Premier zapowiada zwrot 50 proc. odsetek od kredytów hipotecznych

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2006-02-06 14:37

Premier Kazimierz Marcinkiewicz powiedział w poniedziałek, że rząd przygotowuje projekt ustawy o wsparciu rodzin w nabyciu własnego mieszkania. Przewiduje on zwrot 50 proc. odsetek od kredytów hipotecznych, zaciąganych przez rodziny na zakup mieszkania.

Premier Kazimierz Marcinkiewicz powiedział w poniedziałek, że rząd przygotowuje projekt ustawy o wsparciu rodzin w nabyciu własnego mieszkania. Przewiduje on zwrot 50 proc. odsetek od kredytów hipotecznych, zaciąganych przez rodziny na zakup mieszkania.

"Projekt ustawy o wsparciu rodzin w nabyciu własnego mieszkania przewiduje zwrot w 50 proc. odsetek od kredytów hipotecznych zaciąganych przez rodziny na zakup mieszkania. W ciągu 6 lat będzie około 350 tys. mieszkań możliwych do wybudowania" - powiedział premier, prezentując w Kielcach zarys programu budownictwa mieszkaniowego.

Dodał, że rząd przeznaczy w ciągu 6 lat około 4 mld zł na dopłaty do budownictwa mieszkaniowego.

"Już latem będą mogły być brane pierwsze kredyty hipoteczne. Program przewiduje, że kredyt w wysokości około 100 tys. zł, przy wkładzie własnym około 20 tys. zł i cenie 2 tys. zł za metr dla mieszkania o wielkości 60 m kw., będzie spłacany po 500 zł miesięcznie" - dodał.

Wiceminister transportu i budownictwa Piotr Styczeń poinformował, że rząd przygotowuje program budownictwa mieszkaniowego, który będzie uwzględniać gospodarkę przestrzenną, infrastrukturę i właściwe budownictwo mieszkaniowe.

Zaznaczył, że obecnie przygotowany jest pierwszy element programu, który wspiera budownictwo własnościowe w oparciu o kredyt hipoteczny. Ale będą także przygotowane inne elementy tego programu - takie jak budownictwo czynszowe, spółdzielczość mieszkaniowa oraz budownictwo socjalne.

Premier odpowiadając na pytania dziennikarzy wyjaśnił, że na razie rząd ma zarys programu mieszkaniowego, w którym brakuje "trochę mieszkań do 3 milionów" (wybudowanie tylu mieszkań zapowiadał PiS w programie wyborczym - PAP), dlatego "jest to zarys, a nie program".