W spotkaniu biorą udział: premier Donald Tusk, Zbigniew Chlebowski (PO), Jarosław Kaczyński i Przemysław Gosiewski (PiS) Grzegorz Napieralski i Wojciech Olejniczak (SLD), Stanisław Żelichowski (PSL) i Marek Borowski (SdPl).
Minister finansów Jacek Rostowski podtrzymał w środę, że rząd będzie dążył z determinacją do wprowadzenia euro w 2012 roku.
Prezes PiS oświadczył w środę, że jego ugrupowanie poprze zmianę konstytucji umożliwiającą wprowadzenie w Polsce euro pod warunkiem, że razem z wyborami do europarlamentu zostanie przeprowadzone referendum w sprawie euro.
J.Kaczyński nie sprecyzował, na jakie pytanie Polacy mieliby odpowiedzieć w referendum. Zadeklarował, że jeśli - przy wiążącej frekwencji - Polacy opowiedzą się za wprowadzeniem euro, to klub PiS poprze odpowiednie zmiany w konstytucji.
Premier mówił w radiu TOK FM, że uzyskanie frekwencji wyższej niż 50 proc. wydaje się mało prawdopodobne, gdyby odbyło się - jak to określił - "gołe" referendum, czyli nie przy okazji innych wyborów.
Zdaniem premiera, jeśli nie będzie innego wyjścia, to może rozwiązaniem byłoby połączenie przyszłych wyborów prezydenckich z tym referendum. Ale - jak zastrzegł - wówczas bardzo utrudnione byłoby dotrzymanie przygotowanego przez rząd kalendarza wejścia Polski do strefy euro w 2012 roku.
Drugim problemem - według Tuska - związanym z referendum w sprawie euro jest sformułowanie pytania, które miałoby - jak powiedział - "elementarny sens".
"Ja bardzo uczciwie i lojalnie uprzedzałem, jeśli PiS zapyta Polaków: +Czy jesteś za przystąpieniem Polski do strefy euro z dniem 1 stycznia 2012 roku?+ i odpowiedź będzie +nie+ lub zabraknie frekwencji, to ja wprowadzę Polskę do strefy euro 2 stycznia 2012 roku. I czy to wtedy będzie w porządku?" - mówił premier.
W jego ocenie, pytanie o datę przyjęcia euro w Polsce w referendum jest absurdem, bo nawet gdybyśmy uzyskali wiążący wynik, to moglibyśmy nie uzyskać akceptacji dla tej daty ze strony partnerów w UE. "I wtedy co? Kolejne referendum? Nie" - podkreślił Tusk.
Do spotkania w sprawie euro miało dojść już w ubiegłą środę. Nie odbyło się ono, ponieważ nie mogli na nie przyjść Jarosław Kaczyński, Grzegorz Napieralski i Wojciech Olejniczak.
Będzie to drugie spotkanie szefów partii i klubów parlamentarnych z premierem
w sprawie wejścia Polski do strefy euro. Pierwsze odbyło się na początku
listopada.(PAP)