BONN (Reuters) - We wtorek prezes Deutsche Telekom Ron Sommer odszedł ze swojego stanowiska, gdyż niemiecki rząd - największy udziałowiec operatora - obarczył Sommera odpowiedzialnością za spadek popytu na akcje spółki.
Sommer zrezygnował po siedmiu latach prowadzenia największego telekomu w Europie z powodu, jak to określił, spadku zaufania do jego osoby wśród członków rady nadzorczej koncernu, 20-osobowego ciała, w skład którego wchodzą przedstawiciele związków zawodowych, udziałowców i rządu.
Ten 53-letni matematyk jest obarczany odpowiedzialnością za prawie 90-procentowy spadek cen akcji spółki, spowodowany jej zadłużeniem, które w ciągu dwóch lat wzrosło do 67 miliardów euro.
Spodziewanym następcą Sommera jest inny członek rady, Gerd Tenzer, który jest uważany za finansistę sumiennego ale raczej konwencjonalnego.
Wieści o możliwym zastępstwie Sommera przez Tenzera nie wywołały entuzjazmu na rynku, ale same doniesienia o odejściu wieloletniego prezesa spowodowały wzrost kursu akcji operatora o 6,50 procent.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))