Lider Platformy Obywatelskiej Maciej Płażyński uważa, że przewodniczącym sejmowej komisji śledczej, wyjaśniającej tzw. sprawę Rywina, powinien być przedstawiciel spoza koalicji rządzącej. Z punktu widzenia opozycji to klucz do wiarygodności komisji śledczej.
— Komisja będzie przecież badać sprawę udziału premiera w tym zdarzeniu. Nie powinien być on — dzięki kolegom z partii — sędzią we własnej sprawie — mówi Maciej Płażyński.
Zapowiedział, że PO zaproponuje do składu komisji Jana Marię Rokitę.
— Ustalając skład komisji należy odejść od parytetów i każdy klub powinien mieć w niej jednego przedstawiciela — mówi szef PO.
Maciej Płażyński przyznał, że powołanie komisji śledczej w Sejmie jest „trochę” wyrazem braku zaufania do organów państwa.
— Jednak w tej sprawie podejrzanymi są m.in. urzędujący premier, rządząca partia i sejmowa większość, a to wymaga działań wyjaśniających również poza prokuraturą, tym bardziej że dotyczy także wiarygodności parlamentu — podkreśla były marszałek Sejmu.
Tymczasem komisja śledcza ds. zbadania „afery Rywina” będzie liczyła 10 osób — zdecydowały wczoraj sejmowe komisje: Ustawodawcza oraz Sprawiedliwości i Praw Człowieka.