Prezes Nurowski wierzy, że 2004 rok będzie przełomowy dla Elektrimu

13-01-2004, 07:51

Akcje Elektrimu w portfelu każdej szanującej się instytucji finansowej? Optymistyczne, ale prezes Piotr Nurowski wierzy, że kierowana przez niego spółka wróci do czasów świetności — i to szybko. Akcje Elektrimu wzrosły w 2003 r. o 57 proc., co dało mu dopiero 100. miejsce na liście najbardziej rentownych inwestycji giełdowych 2003 r.

— Bez wątpienia 2004 r. będzie czasem wielkiego przełomu w najnowszej historii Elektrimu — zapowiada Piotr Nurowski, prezes Elektrimu.

Na razie mało kto jednak wierzy w te zapowiedzi. Jeszcze niedawno Elektrim, kiedyś najbardziej znana spółka na warszawskiej giełdzie, ocierał się o upadłość.

— To prawda. Przez ostatnie lata Elektrim okrył się taką niesławą, że nie dziwię się inwestorom, którzy nie chcą kupować naszych akcji. Największą wadą spółki jest jej niska wiarygodność w oczach giełdowych graczy. I to też koniec wad — twierdzi Piotr Nurowski.

Energetyka na tak

Elektrim stawia na energetykę. Spółka kontroluje 38,84 proc. akcji Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin (PAK), jednej z największych spółek z branży.

— Nie widzę jakichkolwiek zagrożeń dla energetycznej części Elektrimu — deklaruje prezes warszawskiej spółki.

Do połowy 2006 r., Elektrim — zgodnie z postanowieniami umowy prywatyzacyjnej — ma zakończyć budowę nowego bloku energetycznego w PAK. Potrzebuje na to około 400 mln EUR. Pieniądze były, ale banki przestraszone fatalną kondycją finansową spółki cofnęły kredyt. Rozpoczęły się żmudne negocjacje.

— Jesteśmy na ostatniej prostej. 27 stycznia zarząd Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju ma podjąć ostateczną decyzję w sprawie udzielenia 75 mln EUR kredytu. Równolegle między 18 a 27 stycznia odbędą się komitety kredytowe w pozostałych bankach — BRE Banku, BPH PBK, WestLB i Pekao SA. Czego możemy chcieć więcej? — mówi Piotr Nurowski.

Jeszcze w ubiegłym roku Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska przyznał Elektrimowi 10-letnią pożyczkę wysokości 226 mln zł.

— 180 mln zł z tej sumy 30 grudnia znalazła się na koncie powierniczym. Te pieniądze pozwolą nam na uruchomienie inwestycji jeszcze w pierwszym kwartale — deklaruje Piotr Nurowski.

Elektrim zainteresowany jest przejęciem 100 proc. udziałów PAK. Trwa skup akcji pracowniczych.

— Złożyliśmy także do Ministerstwa Skarbu Państwa propozycję rozpoczęcia negocjacji w sprawie odkupu reszty udziałów w PAK i kopalni węgla brunatnego. W tym tygodniu zaczniemy rozmowy — zapowiada prezes Elektrimu.

Spółka ma podobno zapewnione wstępne finansowanie dla tej transakcji.

— Już na tak wstępnym etapie mamy dwie oferty od funduszy inwestycyjnych. Nie należy jednak spodziewać się szybkich rozstrzygnięć. To początek rozmów, a do ustalenia jest wiele punktów, np. wycena kopalni.

Elektrim nie wyklucza, że w przyszłości PAK zastąpi spółkę na warszawskiej giełdzie.

— To realny pomysł, choć nie wiem, w jakim terminie może zostać zrealizowany — ucina Piotr Nurowski.

