Firmy, które zajmują się pośrednictwem przy likwidacji szkód, to cierń w oku branży ubezpieczeniowej. Do tej pory specjalizowały się w obsłudze szkód osobowych, walcząc dla klientów o jak najwyższe odszkodowania za uszczerbek na zdrowiu i zadośćuczynienie za śmierć członków ich rodzin. To im jednak już nie wystarczyło — wchodzą na nowy rynek: szkód majątkowych w wypadkach komunikacyjnych. Sygnał do ataku dało giełdowe Europejskie Centrum Odszkodowań (EuCO), które tego typu sprawami zajmuje się od kilku miesięcy.
![BLACHY UZUPEŁNIĄ: Mimo że szkody majątkowe są rozwojowym rynkiem, to w najbliższym czasie nie będą jego głównym motorem napędowym. Zdaniem Krzysztofa Lewandowskiego, prezesa EuCO, pozostaną nim szkody osobowe. [FOT. WM] BLACHY UZUPEŁNIĄ: Mimo że szkody majątkowe są rozwojowym rynkiem, to w najbliższym czasie nie będą jego głównym motorem napędowym. Zdaniem Krzysztofa Lewandowskiego, prezesa EuCO, pozostaną nim szkody osobowe. [FOT. WM]](http://images.pb.pl/filtered/3b85b313-8686-402f-8ff0-ee78f64e4229/96417930-f0c7-524a-b353-728ae26d36f3_w_830.jpg)
— Ten nowy segment naszej działalności rozwija się bardzo dobrze. Na koniec czerwca prowadziliśmy już blisko 700 spraw o łącznej wartości 3,2 mln zł — mówi Krzysztof Lewandowski, prezes spółki.
Dziewiczy rynek...
Daje to średnią 4,5 tys. zł na sprawę. W porównaniu ze szkodami osobowymi, w którychodszkodowania sięgają nawet milionach złotych, to niewiele, jednak schylając się po nie, kancelaria uzyskuje dostęp do olbrzymiego rynku, na którym praktycznie nie ma konkurencji. EuCO to jedna z dwóch największych firm w branży. Votum, jej konkurent, przygląda się rynkowi. Bartłomiej Krupa, wiceprezes firmy, deklaruje, że ma on duży potencjał i jest ciekawym obszarem na rozwój biznesu.
— Rynek szkód komunikacyjnych jest masowy i charakteryzuje się niską wartością pojedynczego zdarzenia. Dlatego rzadko kto decyduje się na kierowanie sprawy do sądu. Zyskują na tym ubezpieczyciele, którzy zaniżają wypłacane odszkodowania — podkreśla Bartłomiej Krupa.
...nie dla każdego
Zastrzega jednak, że nie jest to rynek dla każdego. Szkody majątkowe wymagają bowiem dużej ilości kapitału, który trzeba zainwestować na start. Na zwrot można czekać rok albo i dłużej. W szkodach osobowychwynagrodzenie kancelarii jest liczone w procentach od uzyskanego odszkodowania. Natomiast w przypadku szkód majątkowych w grę wchodzi cesja wierzytelności. Inaczej mówiąc, kancelaria odkupuje szkodę, by następnie we własnym imieniu walczyć o jak największe odszkodowanie. Dla siebie. EuCO nie jest pierwszą firmą odszkodowawczą, która sięgnęła po szkody majątkowe. Także mniejsze kancelarie nie gardzą tego typu sprawami. Spory tego typu zaczynają w coraz większej liczbie trafiać do sądów gospodarczych, które i tak są już zatkane przez sprawy dotyczące najmu samochodu zastępczego. Nie wszystkie jednak firmy z rynku odszkodowawczego są zainteresowane nowym biznesem.
— To gra niewarta świeczki. Wartość szkód majątkowych jest zbyt niska — uważa Bartosz Boberski, prezes Auxilli.
Jego zdaniem, zainteresowanie innych kancelarii nowym rynkiem może
wynikać z rosnącej konkurencji o duże szkody osobowe. O klientów walczą
już nie tylko firmy odszkodowawcze, ale nawet szanowane kancelarie
prawne. Sami ubezpieczyciele nie dostrzegają jeszcze nowego trendu.
Żadne z towarzystw nie przyznało się, by miało z tym problem. Trzeba
jednak pamiętać, że w 2013 r. branża wypłaciła blisko 1 mln odszkodowań
z tytułu OC komunikacyjnego. Kilka tysięcy spraw, które na razie
przechwyciły firmy odszkodowawcze, to kropla w oceanie szkód.
5,3
mld zł To wartość odszkodowań wypłaconych przez
ubezpieczycieli w ramach polis OC komunikacyjnego w 2013 r.
266 mln zł Taką stratę poniosła w 2013 r. branża ubezpieczeniowa na sprzedaży polis OC komunikacyjnego.