Premier Rumunii znów odmawia podania się do dymisji

PAP
opublikowano: 2015-06-07 12:28

Premier Rumunii Victor Ponta, podejrzewany przez prokuraturę o korupcję i fałszowanie dokumentów, w niedzielę po raz kolejny wykluczył swoją dymisję, twierdząc, że jest "niewinny" i zarzucił wymiarowi sprawiedliwości "nadużycia".

"Chcę wykazać swoją niewinność i dążę do poprawy systemu sądownictwa, aby uniemożliwić mu popełnianie kolejnych nadużyć" - powiedział rumuński premier po zakończeniu spotkania centrolewicowej rządzącej koalicji, którą kieruje.

Szef socjaldemokratycznego rządu stoi w obliczu oskarżeń prokuratury o fałszerstwa, oszustwa podatkowe i pranie brudnych pieniędzy, współudział w czasach, gdy był prawnikiem i posłem.

Krajowa Dyrekcja Antykorupcyjna (DNA) oskarża obecnego szefa rządu, że w 2011 roku, na rok przed objęciem stanowiska, przyjął 50 tys. euro od swego dawnego wspólnika, Dana Sovy, którego następnie dwukrotnie mianował ministrem. Według śledczych wystawił fałszywe rachunki datowane na 2007 i 2008 rok, kwitując rzekome honoraria, jakie miał otrzymać za usługi prawne dla kancelarii Sovy.

Dochodzenie wobec premiera dotyczy - oprócz takich zarzucanych mu przestępstw jak fałszerstwa, pranie brudnych pieniędzy i unikanie płacenia podatków - także konfliktu interesów: jako premier dwukrotnie, w 2012 i 2014 roku, mianował Sovę ministrem w swoim rządzie.

"Celem tych oskarżeń jest doprowadzenie do zmiany rządu" - twierdzi Ponta, uważając, że takie postępowanie bez zgody parlamentu jest "równoznaczne z zamachem stanu".

42-letni Ponta odrzucił też apel prezydenta Klausa Iohannisa, aby podał się do dymisji, mówiąc, że "jedynie parlament może zdecydować o jego ustąpieniu".

"Mam zobowiązania wobec 5,3 mln Rumunów, którzy na mnie głosowali" - dodał.

W piątek DNA zwróciła się do parlamentu o odebranie immunitetu premierowi Poncie. W poniedziałek ma on stanąć przed Komisją Prawną parlamentu, która w ciągu dwóch tygodni ma odpowiedzieć na wniosek DNA. Wtedy parlament, biorąc pod uwagę stanowisko Komisji, bądź nie, wypowie się w sprawie odebrania immunitetu premierowi.

Według rzeczniczki DNA, jeśli parlament odrzuci wniosek, co jest bardzo podobne z uwagi na znaczną większość, którą dysponuje w nim centrolewica, wtedy zarzuty wobec Ponty dotyczyć będą jedynie sprawowania przez niego funkcji adwokackiej. Ponieważ oskarżenia nie dotyczą okresu, gdy był już premierem, premier nie może być zawieszony przez prezydenta.