Premier elekt oczekuje szybkich obniżek stóp-prasa

opublikowano: 2001-10-13 12:16

WARSZAWA (Reuters) - Premier elekt Leszek Miller oczekuje, że po zaprzysiężeniu rządu, Rada Poliytyki Pieniężnej dokona pierwszej obniżki stóp a potem kolejnych. Jeśli tego nie zrobi, to Sejm może ograniczyć jej niezależność, powiedział Miller w wywiadzie dla Gazety Wyborczej.

"Otóż, szczerze mówiąc, oczekiwałbym, że gdy rząd zostanie zaprzysiężony, Rada od razu obniży stopy procentowe. Nie mówię, że o pięć punktów, ale np. o jeden punkt w geście dobrej woli" - powiedział Miller.

Nowy rząd powstanie prawdopodobnie 19 października, po pierwszym posiedzeniu Sejmu. Najbliższe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej (RPP) odbędzie się 24 i 25 października.

Premier elekt oczekuje, że RPP będzie dalej systematycznie obniżać stopy o kilka punktów. Obecnie główna stopa jest na poziomie 14,5 procent.

"Zgodnie z tym co mówi Marek Belka, musi być obniżka średnioroczna o pięć punktów procentowych" - powiedział Miller, dodając, że obniżka o jeden punkt procentowy jest redukcją zbyt małą.

RPP wielokrotnie wskazywała na to, że obniżki stóp procentowych są możliwe w przypadku wprowadzenia w życie konkretnych reform systemu finansów publicznych, mających na celu ograniczenie wydatków budżetowych. Od początku rodu RPP obniżyła stopy procentowe o łącznie o 450 punktów bazowych.

Jeżeli jednak Rada nie będzie ciąć stóp, wówczas zadaniem Millera w Sejmie zbierze się silna grupa, która będzie chciała przeforsować zmianę ustawy o RPP ograniczając jej niezależność.

Zapytany, czy opowiada się za zmianą ustawy o RPP, Miller powiedział: "Jeśli będę musiał to tak. I jest większość w Sejmie dla tej sprawy".

W czwartek pytany przez Reutera członek RPP Bogusław Grabowski powiedział, że niezależność banku centralnego jest zagrożona, a co za tym idzie zagrożone są także zdobycze polityki fiskalnej i monetarnej osiągnięte w ostatnich latach.

Pytany, czy obawia się utworzonej w tym tygodniu koalicji SLD-UP-PSL Grabowski odpowiedział: "Niestety tak".

"W nadchodzących miesiącach możemy mieć do czynienia z bardzo silnymi napięciami pomiędzy partiami politycznymi, wewnątrz koalicji i pomiędzy rządem a bankiem centralnym" - dodał.

JAK MOGŁABY ZOSTAĆ OGRANICZONA NIEZALEŻNOŚĆ RPP

Miller sugeruje, że jednym z pomysłów na ograniczenie niezależności RPP mogłoby być wprowadzenie do ustawy zapisu mówiącego, że cel inflacyjny, czy polityka pieniężna muszą być ustalane wspólnie z rządem.

Głównym celem RPP jest dbałość o systematyczne obniżanie wskaźnika inflacji. Ten cel decyduje o obniżaniu bądź obniżaniu stóp procentowych. Rada sama sama więc ustala cel inflacyjny, który na ten rok wynosi 6-8 procent.

Wprowadzenie takiego zapisu o RPP wymagałaby zmiany konstytucji. Miller chce więc sformułować go w łagodniejszy sposób.

"Jestem pewien, że taka zmiana zostanie zaskarżona do Trybunału Konstytucyjnego, zatem nowelizacja nie mogłaby być zbyt głęboka" - uważa Miller.

Przyszły premier rozważa też wprowadzenie do Rady trzech nowych członków. Obecnie rada liczy dziewięć osób. Ustawa o Narodowym Banku Polskim (NBP) nie precyzuje, ilu członków powinna liczyć Rada, jednak mają być oni powoływani przez Sej, Senat i prezydenta w takiej samej reprezentacji.

Postulaty zmiany mandatu RPP, tak by zobowiązać ją do kształtowania polityki monetarnej nie tylko w oparciu o cel inflacyjny, ale także przy uwzględnieniu potrzeby wsparcia wzrostu gospodarczego, wnoszone były ostatnio przez członków PSL, koalicjanta nowego rządu.

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 97 00, fax +48 22 653 97 80, [email protected]))