Premier: nic nie wiem o podatku od giełdy

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 2003-01-28 00:00

Premier Leszek Miller nie wie, czy i jaki podatek od zysków kapitałowych będzie obowiązywał od 2004 r. Szef MF niczego nie przesądza.

Leszek Miller oświadczył, że nie są prowadzone prace nad wprowadzeniem podatku od zysków osiągniętych na giełdzie przez osoby fizyczne. Tymczasem sobotnia „Rzeczpospolita” podała, że Ministerstwo Finansów chce obciążyć podatkiem drobnych graczy z początkiem przyszłego roku.

Według gazety, projekt zakłada wprowadzenie 20-proc. zryczałtowanego podatku od zysków z giełdy od 1 stycznia 2004 roku. Od podatku odliczane byłyby jednakponiesione straty.

Premier Miller jednak nie potwierdza tych informacji.

— Od czasu do czasu dowiaduję się z gazet, nad czym Ministerstwo Finansów pracuje. Potem pytam szefa tego resortu. On mówi, że nie, więc również i tę kwestię tak sytuuję — powiedział Miller w wywiadzie dla Programu I Polskiego Radia.

W ocenie giełdowych specjalistów, decyzja o wprowadzeniu podatku od inwestycji mogłaby pogrążyć rynek akcji.

— Kondycja rodzimej giełdy pozostawia wiele do życzenia i należy rozważyć przedłużenie zwolnienia przynajmniej do 2006 r. — mówił prof. Waldemar Frąckowiak we wczorajszym wywiadzie dla „PB”.

Tymczasem szef MF połowicznie potwierdził wieczorem, że prace nad podatkiem trwają.

— Dochody osiągane na giełdzie będą opodatkowane, ale nie musi do tego dojść już w 2004 roku — stwierdził w TVP Grzegorz Kołodko, minister finansów.

Przyznał jednocześnie, że wprowadzenie podatku jest nieodwołalne.

— To tylko kwestia czasu. W najbliższych latach, niekoniecznie od 2004 roku — powiedział Grzegorz Kołodko.