Dodatkowym czynnikiem utrudniającym zmiany w spółkach dystrybucyjnych okazał się proces konsolidacji i tworzenia czterech pionowo zintegrowanych koncernów energetycznych. Powodowało to trudne uzgodnienia z pracownikami i problemy ze stworzeniem akceptowalnego modelu konwersji akcji pracowniczych.

Stosunkowo prosta (bo dobrze zdefiniowana) operacja unbundlingu, mimo dużego wysiłku, nie została zakończona. Być może z braku czasu spółki koncentrowały się na koniecznych sprawach formalnych, meritum zmian odsuwając na plan dalszy. Uwaga skupiła się na tworzeniu i przekształcaniu podmiotów prawa handlowego, tak by zapewnić — przynajmniej formalnie — niezależność OSD. Niestety, poza zmianami organizacyjno-prawnymi nie dokonano wiele. Nowo utworzeni OSD nie przebudowali struktur, nie zweryfikowali realizowanych procesów i nie przygotowali swoich systemów informatycznych. Mimo że są odpowiedzialni za realizację procedury zmiany sprzedawcy, nie przygotowali się do informatycznej obsługi tego procesu. Szczęśliwie dla OSD odbiorcy nie chcą na razie zmieniać sprzedawców.

U poszczególnych operatorów zakres rzeczywistego unbundlingu jest zróżnicowany. Są spółki przygotowane do realizacji wszystkich procesów biznesowych z wykorzystaniem systemów informatycznych. W takich spółkach nie ma też problemu z wzajemnymi relacjami pracowników OSD i sprzedawcy energii, wywodzących się z tej samej spółki — np. wzajemnego utrudniania sobie działalności lub przeciwnie: współdziałania w celu ochrony własnego rynku — np. przedłużania przez OSD negocjacji umowy generalnej z „obcym” sprzedawcą energii.

Przygotowanie sprzedawców energii do obsługi odbiorców, którzy chcą kupować energię u kogoś innego niż dotychczas, jest niestety jeszcze gorsze. Wydaje się, że to rezultat braku wyraźnych wyznaczników formalnoprawnych, które sprzedawcy powinni spełnić. Niejasna sytuacja z taryfami, nieznany sposób wyznaczania sprzedawcy z urzędu, a przede wszystkim przekonanie, że i tak odbiorca nie będzie chciał nic zmieniać, powodują, że sprzedawcy energii wyrośli ze spółek dystrybucyjnych nie spieszą się do aktywnego działania na wolnym rynku. Ponadto brakuje umów między OSD a sprzedawcami energii, niezbędnych do tego, by ci ostatni mogli sprzedawać energię odbiorcom przyłączonym do sieci danego operatora. Ich brak jest dobrym wytłumaczeniem niepodejmowania aktywności przez sprzedawcę na nowym terenie. Uzgodnienia trwają, ale nasuwa się pytanie: czy negocjowanie umów nie mogło rozpocząć się wcześniej?

Można zaryzykować stwierdzenie, że sprzedawcy nie bardzo chcą walczyć o klienta, twierdząc przykładowo, że za wcześnie na przedstawianie oferty klientom lub cena energii powinna być na jednym poziomie. Na szczęście nie wszyscy sprzedawcy są bierni. Jednak dotychczasowe działania budzą wątpliwość, jak branża poradzi sobie z rewitalizacją jednostek wytwórczych, ograniczeniem emisji dwutlenku węgla, zwiększeniem efektywności energetycznej, wprowadzeniem w życie ustawy o rozwiązaniu kontraktów długoterminowych i zastąpieniem ich przez nowy segment rynku kontraktów długoterminowych wiążących wytwórców, sprzedawców i odbiorców energii czy uruchomieniem nowych segmentów rynku przez OSP.

Jan Rakowski

EnergoInFarm

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Izabela Tadra

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu