Prezes EBC zgasił nadzieję

Marek Druś
opublikowano: 09-12-2011, 00:00

GIEŁDY ZAGRANICZNE

Europejskie rynki akcji zanotowały kolejny dzień spadków. Sprawcą pogorszenia nastrojów był prezes Europejskiego Banku Centralnego. Mario Draghi rozwiał marzenia rynku o zwiększeniu zakupów obligacji największych dłużników Eurolandu. Rozczarowanie pogłębiła także przedstawiona przez niego prognoza, według której w przyszłym roku gospodarka strefy euro może doświadczyć nawet 1-procentowej recesji. Mocno taniały banki, m.in. Societe Generale i Commerzbank. Inwestorzy pozbywali się także spółek motoryzacyjnych i spółek z branży budowlanej. We Frankfurcie w grupie najmocniej przecenionych blue chipów znalazły się Daimler, BMW i Thyssenkrupp. W Paryżu liderem spadków był Alstom. W Londynie taniały banki Lloyds i RBS.

Amerykańscy inwestorzy zareagowali jak europejscy. Nie pomogła informacja o spadku liczby „nowych bezrobotnych” i wzroście zapasów. Inicjatywę mieli sprzedający, co tłumaczono niepewnością wyniku rozpoczynającego się szczytu UE. Na początku sesji najgorzej radziły sobie spółki finansowe, z segmentu energii i materiałowe. Najmniejsze straty ponosiły spółki z segmentów dóbr codziennego użytku, technologicznego i dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych. Wśród blue chipów najmocniej taniały akcje JP Morgan i koncernu aluminiowego Alcoa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu