- Zabijasz gospodarczo swój kraj kiedy nakładasz dużo wyższe podatki niż gdzie indziej – powiedział Menegaux. – Obecnie bezpośrednie i pośrednie opodatkowanie we Francji jest najwyższe w Europie. Nie można oczekiwać, że firmy będą w stanie godzić się na to cały czas – dodał.
Bloomberg przypomina, że w tegorocznym budżecie Francji założono ponad 8 mld EUR dodatkowych przychodów z tymczasowej podwyżki podatku dochodowego od firm oraz wyższej stawki od wykupu własnych akcji przez spółki.
Menegaux jest jednym z liderów francuskiego biznesu, który ostrzegł, że skutkiem przedłużającego się kryzysu rządowego we Francji jest wstrzymanie zatrudniania i inwestycji przez firmy. Bloomberg przypomina, że wzrost podatków we Francji i pogorszenie koniunktury na europejskim rynku motoryzacyjnym zmusiło Michelin do zamknięcia trzech fabryk w Niemczech, dwóch we Francji i jednej w Polsce. Menegaux podkreśla, że produkowanie w Europie jest dwa razy droższe niż w Azji.
- Musimy ponownie dostosować naszą obecność przemysłową w Europie, aby eksportować mniej, ponieważ jest to nieopłacalne- powiedział prezes Michelin.
Odnosząc się do zapowiedzi wprowadzenia ceł w USA na import z Unii Europejskiej Menegaux powiedział, że trzeba poczekać z oceną, bo „w zglobalizowanym świecie mechanizmy są bardzo skomplikowane".
- Jeśli zaczynasz nakładać cła to jest niezmiernie trudno określić jakie będą tego konsekwencje – powiedział.
Ostrzegł, że dla konsumentów w USA może to oznaczać wzrost cen opon.
