Zadaniem Ministerstwa Finansów jest przygotowanie budżetu z tzw. kotwicą 30 mld zł i kolejnego 3- letniego planu operowania długiem publicznym oraz wprowadzenie w trzech krokach reformy finansów - powiedział premier Jarosław Kaczyński na piątkowej konferencji.
Piątkowa konferencja prasowa premiera dotyczyła wyników przeglądu prac resortów.
Premier powtórzył, że deficyt budżetu państwa nie może przekraczać 30 mld zł. Zaznaczył, że w kolejnym 3-letnim planie budżetowym ważny jest sposób spłacania długu, by stał się efektywniejszy. Jak powiedział, będzie to "duża operacja, która może przynosić pewne zyski. Można spłacać więcej, płacąc mniej".
Według niego, reforma finansów publicznych będzie wprowadzana w trzech krokach. Pierwszy jest przygotowany i będzie wprowadzony od 2007 r. Jak powiedział Kaczyński są to "zagadnienia najprostsze i porządkujące".
Drugim krokiem będzie likwidacja funduszy, która nastąpi "później, na przełomie roku". Trzeci etap to wprowadzenie budżetu zadaniowego, co nastąpi w późniejszym okresie. Z informacji jakie przekazała premierowi minister w kancelarii prezydenta Teresa Lubińska, "być może do prac można będzie przystąpić w przyszłym roku".
Główne założenia projektu ustawy o finansach publicznych to: włączenie do budżetu państwowych funduszy celowych, likwidacja zakładów budżetowych i gospodarstw pomocniczych oraz uznanie środków UE za dochody budżetu państwa.
J.Kaczyński zapowiedział też połączenie służby celnej i skarbowej oraz zmianę sposobu powoływania kierownictw izb skarbowych.
Do zadań resortu skarbu państwa premier zaliczył zmianę ustawy o nadzorze właścicielskim. "Dotąd ten nadzór to był jeden wielki skandal" - powiedział szef rządu.
J.Kaczyński zapowiedział też klasyfikację przedsiębiorstw na strategiczne i niestrategiczne. "Ministerstwo nie jest w stanie badać 1,5 tys. spółek" - argumentował. Resort skarbu ma też dążyć do lepszego pozyskiwania informacji o sytuacji spółek.
W kwestii prywatyzacji resort skarbu ma kłaść nacisk na powstawanie - jak mówił - "dużych, polskich jednostek gospodarczych". "Prywatyzacja ma przebiegać; podtrzymujemy to, co było ustalone już za rządów Kazimierza Marcinkiewicza, że w polskich rękach ma pozostać tylko około 100 przedsiębiorstw" - powiedział premier.