Premier: jeśli będą zarzuty, nie widzę możliwości współpracy

(Marek Druś)
opublikowano: 2006-12-05 08:10

Jeżeli prokurator uzna, że jest podstawa do postawienia zarzutów, to wtedy sprawa, z mojego punktu widzenia, jest jasna, powiedział premier.

W żadnym razie nie widzę możliwości współpracy z osobami, które dopuściłyby się takich czynów - tak premier Jarosław Kaczyński odniósł się we wtorek do informacji "Gazety Wyborczej", która napisała, że politycy Samoobrony, w tym jej lider, wicepremier Andrzej Lepper, żądali usług seksualnych od pracownic swoich biur poselskich.

W "GW" w artykule "Praca za seks w Samoobronie", Aneta K., była radna Samoobrony w łódzkim sejmiku i b. dyrektorka biura poselskiego Stanisława Łyżwińskiego, ujawniła, że w zamian za usługi seksualne dla Leppera i wiceszefa Samoobrony Stanisława Łyżwińskiego dostała pracę w partii. Sprawę bada Prokuratura Okręgowa w Łodzi.

"Jeżeli prokurator uzna, że jest podstawa do postawienia zarzutów, to wtedy sprawa, z mojego punktu widzenia, jest jasna" - podkreślił szef rządu we wtorek w "Sygnałach Dnia".

"Oczywiście zawszę mogę powiedzieć, że jeśli wyrok ostatecznie będzie uniewinniający, no to można wtedy wrócić, ale w takiej sytuacji nie widziałbym możliwości współpracy" - zaznaczył premier.

(PAP)