Prestiż w zasięgu ręki

Marta Sieliwierstow
opublikowano: 2010-03-26 00:00

Zaganiani warszawiacy najchętniej mieszkają tam, gdzie za oknem słychać nie tylko samochody, ale też śpiew ptaków. Pod warunkiem, że w kilkanaście minut mogą się dostać z domu do centrum.

Od wielu lat rekordy popularności wśród stołecznych dzielnic biją Mokotów i Żoliborz. Sukces zapewnia im powszechne przekonanie, że to ciche i spokojne miejsca, bogate w zieleń i infrastrukturę. Dodatkowym atutem jest dogodny dojazd tramwajami, autobusami i metrem niemal do wszystkich pozostałych dzielnic. Kupujących nie odstrasza nawet średnia cena mieszkań — powyżej 9 tys. zł za metr kwadratowy.

 

 

Gra w zielone

Nieustającą popularnością cieszy się też sąsiadujący z Mokotowem Ursynów. Choć przez wielu określany mianem blokowiska, jest chętnie wybierany przez deweloperów. Tu za mieszkanie trzeba zapłacić nieco mniej niż na Mokotowie czy Żoliborzu. Głównymi argumentami inwestorów wznoszących bloki na Ursynowie są: dogodny dojazd metrem i bliskie sąsiedztwo Lasu Kabackiego.

Co prawda szczyt rozkwitu — kiedy deweloperzy budowali tu na wyścigi, a bloki rosły jeden za drugim — dzielnica ma już za sobą, ale wciąż przybywa nowych osiedli. W kwietniu 2010 r. Ronson Development Group odda do użytku apartamenty z I etapu osiedla Nautica przy ul. Stryjeńskich, a w czerwcu z drugiego etapu. W dwóch pięciokondygnacyjnych budynkach powstanie 147 mieszkań o powierzchni od 32 do 125 mkw. Cena to około 10 tys. zł brutto za metr kwadratowy.

Przy alei Komisji Edukacji Narodowej ten sam deweloper zbuduje osiedle Gemini. W pierwszym etapie powstanie jedenastopiętrowy budynek, w którym będą 152 mieszkania. W drugim etapie przybędą dwa bloki: jedenasto- i ośmiopiętrowy. Łącznie znajdzie się tam 177 mieszkań o powierzchniach od 42 do 148 mkw. Zakończenie budowy przewidziano na sierpień 2010 r. Ceny: od 8,5 do 9,2 tys. zł/mkw.

— Łatwa komunikacja i możliwość szybkiego dotarcia do celu to w coraz bardziej zatłoczonym i zakorkowanym mieście ogromna wygoda. Te zalety przyciągają na Ursynów coraz więcej ludzi młodych — twierdzi Andrzej Gutowski, dyrektor sprzedaży i marketingu w Ronson Development.

 

 

Magia miejsca

Ciekawym przykładem jest Wilanów. Mimo że infrastruktura pozostawia wiele do życzenia, nie brakuje inwestorów i klientów. Polnord sprzeda-je mieszkania w inwestycji Królewskie Przedmieście przy ul. Sarmackiej w promocyjnej cenie 6,74 tys. zł/mkw., a na osiedlu Kryształ Wilanowa za 6,8 tys. zł/mkw. Na Wilanów skusili się także duński deweloper Sjaelso, który stawia Scandinavian House, Robyg budujący mieszkania w dwóch inwestycjach: Osiedle Zdrowa i Nowa Rezydencja Królowej Marysieńki oraz wielu innych inwestorów. Na czym polega fenomen dzielnicy, do której trudno dojechać, mało w niej sklepów, banków i punktów usługowych, a szkół i przedszkoli trzeba szukać jak igły w stogu siana?

— W Wilanowie każdy może znaleźć dla siebie mieszkanie. Są ekskluzywne apartamenty, ale też niedrogie lokale w stanie deweloperskim. Myślę, że zainteresowanie Wilanowem wynika z tego, że ta dzielnica wciąż się kojarzy z miejscem ekskluzywnym, niedostępnym. Od kiedy powstaje tam coraz więcej inwestycji, prestiż jest w zasięgu ręki — uważa Aleksandra Szarek-Ostrowska, analityk rynku nieruchomości.