Prawo wymaga głębszej reformy

Radosław Omachel
opublikowano: 2001-10-11 00:00

Prawo wymaga głębszej reformy

Polski rynek leasingowy ciągle odbiega od wzoru w krajach o rozwiniętej gospodarce rynkowej. Przedstawiciele firm narzekają na prawo, które ich zdaniem ogranicza rozwój branży.

Spółki leasingowe skarżą się, że polskie prawo tworzy niekorzystne dla nich środowisko. W branży dominuje opinia, że przepisy regulujące działalność firm z tego sektora wymagają zmian.

— Dziwne przepisy panujące na polskim rynku powodują, że znacząco odbiega on od sytuacji na Zachodzie. Uchwalone niedawno nowelizacje ustaw podatkowych umożliwiające leasing samochodów osobowych na większą skalę są dopiero pierwszym krokiem w kierunku stworzenia w Polsce normalnych warunków dla rozwoju rynku leasingowego — uważa Adam Martowski, prezes zarządu BRE Leasing.

Zarzuty

Jednym z podstawowych zarzutów pod adresem rządu i parlamentu są przepisy o cienkiej kapitalizacji. Zgodnie z prawem, spółka leasingowa nie może wliczać w koszt uzyskania przychodu rat kredytu, jeżeli jej zadłużenie trzykrotnie przekroczy wartość kapitału zakładowego. Takich przepisów nie ma w żadnym kraju o rozwiniętej gospodarce.

— Cechą charakterystyczną polskiego rynku jest też główne źródło finansowania. W Niemczech firmy leasingowe ponad połowę środków zdobywają przez odsprzedawanie wierzytelności bankom. W Polsce jest to nieopłacalne — stwierdza Artur Klein, członek zarządu PLP.

Cierpią na tym najbardziej niezależne spółki. Po ogłoszeniu upadłości BG Leasing banki zaostrzyły politykę kredytową, co oznaczało odcięcie od źródeł finansowania spółek niezależnych. Banki dbają o swoje firmy i to właśnie bankowe firmy leasingowe zajmują czołowe pozycje w rankingach.

Efekty

Polityka banków jest jednym z głównych czynników powodujących systematyczny spadek liczby firm leasingowych. Eksperci oceniają, że trzy lata temu było ich ponad 250. Dzisiaj, nie więcej niż 60-70 i liczba ich stale maleje.

Skutek nietypowych uregulowań jest taki, że w 2000 roku polski rynek leasingowy jako jedyny w Europie zanotował spadek (według danych stowarzyszenia Lea-seurope —10,2 proc).

Radosław Omachel

[email protected]