Presco przymierza się do debiutu na giełdzie

Eugeniusz Twaróg
opublikowano: 16-01-2008, 00:00

Presco szuka dyrektora finansowego. Ma on wprowadzić je na giełdę. To za rok. Teraz myśli o rynku przeterminowanych kredytów.

Presco szuka dyrektora finansowego. Ma on wprowadzić je na giełdę. To za rok. Teraz myśli o rynku przeterminowanych kredytów.

Przeterminowane kredyty hipoteczne pojawiły się w sprzedaży już w minionym roku, ale w symbolicznych ilościach. Rynek kredytów mieszkaniowych jest jeszcze młody, a dłużnicy na początku wzorowo płacą długi. Problemy pojawiają się po kilku latach. Branża spodziewa się, że banki już niedługo rzucą na rynek większą liczbę takich należności.

— Niezależnie od sytuacji gospodarczej 5-10 proc. kredytobiorców ze względów losowych nie spłaca długów — mówi Dariusz Wielgosz, dyrektor sprzedaży w Presco, jednej z większych firm na rynku windykacyjnym, zamierzającej włączyć się w skup przeterminowanych kredytów.

Kredyty to jest to

Presco na przełomie ostatnich lat brało udział w pierwszej na polskim rynku sekurytyzacji portfeli banku PKO BP. Ponadto od początku istnienia specjalizuje się w detalicznych należnościach klientów telekomunikacyjnych.

Ten rynek przeżywa jednak stagnację, bo coraz więcej osób korzysta z usług przedpłaconych i liczba przeterminowanych faktur nie zwiększa się tak gwałtownie jak kilka lat temu. Coraz więcej osób rezygnuje poza tym z telefonii stacjonarnej i przerzuca się na komórki, często właśnie prepaidowe.

Lawinowo przybywa natomiast wierzytelności od użytkowników internetu, którzy nie płacą rachunków wystawianych przez providerów. Jednak łączna wartość tego typu długów jest dużo niższa niż wierzytelności z tytułu niespłaconych kredytów mieszkaniowych. Presco, które ma ambicje zostać liderem branży, poważnie się do nich przymierza.

Młodsze rynki kuszą

Spółka przebudowuje model działania — coraz bardziej koncentruje się na działaniach na własny rachunek i rezygnuje ze zleceń. Stara się też większą uwagę skupić na obsłudze funduszy sekurytyzacyjnych. I wreszcie myśli o zagranicznej ekspansji.

— Przyglądamy się Ukrainie i Rosji. Szukamy partnerów zainteresowanych współpracą. Tak jak w Polsce, chcemy zająć się obrotem wierzytelnościami na młodszych rynkach za wschodnią granicą — mówi Dariusz Wielgosz.

Żeby zrealizować plany, Presco wybierze się po kapitał na giełdę. Dariusz Wielgosz zaznacza, że w wyniku pierwszej emisji do obrotu trafi do 30 proc. akcji spółki. Chce dzięki temu uzyskać około 50 mln zł.

— Szukamy dyrektora finansowego, do którego zadań będzie należało m.in. przygotowanie firmy do publicznego obrotu. I to od niego będzie zależało opracowanie najkorzystniejszej dla spółki strategii wejścia na giełdę — wyjaśnia Dariusz Wielgosz.

Debiut zaplanowany jest na pierwszą połowę 2009 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu