Prezent pod choinkę dla Sygnity

MGA
opublikowano: 2012-11-19 15:32

Ministerstwa Finansów wybrało Sygnity na wykonawcę systemu e-Podatki. Konkurenci nie składają jednak broni.

Po raz drugi w ciągu dwóch miesięcy oferta Sygnity została wybrana jako najlepsza w przetargu na system podatkowy dla służb fiskalnych. Po tym, jak warszawska spółka spełniła wszystkie wymogi, które postawiła przed nią Krajowa Izba Odwoławcza, Ministerstwo Finansów ogłosiło, że to oferta integratora jest najlepsza. Sygnity na tym zamówieniu może zarobić 232 mln zł, ale jeszcze nie może być pewne zwycięstwa.

- Pozostałe firmy, biorące udział w przetargu, będą mogły odwoływać sie od drugiego rozstrzygnięcia - usłyszeliśmy w resorcie finansów.

W ogłoszonym na początku roku przetargu wzięło udział pięć firm. Oprócz Sygnity były to Asseco Poland, Comarch, SKG (kupione w czerwcu przez rzeszowskiego giganta) oraz debiutująca na rynku publicznym SMT Software. Oferta tego ostatniego podmiotu została odrzucona wcześniej, więc na placu boju pozostały trzy firmy. A właściwie dwie, bo nie należy oczekiwać, by SKG, którego oferta została oceniona najsłabiej, starał sie zdobyć to zamówienie.

Na razie przedstawiciele Asseco i Comarchu są oszczędni w deklaracjach, czy będą chcieli dalej walczyć o e-Podatki.

- Analizujemy sprawę i podejmiemy decyzję w sprawie możliwego odwołania w przewidzianych prawem terminach - mówi Paweł Kozyra, szef komunikacji w Comarchu.

Jednak nieoficjalnie można usłyszeć, że obie firmy zamierzają nadal walczyć o ten kontrakt.

O ile Comarch może po prostu złożyć odwołanie, to sytuacja Asseco jest bardziej skomplikowana. Jak informowaliśmy w ubiegłym tygodniu, spółka nie uzupełniła polisy ubezpieczeniowej, wymaganej przez zamawiającego. Odwołała się od decyzji nakazującej jej to zrobić, ale KIO odrzucił jej wniosek. I choć stawia ją to w mało komfortowej sytuacji, należy sądzić, że Asseco może jeszcze spróbować zamieszać w tym przetargu. Szczególnie, że jego oferta została tylko nieznacznie gorzej oceniona niż Sygnity.

- Uważamy, że mamy ważną polisę i będziemy tego bronić - zapowiada Katarzyna Drewnowska, rzecznik rzeszowskiej firmy.

Nie mówi jednak, jakie kroki zamierza Asseco podjąć.

Dla Sygnity wygrana w przetargu na e-Podatki byłaby doskonałym prezentem pod choinkę. Rok temu wydawało się, że spółka ma już najgorszy okres za sobą. Jednak zamieszanie związane z wezwaniem na jej akcje, ogłoszone przez Asseco, spowodowało, że warszawski integrator znów zaczął nabierać wody. Doszło do zmiany prezesa, a na początku listopada nowy zarząd ogłosił, że nie widzi szans za zrealizowanie rocznej prognozy. To zepchnęło kurs Sygnity do poziomów najniższych w tym wieku.

- Wygrana w przetargu na e-Podatki nie wywoła euforii wśród inwestorów. Ten kontrakt jest już w dużej mierze wliczony w cenę akcji. Jest to raczej dowód na to, że spółka potrafi zdobywać duże zamówienia publiczne wygrywając z takimi konkurentami jak Asseco - mówi Piotr Janik, analityk KBC Securities.

Dodaje, że rynek czeka na deklarację nowego zarządu Sygnity na temat kierunku rozwoju.

Przedstawiciele branży IT podkreślają, że wygrana w przetargu nie będzie oznaczał automatycznego sukcesu Sygnity. Spółka najpierw musi poradzić sobie z największym kontraktem w swojej historii. Tymczasem wymogi, które postawił resort finansów - np. w zakresie finansowania inwestycji - są restrykcyjne. Kontrakt jest kilkuletni, a ministerstwo zamierza płacić za zrealizowane prace raz w roku. Sygnity będzie musiał poradzić sobie z tym problemem rolując lub spłacając swój dług.

Pod koniec października wiceminister finansów Jacek Kapica informował w Sejmie, że umowa na e-Podatki powinna zostać podpisana do końca grudnia tego roku.
Mariusz Gawrychowski