Premier przeprosił się z biznesem

Bartosz Krzyżaniak
20-07-2006, 00:00

To, ile czasu w exposé premier poświęcił gospodarce, dobrze jej wróży. Ale to, co powiedział, rodzi mieszane uczucia.

Premier Jarosław Kaczyński nie sprawił wczorajszym wystąpieniem w Sejmie większej niespodzianki. Usłyszeliśmy to, na co wskazywały jego wcześniejsze wypowiedzi. Jednak o gospodarce premier zaczął mówić znacznie wcześniej od swego poprzednika. Już w piątej minucie wygłaszania exposé wspomniał o jej problemach: niskim dochodzie narodowym, braku mieszkań, wysokim bezrobociu, słabych drogach. W ósmej stwierdził, że mamy przesłanki do zwalczania „ciężkich plag prześladujących nasz kraj” (bezrobocia, nędzy, braku mieszkań) i podstawy do „nowego początku”. Zwrócił uwagę na „przyzwoity wzrost dochodu narodowego, szybki wzrost eksportu, bardzo szybki wzrost produkcji przemysłowej, spadek bezrobocia, silną złotówkę”.

Ekonomistom podobały się zapewnienia o utrzymaniu 30-miliardowej kotwicy budżetowej i o prowadzeniu polityki, wspierającej silnego złotego. Przedsiębiorców (przynajmniej tych, którzy słuchali wczoraj exposé, choć z naszych rozmów z prezesami wynika, że nie było ich zbyt wielu) ucieszyły zapowiedzi walki z mitręgą biurokratyczną utrudniającą podejmowanie działań w sferze gospodarczej czy deklaracja chęci prowadzenia dialogu społecznego.

Część wypowiedzi premiera zaniepokoiła środowiska gospodarcze. Na przykład stwierdzenie, że jeszcze przez wiele lat będziemy musieli korzystać ze złotego, zostało odebrane jako zapowiedź bezterminowego odroczenia wejścia Polski do strefy euro. Mimo zwrócenia uwagi na konieczność przeprowadzenia reformy finansów publicznych, premier słowem nie wspomniał o cięciach wydatków socjalnych, które powinny być integralną jej częścią. Z exposé nie dowiedzieliśmy się także, w jaki sposób rząd będzie przeciwdziałać bezrobociu.

— Pan premier chciał zwrócić uwagę na gospodarkę i podkreślał to kilkakrotnie. Nie pojawiły się jednak szczegóły dotyczące zmian. Ale na to nie liczyłem — komentuje Piotr Bielski, ekonomista Banku Handlowego.

Głos biznesu

Jerzy Rey

prezes Skyline Investment

W wystąpieniu Jarosława Kaczyńskiego brakowało mi zapowiedzi wsparcia dla przedsiębiorców. Sprawy podatkowe praktycznie nie zostały poruszone. Do tego zabrakło mi przykładów rozwiązań, które sprzyjałyby przedsiębiorcom w tworzeniu nowych miejsc pracy. Trzeba jednak przyznać, że Jarosław Kaczyński w kilku momentach zaskoczył mnie pozytywnie. Szczególnie ważna była zapowiedź dbałości o budżet.

Robert Wijata

dyrektor finansowy Graala

Pozytywnie odebrałem exposé nowego premiera. Wejście do rządu takiej indywidualności, jak Jarosław Kaczyński, powinno wzmocnić ten gabinet. Wczorajsze wystąpienie było bardziej merytoryczne niż poprzedniego szefa rządu. Ważne, że pojawiły się aspekty ekonomiczne, choć w okrojonym zakresie. Na podkreślenie zasługuje zapowiedź sprzyjania rozwojowi eksportu oraz dbałości o stabilnego złotego.

Jacek Faltynowicz

prezes Elektrobudowy

Jeżeli zapowiedzi nowego premiera będą realizowane, gospodarka ma szansę na rozwój. Jeśli rząd zadba o stabilność złotego, to o wzrost gospodarczy jestem spokojny. Dobrze, że nowy premier poruszył kwestię budowy dróg, dywersyfikacji dostaw gazu i budowy elektrowni atomowej. Tego potrzebuje nasz kraj, jeśli myśli o przyciągnięciu kolejnych inwestorów.

Stanisław Rosnowski

prezes Elstar Oils

To było jedno z lepszych exposé, jakie widziałem. Po wysłuchaniu wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego nie widzę zagrożenia dla naszej gospodarki. Wszystkie kwestie poruszone przez nowego premiera są ważne i wpływają na rozwój naszej gospodarki. Jeżeli obietnice te wdrażane w średnim tempie, to nasza gospodarka ma szansę na znaczne przyś- pieszenie. Trzeba zdawać sobie sprawę, że na przyśpieszenie spory wpływ będzie miała po- lityka.

Grzegorz Leszczyński

prezes IDM

W exposé nowego premiera nic negatywnego nie usłyszałem. Z drugiej strony, trzeba przyznać, że zawierało ono same ogólniki. Mimo to mogę zaryzykować, że mamy szansę na dalszy wzrost gospodarczy. Spory wpływ na to będzie miała konsekwentna polityka ograniczająca nadmierne wydatki z budżetu państwa.

Leszek Kawski

dyrektor generalny Krajowej Rady Drobiarstwa

Zapowiedzi już znamy, teraz czas przejść do czynów. Jeśli rząd zrealizuje to, co zapowiedział premier, będzie dobrze. Pojawiła się szansa, by gospodarka pod rządami Jarosława Kaczyńskiego zrobiła krok do przodu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartosz Krzyżaniak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Premier przeprosił się z biznesem