Prawnicy wpadli w pomidory

Gigantyczna inwestycja Mularskich pod Opolem czeka na przekonujące opinie, czy miejskim szklarniom należy się dofinansowanie

To przypuszczalnie najdłużej dojrzewające pomidory na świecie. Historia 80 hektarów szklarni z tymi warzywami w podopolskich Świerklach sięga… 2006 r. Wówczas rodzina Mularskich, już wtedy duży producent pomidorów, zaczęła rozmawiać z Elektrownią Opole o dostawach ciepła do szklarni. Wytypowano pod nie bliskie elektrowni tereny w gminie Dobrzeń Wielki, zaczął się wykup i scalanie gruntów.

CIERPLIWE PIENIĄDZE:
CIERPLIWE PIENIĄDZE:
Marcin Mularski z Gospodarstwa Ogrodniczego Mularski od lat usiłuje zainwestować ponad 200 mln zł w szklarnię z pomidorami pod Opolem. Ciągle coś staje mu na drodze.
ARC

Operacja trwała do… 2015 r. Z początkiem ubiegłego roku uprawomocniła się decyzja opolskiego starostwa powiatowego dotycząca 140-hektarowego terenu. Z końcem roku okazało się jednak, że... Opole chce poszerzyć granice miasta, m.in. o te tereny.

Marcin Mularski z Gospodarstwa Ogrodniczego Mularski (GOM) opublikował list, w którym tłumaczył, że inwestycja nie ruszy, bo jest „stricte związana z rolnictwem, co wiąże się z posiadaniem gruntów rolnych, a nie miejskich”, a „jej los jest bezpośrednio związany z dofinansowaniem działalności rolniczej i usług rolniczych na obszarach wiejskich”. Władzom Opola zarzucił, że skazuje ludzi na emigrację w celu poszukiwania pracy na Zachodzie, zamiast umożliwić im zatrudnienie w jego szklarniach w Świerklach. Dzięki inwestycji wartej ponad 200 mln zł ma powstać około 800 miejsc pracy.

Cierpliwi inwestorzy

Od czasu dramatycznego apelu minęło ponad osiem miesięcy.

— Ciągle tkwimy w zawieszeniu. Los inwestycji zależy od opinii prawników, czekamy na analizy kancelarii prawnych z Warszawy dotyczące możliwości ubiegania się o dofinansowanie z Unii Europejskiej, bo Opole przekonuje nas, że nam się należy. Niektórzy prawnicy się z tym zgadzają, inni nie, a to zbyt duża inwestycja, żebyśmy podejmowali ryzyko bez odpowiedniego prawnego zabezpieczenia — mówi Krzysztof Klimek, menedżer ds. przygotowania i realizacji inwestycji w Świerklach z GOM. Podkreśla, że jest gotowy z pozwoleniami i innymi dokumentami potrzebnymi do rozpoczęcia budowy.

— Czekamy i nie rezygnujemy. Przynajmniej na razie — dodaje Krzysztof Klimek. Trudno inwestorom odmówić cierpliwości. O kolejnych przełomach i bliskim starcie słychać było już kilkakrotnie.

— Pierwsze pomidory sprzedamy w 2016 r. — tak mówił w 2013 r. w rozmowie z „PB” Marcin Mularski. Mularscy mają sześć gospodarstw — w Borach Malinowskich, Pszczynie, Różankach, Wojcieszycach, Drzymałowie i Sobieniach Biskupich. Uważają się za największego producenta pomidorów pod osłonami w Polsce — z produkcją na poziomie 22 tys. ton rocznie. Sprzedają też jabłka, cebule i mniejsze ilości warzyw gruntowych.

Urodzaj na szklarnie

Pomidor szklarniowy jest powszechnie uznawany przez branżowych ekspertów za jedną z najbardziej perspektywicznych upraw, która pozwoli choć trochę uniezależnić się od importu. Do tego pomidory — w przeciwieństwie np. do ogórków — cieszą się rosnącą popularnością wśród polskich konsumentów. Inwestycja Mularskich to niejedyny wielohektarowy projekt uprawy tego warzywa. 10 hektarów szklarni w pobliżu Elektrowni Turów w Bogatyni uruchomił w ubiegłym roku Citronex, znany z największych dojrzewalni bananów w Polsce.

Doświetlana szklarnia zaczęła po roku przeszkadzać Czechom — mieszkańcom w odpoczynku i śnie, astronomom w obserwowaniu nieba, a burmistrzowi miasteczka Frýdlant, które przyciąga pobliskim Izerskim Parkiem Ciemnego Nieba (które z powodu łuny znad Polski już nie jest takie ciemne), w rozwoju turystyki. Citronex obiecał poszukać technologii, która pozwoli zacienić dach, i zapowiedział dobudowanie kolejnych 20 hektarów. © Ⓟ

Produkować na wsi czy w mieście?

Opole w 2017 r. ma się powiększyć o kilkanaście sołectw z czterech okolicznych gmin: Dąbrowy, Dobrzenia Wielkiego, Komprachcic i Prószkowa. O rozszerzenie stolicy województwa zabiegał jej prezydent Arkadiusz Wiśniewski, a rząd zezwolił na to w lipcu tego roku. Poszerzenie ma się jednak odbyć wbrew woli mieszkańców i samorządowców z włączanych gmin. Ich negatywne opinie w trakcie konsultacji społecznych i protesty nic jednak nie dały. Jak niedawno informował „PB”, rady każdej z czterech gmin przyjęły bądź planują przyjęcie uchwał o zaskarżeniu decyzji rządu do Trybunału Konstytucyjnego. O co biją się mieszkańcy i samorządowcy? M.in. o elektrownię i zakłady produkcyjne, które stoją na tych terenach. Dzięki podatkom Dobrzeń był jedną z najbogatszych gmin w Polsce. Pomidorowa inwestycja też ma go wzbogacić.

OKIEM EKSPERTA

Wyjątkowa sytuacja

PAWEŁ TYNEL

partner w EY

Wieloletnia walka o zrealizowanie inwestycji to wyjątek. Zwłaszcza przy dużej skali przedsięwzięcia (nakładów, planowanego zatrudnienia) władze lokalne i centralne są żywotnie zainteresowane jej powodzeniem i wspierają inwestora, a jako państwo jesteśmy postrzegani jako miejsce przyjaźnie nastawione wobec inwestorów krajowych i zagranicznych. Kolejne zakłady i pieniądze to miejsca pracy dla mieszkańców okolicznych gmin, a także rozwój całego regionu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane