Prawo pracy wciąż wydłuża czarną listę

opublikowano: 09-05-2014, 00:00

Lista barier dla rozwoju przedsiębiorczości nie kurczy się, tylko rozrasta. W tym roku przybyło ponad 40 przeszkód.

Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan (PKPP Lewiatan) opracowała już po raz 11. czarną listę barier dla rozwoju przedsiębiorczości. W tym roku zawiera ona 460 przeszkód. Rok wcześniej było ich 417.

— Pojawiły się co prawda w ciągu ostatniego roku pewne ułatwienia, ale tempo zmian wciąż jest niezadowalające — ocenia Henryka Bochniarz, prezydent PKPP Lewiatan.

— W wielu kluczowych obszarach nie odnotowaliśmy niestety żadnych zmian — dodaje Jeremi Mordasewicz, doradca zarządu PKPP Lewiatan.

Pozytywne zmiany dotyczą głównie ograniczenia wysokich kosztów administracyjnych realizacji obowiązków podatkowych. Wpłynęło na to stworzenie możliwości wystawiania uproszczonych faktur przy transakcjach do 450 zł czy wystawiania faktur zbiorczych dla kilku odrębnych dostaw towarów lub usług w trakcie miesiąca. Ułatwiono także odzyskiwanie VAT od niezapłaconych faktur poprzez przyspieszenie możliwości skorzystania z ulgi na złe długi ze 180 do 150 dni, a także zniesienie obowiązku powiadamiania dłużnika. W zakresie prawa pracy pochwalić wypada wydłużenie okresu rozliczeniowego czasu pracy.

— Widać, że ta zmiana była przedsiębiorcom bardzo potrzebna, bo już kilka miesięcy po wprowadzeniu nowelizacjilicznie z niej korzystają, choć rozliczenia na nowych zasadach wcale nie są proste. Zainteresowana jest szczególnie produkcja, i średnie firmy, a nie tylko korporacje — mówi Grażyna Spytek-Bandurska, ekspert PKPP Lewiatan. Pozytywne dla firm jest także wprowadzenie ruchomego czasu pracy w porozumieniu z pracownikami oraz poszerzenie możliwości świadczenia usług zagranicznym przedsiębiorcom w dni świąteczne. Nadal jednak wiele rzeczy, nie tylko w kodeksie pracy, wymaga pilnych zmian — apeluje PKPP Lewiatan.

Zmiany są konieczne przede wszystkim w przeregulowanym i niedostosowanym do dzisiejszych realiów prawie pracy.

— Przecież choćby rozporządzenie dotyczące kwestii bezpieczeństwa i higieny pracy na stanowiskach wyposażonych

w monitory ekranowe powstało w 1998 r., a od tamtego czasu znacznie zmienił się charakter pracy i poziom technologiczny urządzeń — mówi Grażyna Spytek-Bandurska. Zdaniem Lewiatana, zmian wymaga również kwestia pracy w wolną sobotę.

— Pracownicy powinni mieć wybór, czy będzie ona zrekompensowana oddaniem dnia wolnego, czy wynagrodzeniem. Dzięki temu i pracownicy, i budżet państwa zyskaliby dodatkowe pieniądze — tłumaczy Grażyna Spytek-Bandurska. Jej zdaniem, uregulować należy także problem urlopu na żądanie, żeby pracownicy nie wykorzystywali tej możliwości do innych celów niż te, dla których jest przeznaczona. Trzeba się też przyjrzeć na nowo pracownikom szczególnie chronionym.

— Mamy ponad 40 kategorii takich pracowników. Nie można im wypowiedzieć umowy o pracę ani zmienić jej warunków, bez względu na sytuację ekonomiczną firmy. Trzeba powiązać ochronę tych pracowników z pracą oraz funkcją jaką pełnią w zakładzie pracy — twierdzi ekspert PKPP Lewiatan.

Zdaniem Jeremiego Mordasewicza, rząd powinien skupić się głównie na usprawnieniu systemu sprawiedliwości.

— Przewlekłe postępowania sądowe sprawiają, że dłużnicy czują się bezkarni, natomiast wierzyciele bezsilni — mówi doradca zarządu PKPP Lewiatan. Niezbędne jest także ujednolicenie interpretacji prawa na terenie całego kraju, we wszystkich instytucjach publicznych.

— Dzisiaj zdarza się, że w różnych instytucjach i częściach kraju pojawiają się różne interpretacjetego samego prawa. W efekcie na przykład firma działająca na terenie całego kraju w jednym województwie płaci podatki w innej wysokości niż w kolejnym. To podważa zaufanie do państwa — mówi Jeremi Mordasewicz. Problematyczne są także ciągle zamówienia publiczne.

— Ustawa jest co prawda procedowana, ale zmian jak nie było, tak nie ma — podkreśla Jeremi Mordasewicz. Podobnie z planowaniem przestrzennym, gdzie regulacje się nie zmieniły, choć PKPP Lewiatan występuje o to już jedenasty rok.

— Dzisiaj bezplanowa urbanizacja kraju powoduje ogromne koszty, rzędu dziesiątków miliardów złotych rocznie — twierdzi Jeremi Mordasewicz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu