Prezydencka kraina rad

Jacek ZalewskiJacek Zalewski
opublikowano: 2026-03-25 17:41

Karol Nawrocki od początku roku podejmuje probiznesową rywalizację wizerunkową z premierem Donaldem Tuskiem.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Kancelaria Prezydenta RP sama w sobie jest urzędem gigantycznym, rozdmuchanym znacznie ponad realne potrzeby obsługi konstytucyjnej głowy państwa. Tegoroczny jej budżet wynosi aż 271,89 mln zł (bez transferowanych od wielu lat przez KPRP pieniędzy na… odnowę zabytków Krakowa), w tym 27,29 mln zł kosztuje Biuro Bezpieczeństwa Narodowego (BBN). W stosunku do budżetu 2025 wydatki KPRP wzrosły o 5,6 proc., czyli wyraźnie ponad poziom inflacji rok do roku. Liczba zauszników prezydenta porównywalna jest z konstytucyjną Radą Ministrów, samych najwyższych urzędników na poziomie tzw. R-ki, bezpodstawnie tytułowanych czołobitnie ministrami, jest w KPRP i BBN aż 13, zaś wysoko płatnych etatowych doradców o zerowych kompetencjach decyzyjnych jeszcze więcej – 15.

Prezydencki dwór pęcznieje również poza jego rozrostem etatowym. Personalną potęgą pałacowego urzędu Karol Nawrocki postanowił przebić Andrzeja Dudę, chociaż wydawało się to niemożliwe. Doradców społecznych powołanych indywidualnie jest już 23, a poza tym systematycznie przybywa wieloosobowych ciał kolegialnych. Powołane zostały branżowe rady do spraw rolnictwa i obszarów wiejskich, zdrowia, energii i zasobów naturalnych, nowych technologii i cyfryzacji, samorządu terytorialnego oraz najdziwniejsza, niekonstytucyjna, kadłubowa rada skupiająca grupkę przychylnych prezydentowi parlamentarzystów.

W pierwszych miesiącach kadencji Karol Nawrocki nie wyciągał ręki do szeroko pojmowanej reprezentacji biznesowej. Demonstracyjnie wręcz zaniechał przyznania jesienią 2025 r. dosyć prestiżowych corocznych nagród gospodarczych prezydenta RP, a przecież mógł XXIII już edycję (inicjatywa jeszcze Aleksandra Kwaśniewskiego) przejąć od Andrzeja Dudy w biegu, albowiem żmudną pracę nominacyjną i tak wykonuje przez wiele miesięcy fachowa kapituła. Od początku 2026 r. Karol Nawrocki podjął jednak probiznesową rywalizację wizerunkową z premierem Donaldem Tuskiem.

Najpierw 19 stycznia spotkał się – przed wyjazdem na 56. Światowe Forum Ekonomiczne do Davos – z przedstawicielami firm działających na rynkach globalnych. Tamta zbiórka przebiegła pod generalnym hasłem PL+ G20, nawiązującym do jednorazowego zaproszenia Karola Nawrockiego przez Donalda Trumpa na tegoroczny szczyt potentatów, który odbędzie się 14-15 grudnia w Miami. W kolejnym kroku prezydent 11 marca powołał 45-osobową Radę Gospodarczą (RG), teoretycznie pełniącą funkcję eksperckiego zaplecza, dostarczającego mu merytorycznej wiedzy w kluczowych obszarach gospodarki. Przewodniczącym został Marek Dietl, były prezes Giełdy Papierów Wartościowych. W składzie RG znajduje się sporo byłych decydentów z epoki rządu PiS. Nie jest to może dosłowny gabinet cieni, ale na pewno izba niecierpliwie oczekujących na powrót na stanowiska po wyborach w 2027 r.

Wreszcie 25 marca Karol Nawrocki powołał przy swoim majestacie aż 63-osobową Radę Biznesu (RB). To realizacja zapowiedzi z 19 stycznia, w jej składzie znalazło się wielu uczestników tamtego inauguracyjnego spotkania. Rada nie ma formalnego przewodniczącego, zatem jest nim sam prezydent, zaś koordynatorem prac został kancelaryjny urzędnik Karol Rabenda. Do RB nie należy nikt ze wspomnianej RG, to byt o zupełnie innym charakterze.

Zaproszeni zostali z gospodarczej linii menedżerowie najróżniejszych polskich firm, co bardzo charakterystyczne – spoza listy szefów wielkich spółek skarbu państwa, naturalnie powiązanych z rządem. Dlatego przyszłoroczne wybory nie spowodują wielkich zmian w składzie RB. Głównym jej zadaniem jest pomoc władzy w wydobywaniu się Polski z tzw. pułapki średniego rozwoju. Cel bardzo ambitny, chociaż trudno powiedzieć, w jaki sposób opinie członków mają przekładać się na pożyteczne regulacje. Do wspierania ewentualnych inicjatyw ustawowych prezydenta przeznaczona jest wspomniana wcześniej RG. Generalny wniosek z wysypu inicjatyw Karola Nawrockiego brzmi: źle kojarzącym się ustrojowo krajem rad nie jesteśmy, ale w prezydenckim postrzeganiu – krainą na pewno.

Możesz zainteresować się również: