Premier dzieli, ale czy rządzi

Adam Sofuł
25-06-2007, 00:00

Jeżeli społeczeństwo popiera żądania płacowe pielęgniarek i lekarzy, to powinno się zgodzić, by płacić wyższe podatki. Przynajmniej ci najbogatsi. Do takiego wniosku doszedł premier Jarosław Kaczyński i zapowiedział przeprowadzenie referendum w tej sprawie. Intencja tej propozycji jest trudna do ukrycia — chodzi o przeciwstawienie pielęgniarek najbogatszym i zmniejszenie sympatii do jednych i drugich. Jako że obie te grupy nie darzą rządu sympatią — posunięcie pod względem politycznym na pozór doskonałe.

Odwołanie się do referendum zdejmuje z rządu odpowiedzialność za jakąkolwiek decyzję — to nie my nie chcemy dać pielęgniarkom podwyżek (lub zwiększyć podatki), lecz społeczeństwo. Pozostaje tylko jeden problem — w takich sprawach decyzja powinna należeć do rządu. Bo społeczeństwo już raz się w tej sprawie wypowiedziało,

nie w referendum wprawdzie,

ale w wyborach parlamentarnych, wybierając między spokojnie śpiącymi pluszakami a pustoszejącą lodówką.

W referendum można postawić jedynie proste pytania, na które da się odpowiedzieć tak albo nie. Takie referendum nie da odpowiedzi na pytanie, jak uzdrowić system ochrony zdrowia, ani tym bardziej — jak zreformować finanse publiczne. Wyborcy uwierzyli obietnicom z kampanii, że politycy, których wybierają, wiedzą, jak te problemy rozwiązać. Teraz ich wiara zostaje wystawiona na ciężką próbę. Tym bardziej że nawet największa podwyżka podatków dla najbogatszych nie wystarczy, by sfinansować podwyżki dla pielęgniarek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Sofuł

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Premier dzieli, ale czy rządzi