Minister zdrowia zapowiedziała w czwartek, że w 2010 roku lekarze specjaliści będą zarabiać ponad 11 tys. zł. Natomiast od stycznia 2008 roku resort przewiduje podwyżki płac dla lekarzy rezydentów (o 520 zł), stażystów (o 460 zł) oraz pielęgniarek stażystek (o 280 zł).
Tusk powiedział, że o ile dobrze zrozumiał wypowiedź Kopacz, to - jeśli uda się przeprowadzić proponowaną przez nią reformę systemu opieki zdrowotnej - "niewykluczone, że najwybitniejsi specjaliści, którzy będą pracowali w pełnym wymiarze godzin, plus dyżury, i będą reprezentować najwyższy poziom, osiągną zarobki, nie wiem czy takie, ale wyraźnie wyższe niż dzisiaj".
Premier na konferencji prasowej w polskiej ambasadzie przy Stolicy Apostolskiej podkreślił, że rząd intensywnie szuka środków, które pozwoliłyby poprawić bezpieczeństwo pacjentów, poprzez m.in. zwiększenie zarobków rezydentów i stażystów.
Wyjaśnił, że w pierwszym rzędzie chodzi mu o poprawienie sytuacji materialnej lekarzy i pielęgniarek pracujących wyłącznie w placówkach państwowych.
Tusk ocenił, że zaufanie między Ministerstwem Zdrowia a lekarzami jest większe niż kiedykolwiek w ostatnich latach. Zadeklarował, że postara się nie zawieść oczekiwań pracowników służby zdrowia.
"Prognozy (minister Kopacz), ile będą zarabiali specjaliści, wydają się
odważne, ale być może osiągalne" - powiedział.