„Dziś w ramach śledztwa w sprawie Zondacrypto zatrzymany został Radosław P. Prokuratura będzie przekazywała dalsze informacje po zakończeniu czynności z jego udziałem, prowadzonych w Śląskim Wydziale PZ PK" - przekazał na platformie X Żurek.
Dziś w ramach śledztwa w sprawie ZondaCrypto zatrzymany został Radosław P.
— Waldemar Żurek (@w_zurek) August 27, 2026
Prokuratura będzie przekazywała dalsze informacje po zakończeniu czynności z jego udziałem, prowadzonych w Śląskim Wydziale PZ PK.
W poniedziałek Wirtualna Polska i TVN24 opublikowały ustalenia wspólnego śledztwa, z którego wynika, że prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz miał dostać od szefa giełdy kryptowalut Zondacrypto Przemysława Krala m.in. zegarek wart 40 tys. euro oraz inne prezenty w zamian za rzekome „wstawiennictwo” ws. problemów giełdy kryptowalut z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Zapytany przez TV Republika o doniesienia mediów, prezes PKOl zapewnił, że sam zapłacił za zegarek, a Przemysław Kral jedynie pomógł mu w zakupie.
We wtorek szef MS poinformował, że w oparciu o zabezpieczony materiał dowodowy prokuratura weryfikuje informacje m.in. dotyczące ewentualnej korzyści majątkowej przekazanej prezesowi PKOl.
Piesiewicz uważa, że sprawa jest polityczna
W czwartek po południu poinformowano, że Radosław Piesiewicz został doprowadzony do Prokuratury Krajowej w Katowicach. Śledczy zamierzają przeprowadzić przesłuchanie i przedstawić mu zarzuty.
Na pytanie dziennikarzy o to, czy czuje się ofiarą, Radosław Piesiewicz odpowiedział, że „bardzo dużą”.
- Polityka, polityka, polityka. Zobaczymy, co z tego będzie. Zobaczymy, kto jest winny - skomentował prezes PKOl.
Gawkowski: jest olbrzymia afera Zondacrypto, zaczęły się zatrzymania
Mamy do czynienia z olbrzymią aferą wokół Zondacrypto, mamy świadka koronnego, dzisiaj zaczynają się zatrzymania - powiedział w czwartek wicepremier, szef MC Krzysztof Gawkowski, pytany o doniesienia o zatrzymaniu szefa PKOl Radosława Piesiewicza.
- Mamy świadka koronnego, który mówi komu wręczał pieniądze, na co szły te pieniądze, jak Prawo i Sprawiedliwość i jego działacze zarabiali na kryptoaktywach, dlaczego ten parasol taki ochronny nad tymi wszystkimi, którzy chcieli chronić przestępców z Zondacrypto, był rozciągnięty. Dzisiaj zaczynają się zatrzymania, które w przyszłości też będą skutkowały zarzutami - powiedział wicepremier.
Dodał, że „nie ma w Polsce nadzoru nad rynkiem kryptoaktywów, dlatego że PiS i prezydent Karol Nawrocki zawetowali ustawę” o rynku kryptoaktywów. Według niego, braku takiego nadzoru chciała giełda kryptowalut Zondacrypto i jej ówczesny szef Przemysław Kral. - Zarabiała na tym firma Zondakrypto, której szef jest dzisiaj świadkiem koronnym - dodał Gawkowski.