Telekomunikacja na nie

Z dzisiejszych deklaracji wynika, że Elektrim nie wiąże przyszłości z branżą telekomunikacyjną. Giełdowa spółka kontroluje wraz z francuskim koncernem Vivendi przez spółkę Elektrim Telekomunikację (ET) 51 proc. udziałów w Polskiej Telefonii Cyfrowej (PTC), największym w kraju operatorze komórkowym. Na ten pakiet chrapkę ma drugi udziałowiec PTC — Deutsche Telekom. W ubiegłym roku Niemcy złożyli ofertę — pozostałym udziałowcom PTC proponowali 1,1 mld EUR.

— W tej chwili nie prowadzimy rozmów z Deutsche Telekom. Czekamy na sygnał Vivendi. To Francuzi spowodowali, że rozmowy zostały zawieszone. Podkreślam, nie są zerwane, lecz zawieszone — tłumaczy Piotr Nurowski.

Niechęć Elektrimu i Vivendi nie jest zaskoczeniem. Francuzi chętnie sprzedaliby należącego do ET operatora stacjonarnego El-Net. Warszawska spółka mówi nie!

— Nie zgadzamy się na sprzedaż El-Netu. Zgodę na tę transakcję może dać tylko zgromadzenie ET kwalifikowaną większością, a poza tym transakcja musi przyczynić się do ostatecznego rozwiązania wszystkich problemów na linii Elektrim-PTC. Chodzi głównie o rozliczenia finansowe — tłumaczy Piotr Nurowski.

Co dalej? Tego nie wie pewnie ani Vivendi, ani Elektrim.

Warszawska spółka chce ze sprzedaży PTC spłacić obligatariuszy.

— Taka jest logika tej transakcji — mówi Piotr Nurowski.

Dług sięga 450 mln EUR i problemy z jego spłatą już kilka razy nieomal doprowadziły do upadłości Elektrimu. Wnioskowali o nią obligatariusze. W grudniu Elektrim spłacił prawie 10 mln EUR odsetek od obligacji. Chyba po raz pierwszy bez jakiegokolwiek poślizgu lub kontrowersji.

— Jeszcze nigdy nie mieliśmy tak dobrych kontaktów z obligatariuszami. Służby prawne Elektrimu otrzymały jasne wytyczne — respektować podpisane porozumienie. I koniec. Oczywiście nadal uważam, że porozumienie w sprawie spłaty obligacji jest dla nas bardzo niekorzystne, ale to nic nie zmienia — tłumaczy Piotr Nurowski.

Spółka ma czas na spłatę tych zobowiązań do końca 2005 roku, a pieniądze ze sprzedaży PTC pewnie pokryje dług.

— Wartość PTC nie spada. Wycena pakietu kontrolowanego przez ET waha się między 1,5 mld a 2,5 mld EUR. Według mnie, jest ona niższa od 2 mld, ale na pewno wyższa od 1,5 mld EUR. Niemcy oferowali za 51 proc. PTC 1,1 mld EUR. Teraz to już zbyt niska kwota — mówi Piotr Nurowski.

A reszta? Zobaczymy

Elektrim chce też w najbliższym czasie sfinalizować sprzedaż Portu Praskiego, atrakcyjnie zlokalizowanej nieruchomości w centrum Warszawy.

— Mamy dwie oferty — jedną z USA, drugą z Wielkiej Brytanii. Pierwszy inwestor był o krok od przejęcia terenów. Nic z tego nie wyszło i teraz poprosił o czas do połowy lutego — tłumaczy Piotr Nurowski.

Właściciela szybko nie zmieni natomiast Rafako. Elektrim ma 49,9 proc. akcji producenta kotłów.

— Rafako to nasza perełka. Nie zamierzamy więc się jej pozbywać. Firma ma nowe kontrakty, stara się o kolejne. Mamy ofertę na akcje Mostostalu Warszawa. Analizujemy ją. W grupie pozostanie natomiast handlujący energią Elektrim-Volt — wyjaśnia Piotr Nurowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Prezes Nurowski wierzy, że 2004 rok będzie przełomowy dla Elektrimu